Rowerzyści kontra kierowcy?

„W godzinach rannych na szlaku rowerowym zaczęli pojawiać się pierwsi rowerzyści. Pogoda ładna, temperatura znośna. Miłośnicy jednośladów w większości odpowiednio ubrani i w kaskach. Sądzę, że później będzie ich na szlaku zdecydowanie więcej. Jednak zauważyłem pewną niepokojącą rzecz. Przed skrzyżowaniem ulicy Przemysłowej i Majowej stoi znak ‘Uwaga na drogę z pierwszeństwem przejazdu – rowery’. W momencie mojego pobytu na Żelaznym Szlaku widziałem trzy samochody, które nawet nie zwalniając, na pełnym gazie, przejechały przez skrzyżowanie. Nie chcę krakać, ale tam może dojść kiedyś do tragedii”.

fot. Marek Wróbel

Tak zaczyna się relacja naszego Czytelnika, który wprowadził nas w wakacyjny, jednocześnie ciężki i wielowątkowy temat. No cóż, można streścić go krótkim: „Rowerzyści kontra kierowcy”, choć wydaje się, że nie oddaje w pełni dramatu, jaki rozgrywa się na jastrzębskich drogach. Dość powiedzieć, że autor maila, który cytujemy na początku, obwiniał rowerzystów o całe zło świata. Szczególnie na sercu leżała mu pewna kwestia…

Zresztą, posłuchajcie sami: „Interesuje mnie sytuacja, kiedy wzdłuż tej czy innej drogi w Jastrzębiu-Zdroju biegnie piękna ścieżka dedykowana rowerzystom, natomiast miłośnicy jednośladów, jakby ignorując ten oczywisty fakt, poruszają się bezpośrednio ulicą, narażając siebie i innych uczestników ruchu drogowego na poważne kłopoty. Czy w takich szczególnych okolicznościach można ukarać rowerzystę mandatem lub przynajmniej upomnieć, aby poruszał się ścieżką dla rowerów? Czy zdarzyło się to już w praktyce jastrzębskiej „drogówki”? A jeśli tak, czy są to nagminne przypadki?”

Postanowiliśmy pójść tropem tych wątpliwości, wysyłając pytania do Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju. Oto, co usłyszeliśmy: „Rowerzysta na podstawie art. 33 pkt 1 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowych jest obowiązany do korzystania z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. W przypadku, gdy taka droga jest, a rowerzysta nie korzysta z niej, popełnia wykroczenie, za które może zostać ukarany mandatem karnym”.

„W rozporządzeniu w sprawie znaków i sygnałów drogowych znajdują się znaki pionowe i poziome dotyczące rowerzystów. Znaki 'C-13′ i 'C-13a’ określają początek i koniec drogi dla rowerów. Natomiast znaki 'C-16′, 'C-16a’ oraz 'P-23′ znajdują się na drodze dla pieszych i rowerów i to one określają, którą stroną mogą poruszać się rowerzyści. Znaki poziome, umieszczone na drodze dla rowerów, informują nas, w jakim kierunku rowerzysta może się ta drogą poruszać. Droga taka może być dwukierunkowa, ale są także drogi jednokierunkowe. W takich przypadkach rowerzysta jadąc w kierunku przeciwnym, niż wskazuje znak poziomy P-23 umieszczony na ścieżce rowerowej, obowiązany jest do korzystania z jezdni, tak jak inni użytkownicy dróg” – dowiadujemy się od stróżów prawa.

„Niekorzystanie z drogi dla rowerów zdarza się rowerzystom, jednakże nie jest to nagminne i w każdej takiej sytuacji policjanci ruchu drogowego informują kierującego rowerem o obowiązujących przepisach” – pada na koniec.

To teraz zajrzyjmy do jastrzębskiej kroniki policyjnej, bo okazuje się, że czasem największym wrogiem miłośnika jednośladów jest, a jakże, drodzy Czytelnicy, drugi rowerzysta. „Na ulicy 1 Maja doszło do zderzenia dwóch rowerzystów. Zdarzenie miało miejsce na kontrapasie rowerowym, którym kierujący poruszali się w przeciwnych kierunkach. Jak wstępnie ustalili policjanci, dwóch rowerzystów zderzyło się w trakcie jazdy. 58-latek nie był świadomy, iż znajduje się na kontrapasie rowerowym, myślał, że korzysta z drogi dla rowerów, gdzie ruch odbywa się w tym samym kierunku, co ruch pojazdów. Tymczasem rowerzysta korzystał z kontrapasa rowerowego – tutaj ruch rowerzystów dozwolony jest tylko w kierunku przeciwnym do ruchu pojazdów. W efekcie zdarzenia 69-latek ze złamanym nosem oraz kością żuchwy trafił do szpitala” – poinformowała KMP w Jastrzębiu-Zdroju.

Czasami takim zagrożeniem jest… pies… „Mundurowi ustalili, że 14-latek jadąc ulicą w kierunku ulicy Libowiec, zauważył, jak z bocznej drogi wybiegł pies, który zaczął ujadać oraz gryźć go po nogach. Chłopiec z obawy przed dalszymi atakami zjechał na przeciwny pas ruchu i uderzył w jadący samochód. Badanie alkomatem wykazało, że uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Przybyłe na miejsce pogotowie ratunkowe przebadało rowerzystę. W związku z ogólnymi potłuczeniami ciała 14-latek został zabrany do szpitala na dalsze badania” – dowiadujemy się.

