
Ostatnio Górnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa musiała podnieść czynsze w zakresie opłaty eksploatacyjnej na niektórych nieruchomościach. Uzasadniła to między innymi informacją o tym, że część lokatorów nie wywozi samodzielnie odpadów pobudowanych, czy mebli, sanitariatów i podobnych. Problemem jest też bałagan w piwnicach, gdzie mieszkańcy często składają swoje stare meble, których funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej nakazują (i słusznie) usunięcie, ze względu na ich łatwopalność.
W związku z wspomnianą podwyżką rozdzwoniły się telefony, ludzie pomstowali głównie na Spółdzielnie. Wiadomo, tak jest prościej. Szkoda, że nie pomstowali na swoich niesfornych sąsiadów, którzy zamiast zamówić sobie kontener budowlany na odpady poremontowe, wyrzuca te śmieci do osiedlowych śmietników. Szkoda, że sąsiedzi nie wywożą swoich starych opon na PSZOK, a zostawiają je w prezencie Spółdzielni, żeby jej odpłatnie musiała wywieźć do punktu odbioru, to samo dotyczy mebli.
Lokator który sam wywiezie śmieci do PSZOK nie będzie za to płacił, natomiast Spółdzielnia każdy za taki wywóz musi zapłacić firmie transportowej, a potem tymi kosztami obciążyć całą nieruchomość. Żeby unaocznić Państwu o jakich ilościach mówimy przytoczę kilka cyfr. Oto lista i ilość kluczowych odpadów jakie wywiozła firma transportowa do jastrzębskiego PSZOK-u:
1. Odpady betonu, oraz gruz z remontów – 121 ton
2. Gruz ceglany – 25 ton
3. Zmieszane odpady z betonu, gruzu ceglanego, odpadowych materiałów ceramicznych i elementów wyposażenia – 210 ton
4. Zmieszane odpady z budowy, remontów i demontażu inne niż wymienione wyżej – 400 ton
5. Zużyte opony – 10 ton.
Myślę, że te cyfry zrobią wrażenie. Za wszystkie te rzeczy, za ich wywóz, Spółdzielnia musiała zapłacić podwykonawcy i jego pracownikom. A wystarczyłoby samemu wywieźć swoje brudy, a nie przymuszać innych aby płacili za innych.
Tekst sponsorowany GSM





