Rodzina z dzieckiem w opuszczonej altanie

W ostatnim okresie funkcjonariusze Straży Miejskiej dwukrotnie podejmowali czynności w sprawie zgłoszeń dotyczących osób bytujących w warunkach zagrożenia dla ich zdrowia na terenie opuszczonych altan.

Zgłoszenia dotyczyły rodziny z dzieckiem oraz samotnej kobiety przebywających na terenie ROD Słonecznik oraz ROD Zacisze. W obu przypadkach na miejscu dokonano wizji lokalnej wraz z pracownikami Ośrodka Pomocy Społecznej celem zdefiniowania i zapewnienia oczekiwanej pomocy socjalnej.

„Każdorazowo sytuacje przebywania osób warunkach zagrażających ich zdrowiu i życiu można zgłaszać pod całodobowy alarmowy numer telefonu Straży Miejskiej – 986” – informują strażnicy miejscy. (źródło/fot.: SM Jastrzębie-Zdrój)

  1. Ludzie co z Wami, czy ktoś zapytał dlaczego te osoby tam są. Ktoś porozmawiał z nimi? Czy tak od razu donosik, bo tak łatwiej?
    Znam wiele rodzin które w sezonie letnim spędzają całe wakacje na działce, bo zamiast kisić się w murach wypoczywają tam.
    Tez mam działkę, ale teraz tam mało osób chodzi. Woda zakręcona, zimno.
    Proponuję tak po sąsiedzku porozmawiać, niejednokrotnie fałszywie się uśmiechają, a za plecami robią problemy.

  2. Koko.do ktoś jaka bieda to patologia ,dwie lewe ręce do roboty ,woli spać w śmietniku niż normalnie żyć ,ci ludzie mieli domy i rodziny .Mieli mieszkania po rodzinie ale nie chciało się pracować i wszystko stracone ,dzisiaj takich nieszczęśników jest masa to jest ich wybór na lepsze życie ,życie na ulicy a teraz czekają na pomoc od panstwa i tak się kręci .

  3. Ja mieszkanie dostałem z rodzinom z urzędu miasta wystarczy iść do pracy przedstawić dochody i poczeka trochę ale jak się robić niechce ja też pracuje i wynajmowałem

  4. Patologia goni patologie ,czy ci dorośli nie mieli swoich domów rodzinnych ,uciekają z domów nie chcą podjąć pracy ,i narzekają bo państwo musi im dać ,patologia w takich nieludzkich warunkach ma dzieci ,mieszkań na wynajem w Jastrzębiu nie brakuje ,ale trzeba pracować a pracować się nie chce to jest dylemat ,szkoda dzieci że w takiej patologi się wychowują .

        1. No tak! Pamiętam! Twoja willa przemokła, więc chciałeś zatrzymać się u mnie, a ja poradziłam Ci, żebyś poszedł po kartony do Lidla.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry