Polowanie na najeźdźców

Jeden z jastrzębskich molochów. Przez złośliwców, tudzież szczęśliwych posiadaczy domków jednorodzinnych, określany mianem „króliczoka”. Sześć klatek, dziesięć pięter, dwieście sześćdziesiąt cztery mieszkania. Zagubieni w tym labiryncie lokatorzy z trudem rozpoznają swoje twarze. Jeśli prawią sobie jakieś uprzejmości, to zazwyczaj sprowadzają się one do zdawkowego „dzień dobry”. Nic więc dziwnego, że w momencie, kiedy pada pytanie, czy mają w mieszkaniu prusaki, robią zdziwione miny, a ich oczy przyjmują kształt pięciozłotówek. A przecież ta klatka została wybrana nieprzypadkowo…

fot. pixabay

Zaczęło się niepozornie – zazwyczaj tak się zaczyna – od maila wysłanego na adres redakcji JasNetu. Utrzymany w dramatycznym tonie list kreślił scenariusz, jaki znamy z wielu „ogólnopolskich” reportaży. Mamy oto mężczyznę, niech to będzie wiekowy staruszek, który do swoich lokatorskich obowiązków ma dosyć luźny stosunek. Jakiś czas temu odezwała się w nim żyłka osiedlowego kolekcjonera i zaczął znosić do mieszkania najróżniejsze przedmioty. Na pretensje sąsiadów, że jego lokum stało się wylęgarnią insektów, które masowo migrują do innych mieszkań, odpowiada półsłówkami. Z czasem przestaje reagować na zaczepki zniecierpliwionych lokatorów. Zamyka się w sobie. Liczy się tylko jego pasja: znoszone nocą reklamówki, tajemnicze kartony, przedmioty, których przeznaczenia nie sposób odgadnąć.

Dość powiedzieć, że jego mieszkanie stało się z czasem bazą wypadową dla kilku gatunków owadów zamieszkujących tę szerokość geograficzną. Głównie prusaków, zwanych także niepolitycznie rusami. A „króliczok”, żeby już zostać przy tym przewrotnym określeniu, to system naczyń połączonych. Prędzej czy później insekty wyruszą na poszukiwanie nowych żerowisk. Czy trzeba dodawać coś jeszcze? Co najwyżej, w ramach dziennikarskiego poczucia przyzwoitości, można zapytać, jak bronić się przed takimi lokatorami (bo przecież nie prusakami, które tylko pozornie są bohaterami tego tekstu – przyp. aut.)? No właśnie, czy to w ogóle możliwe?

Święte prawo własności. To ono tak naprawdę jest największym wrogiem spółdzielni mieszkaniowych. I to nie tylko w Jastrzębiu-Zdroju. Skuteczna dezynsekcja w mieszkaniu, które jest wylęgarnią wszelkiego możliwego robactwa, to z punktu widzenia organizacji przysłowiowa „bułka z masłem”. Ba, znajdą się nawet wyasygnowane przez spółdzielców środki na ten zbożny cel. Jednak przekonanie tego czy innego lokatora, aby dla dobra wspólnego udostępnił swoje lokum specjalistycznej firmie dezynsekcyjnej, stanowi już nie lada wyczyn. Tym bardziej, że ci, których określa się mianem „sąsiadów uciążliwych”, należą do „elitarnej” grupy blokowych ekscentryków, nie uznających żadnych świętości. „Niedawno interweniowaliśmy w mieszkaniu, w którym ktoś trzymał kilkanaście psów. Mamy także miłośników szeroko pojętego zbieractwa, zamieniających swoje mieszkania w małe wysypiska śmieci. W blokach znajdują się również regularne meliny czynne 24 godziny na dobę” – słyszymy w jednej z jastrzębskich spółdzielni mieszkaniowych.

Jednym słowem, w imię zdobyczy demokracji, takiego uciążliwego sąsiada trzeba przekonywać, namawiać, mamić wizjami bezpłatnie przeprowadzonej dezynsekcji, byleby tylko wpuścił za próg mieszkania specjalistów od zwalczania insektów. I to się czasami udaje. „Szczególnie, jeśli z tym kimś można nawiązać kontakt. Na początek wzrokowy. Potem długo i cierpliwie trzeba przekonywać taką osobę do argumentów spółdzielni” – dodaje nasz rozmówca.

