Radni „bojkotują” obrady

„Kluby Radnych Koalicja Samorządowa i Wspólnota Samorządowa Jastrzębia-Zdroju, opuszczając salę obrad, stanowczo zademonstrowały swój sprzeciw wobec powrotu do praktyk, których świadkiem byliśmy w poprzedniej kadencji” – czytamy w specjalnym oświadczeniu. I faktycznie, wczorajsza, 26 listopada, XIV sesja zwyczajna Rady Miasta zakończyła się dosyć niespodziewanie, bo wyjściem części radnych z sesji. Jaki był tego powód?

fot. www.jastrzebie.pl

Jak możemy przeczytać w piśmie, radni uznali zachowanie Piotra Szeredy, przewodniczącego Rady Miasta Jastrzębie-Zdrój, za „wielce niedopuszczalne i stanowczo przekraczające granice dobrego smaku”.

„Z nieznanych nam przyczyn przewodniczący Rady Miasta odmówił zdalnego udziału w sesji dwóm naszym radnym, pomimo zgłaszanej przez nich gotowości udziału w obradach. Oboje – Alina Chojecka i Grzegorz Mosoń – objęci są kwarantanną, co nie wyklucza ich z możliwości głosowania. Takie prawo zapewnia im obowiązująca ustawa 'covidowa’” – dowiadujemy się. Jakby tego było mało, w rozmowie z redakcją radna Alina Chojecka dodała, że kwestia zdalnego uczestnictwa w sesji była wielokrotnie sygnalizowana przewodniczącemu Rady Miasta.

Dzięki lekturze oświadczenia, dowiadujemy się także, że „przewodniczący Rady Miasta, zasłaniając się brakiem sprawozdania na piśmie, próbował nie dopuścić do głosu przedstawicieli Międzygminnego Związku Komunikacyjnego oraz Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej”. „Zachowywał się w sposób arogancki i władczy, zapominając o społecznie przyjętych zasadach dobrego wychowania” – pada w oświadczeniu.

Na ripostę nie trzeba było długo czekać… Dzisiaj, 27 listopada, odbył się specjalny briefing prasowy Klubu Radnych Prawo i Sprawiedliwość. Dość powiedzieć, że obecni na spotkaniu uznali, iż wczorajsze wydarzenia były zwykłym wybiegiem, w sytuacji, gdy radni Koalicji Samorządowej i Wspólnoty Samorządowej Jastrzębia-Zdroju utracili większość potrzebną do przegłosowywania uchwał.

Jak przekonywali, w ten sposób radni „uniemożliwili przyjęcie 25 projektów uchwał”, w tym – wielu „czasowych” i istotnych dla funkcjonowania całego miasta. Mowa między innymi o uchwale dotyczącej Jastrzębskiego Budżetu Obywatelskiego (zobacz więcej>>>), podwyżek za śmieci niesegregowane, rocznego programu współpracy z organizacjami pozarządowymi czy zmian w statucie Rady Miasta, regulujących wydawanie biuletynu samorządowego.

Radny Tadeusz Sławik, powołując się na swoje wieloletnie doświadczenie, podkreślił, że to drugi taki przypadek, kiedy radni opuścili salę obrad, demonstrując całkowity brak odpowiedzialności. Z kolei radny Andrzej Matusiak zarzucił części Rady Miasta „politykierstwo”. Radna Angelika Garus-Kopertowska podkreślała rangę i znaczenie dla miasta uchwały „dedykowanej” osiedlom i sołectwom.

Przewodniczący Rady Miasta Jastrzębie-Zdrój Piotr Szereda odniósł się także do zarzutu, jakoby jego zachowanie w czasie ostatniej sesji miało charakter arogancki, podkreślając, że nie wykraczało poza elementarne i przyjęte ramy, nawet jeśli nie podobało się niektórym miejskim rajcom.

„Wczorajsze zachowanie Koalicji SAMORZĄDOWEJ (o ironio!) nie miało nic wspólnego z postawą cechującą odpowiedzialność i wiarygodność. Koalicja Samorządowa pokazała swoje najgorsze oblicze polityczne, oblicze Platformy Obywatelskiej, a do tego niechlubnego czynu dołączyła Wspólnota Samorządowa” – pada w oświadczeniu przewodniczącego Piotra Szeredy.

Po opuszczeniu sali przez część radnych, obrady trwały nadal, ale z braku quorum zostały przerwane.

Dal zainteresowanych>>>XIV sesja zwyczajna Rady Miasta Jastrzębie-Zdrój>>>

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry