Ratowali dziecko, karetka w trakcie dojazdu

W przypadku zdarzenia, do jakiego doszło we wtorek, 23 marca, na ulicy Katowickiej, każda sekunda mogła mieć wagę życia. Zgłoszenie dotyczyło 1,5-rocznego dziecka – przytomnego i oddychającego samodzielnie – które „dostało napadu drgawek, najprawdopodobniej pod wpływem podwyższonej temperatury”. Z uwagi na fakt, że „pogotowie było w trakcie dojazdu”, zaś strażacy dotarli jako pierwsi pod wskazany adres , to oni udzielili kwalifikowanej pierwszej pomocy. W fachowej nomenklaturze określa się to mianem Izolowanego Zdarzenia Ratownictwa Medycznego i ma charakter działań wspomagających pogotowie ratunkowe. Kiedy na miejsce zdarzenia przybyli ratownicy medyczni, przejęli opiekę nad poszkodowanym. Niestety, nie wiemy, jak potoczyły się dalsze losy małego pacjenta. Miejmy nadzieję, że nie stało się mu nic poważnego.

  1. Ludzie przecież Strażacy to też specjaliści, Ci ludzie są świetnie wyszkoleni w udzielaniu pierwszej pomocy, chwała Tym ludziom za ich pracę, a co do dyspozytora to ten zaś wysyła tego kto ma najbliżej w tym przypadku posłał straż i chwała mu za to bo prawdopodobnie uratowali życie temu dzieciaczkowi a to chyba najważniejsze! A co do pogotowia lotniczego Wam się wydaje że wylądować śmigłowcem w centrum lub na osiedlu to tak proste jak parkowanie roweru, a dodatkowo Ci przylecą w 2min z Rybnika lub Katowic ?! Ludzie pomyślcie zanim coś takiego walniecie w takich sytuacjach liczy się czas!

    1. Lotnicze pogotowie miejsce zabezpiecza straz, helikopter maly/zgrabny wszedzie sie zmiesci. Czas lotu do Jastrzebia z Katowic na mapie ktora znajduje sie na http://www.lpr.com wynosi 4 minuty + 1 minuta na odpalenie i przygotowanie lotu.

  2. Śmigłowca w naszym mieście od początku tego roku nie było ani razu za to Rybnik wzywa kilka razy w tygodniu. Takie czasy gdzie człowiek jest ponad prawem.

    1. Tak to wyglada gdzie Rybnik decyduje o wysłaniu karetki bo tam laczą z 112/999 . Dyspozytor powinnien przynajmniej dostac nagane z wpisem do akt ! Gdzie zespoł HMES !

    2. Były Pracownok

      Pracowałem na początku lat 90 w Jastrzębskim pogotowiu i na nasze miasto przypadały w dzien trzy zespoly wyjazdowe z lekarzem w tym jeden zespół R i trzy karetki przewozowe do transportów i jeden mikrobus sanitarny dziewiecio osobowy a teraz dyspozytor w Gliwicach trzy karetki na miasto .Pogotowie powinno należeć pod miasto i prezydent miasta powinien być odpowiedzialny za nasze bezpieczeństwo a nie pogotowie w Katowicach

  3. Skoro nie ma karetek to dlaczego nie wezwali na miejsce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ? Dyspozytor powinien zostac pociagniety do odpowiedzualnosci karnej !

  4. Bo karetek nie ma bo wożą chorych po innych szpitalach lub czekają w kolejce aby odebrali na Izbie przyjęć chorego

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry
Poprzedni
Następny