A może odpuścić sobie wspomniane podchody? I zająć się problemem na własną rękę? Tak jak pewien jastrzębianin, który stwierdził, że trochę ponad sto złotych za dezynsekcję to stanowczo za dużo? Więc opatentował idealny, tak mu się przynajmniej wydawało, sposób na walkę z prusakami?

„Już na sam widok tej domowej pułapki zacząłem przecierać oczy ze zdumienia. Jakieś obgotowane kości, saszetki po herbacie… To wszystko razem zawinięte w gazetę. Kiedy poruszyłem zawiniątkiem, nagle po podłodze zaczęły rozbiegać się zdezorientowane owady. A mój rozmówca, uzbrojony w długi kij z mokrą szmatą, szczerzył tylko zęby, tłukąc je systematycznie. Niestety, większość insektów rozbiegła się po mieszkaniu. Natomiast lokator, zamiast pogromcą, okazał się największym hodowcą rusów w bloku” – śmieje się mężczyzna, na co dzień zajmujący się dezynsekcją – „W końcu zaoferowałem mu się z pomocą. Zacząłem przesuwać meble. Zaglądałem w każdy możliwy zakamarek. Po kilku minutach po ścianach przeszła, a właściwie przebiegła, armia owadów. Z sufitu zaś zaczął padać deszcz prusaków”.

Kiedyś było „Polowanie na muchy”, film w reżyserii Andrzeja Wajdy z 1969 roku, teraz kolej na „Polowanie na prusaki”, do którego scenariusz napisało samo życie. Czy zostaniemy obsadzeni w tym melodramacie, a raczej thrillerze? No cóż, po lekturze powyższego artykułu jasno widać, że o tej ostatniej kwestii zdecydują za nas sąsiedzi. Szczególnie ci, którzy na nasz widok regularnie chowają głowę w ramionach.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Również warto przeczytać
Beton i jeszcze raz beton...
IMG_20221123_130005
„Od kilku lat trwa rewitalizacja Parku Zdrojowego. Wydano miliony złotych. Ale czy efekt końcowy będzie oczekiwany przez mieszkańców?” – zastanawia się nasz Czytelnik. „Już teraz widać, że jest to tak...
Gdzie parkować?
e2ddd999
„Gdzie parkować?” Do kogo tak naprawdę zaadresować to odwieczne pytanie? I czy udzielone odpowiedzi zadowolą jeszcze kogokolwiek? Fakt, że problem ten dotyczy nie tylko naszego miasta, nie stanowi tu zbytniego...
Dlaczego piesi giną na pasach?
35-692857
Gdzie przechodzący przez jezdnię powinien bać się o swoje życie? I to do tego stopnia, żeby w myślach gorączkowo „klepać zdrowaśki”? No cóż, może wydać się to nieco kuriozalne, ale...
"My, jako policja, służymy ludziom..."
66-709479
„Głównie chodzi o to, żeby mieszkańcy poczuli, że mają wpływ na swoje bezpieczeństwo, a my, jako policja, służymy ludziom…” Te szczególne słowa wybrzmiały swego czasu w sali jastrzębskiego magistratu i...
A patriotyzm?!
b57fabfc
Kilka miesięcy temu obchodziliśmy rocznicę Powstania Warszawskiego. Przed nami, już za kilka dni, Narodowe Święto Niepodległości. A gdzieś w tle – pytanie o patriotyzm. Co tak naprawdę dla nas znaczy?...
GSM: Dodatek osłonowy i struktura opłaty
a76044d3
Zgodnie z Ustawą z dnia 17 grudnia 2021 r. o dodatku osłonowym informujemy, że każda osoba prowadząca gospodarstwo jednoosobowe lub tworząc z innymi osobami gospodarstwo wieloosobowe może ubiegać się o...
Przewiń do góry