A jeszcze innym razem prawdopodobnie wiek i brawura. „Tego samego dnia po godzinie 17.00 dyżurny jastrzębskiej komendy został powiadomiony o potrąceniu rowerzysty na ulicy Ranoszka. Policjanci, którzy udali się na miejsce, ustalili, że 10-letni rowerzysta wyjechał zza pojazdów na przejście dla pieszych, gdzie został potrącony przez kierującego Volkswagenem. 10-latek z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala. Kierujący osobówką był trzeźwy” – czytamy.

Na koniec, za sprawą jednej z naszych publikacji, przenieśmy się ponownie na Żelazny Szlak Rowerowy. „My jako mieszkańcy dojeżdżający i dochodzący pieszo do swoich posesji spotykamy się z wyzwiskami, upomnieniami i szykanowaniem ze strony rowerzystów” – tak zaczynała się petycja dotycząca zmiany przebiegu trasy Żelaznego Szlaku Rowerowego. Mieszkańcy, podpisani pod pismem (w sumie 40 osób – przyp. aut.), chcieli, aby szlak był kontynuowany na dawnym torowisku, pomijając ulicę Torową – na odcinku około 200 metrów.

Rowerzyści jeżdżą całą szerokością ulicy Torowej, zajeżdżają drogę, poruszają się bardzo szybko, wieczorami rowery są nieoświetlone, słyszy się wulgarne słownictwo, co wskazywałoby (przynajmniej w części przypadków – przyp. aut.) na spożycie alkoholu – tak prezentowała się lista grzechów miłośników jednośladów według autorów petycji.

Petycja kończyła się znamiennie: „Jesteśmy zmuszeni interweniować aż do skutku, również na wyższych szczeblach i w innych instytucjach, którym życie mieszkańców Jastrzębia-Zdroju nie jest obojętne”.

  1. Ścieżka rowerowa szlakiem dawnej kolei jest przyjemna. Ale jeszcze nie idealna. Brak choćby budek toy toy. Czasami by się przydały. Słyszałem takie głosy. Są tablice zakazujące wstępu wszystkim prócz rowerzystów. Inni podobno przeszkadzają i utrudniają jazdę. Spotykam całe rodziny. Wszyscy na rowerach. Również maluchy, które już potrafią utrzymać równowagę na rowerze ale nie rozumiejące, że należy jeździć tak żeby dla innych było też miejsce. Jeżdżą też na hulajnogach choć na tablicach jest zakaz. Dlaczego? Przecież hulajnoga, według przepisów. jest równoważna rowerowi. I jeszcze jedno. Ileż tam jest ponuraków. Patrzą spode łba, ponuro. Nawet się nie uśmiechną. A przecież są na ładnym szlaku. Wokół przyroda. Nasz apel. Mówcie sobie nawzajem dzień dobry, jak to się dzieje na całym cywilizowanym świecie. Spotkaliśmy kilka razy rodzinę, która uśmiecha się z daleka i wita mówiąc DZIEŃ DOBRY. Od najmłodszego członka rodziny do głowy rodziny. I wtedy, nawet jak jest pochmurno i chłodno robi się na chwilę ciepło i słonecznie. Bądźmy mili dla siebie w myśl mądrej zasady: Żyjemy dla innych, bo oni żyją dla nas.

Skomentuj Wiktor Cancel Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Również warto przeczytać
"Nie chcemy takich wrzodów..."
5e9d3d72
W ostatnim wydaniu gazety „Twoja Spółdzielnia” zająłem się tematem patologii. Patologia z narkotykami w tle. To nie tylko indywidualne zażywanie narkotyków, to również dilowanie, awantury pod wpływem substancji psychotropowych, zagrożenia...
Beton i jeszcze raz beton...
IMG_20221123_130005
„Od kilku lat trwa rewitalizacja Parku Zdrojowego. Wydano miliony złotych. Ale czy efekt końcowy będzie oczekiwany przez mieszkańców?” – zastanawia się nasz Czytelnik. „Już teraz widać, że jest to tak...
Gdzie parkować?
e2ddd999
„Gdzie parkować?” Do kogo tak naprawdę zaadresować to odwieczne pytanie? I czy udzielone odpowiedzi zadowolą jeszcze kogokolwiek? Fakt, że problem ten dotyczy nie tylko naszego miasta, nie stanowi tu zbytniego...
Dlaczego piesi giną na pasach?
35-692857
Gdzie przechodzący przez jezdnię powinien bać się o swoje życie? I to do tego stopnia, żeby w myślach gorączkowo „klepać zdrowaśki”? No cóż, może wydać się to nieco kuriozalne, ale...
"My, jako policja, służymy ludziom..."
66-709479
„Głównie chodzi o to, żeby mieszkańcy poczuli, że mają wpływ na swoje bezpieczeństwo, a my, jako policja, służymy ludziom…” Te szczególne słowa wybrzmiały swego czasu w sali jastrzębskiego magistratu i...
A patriotyzm?!
b57fabfc
Kilka miesięcy temu obchodziliśmy rocznicę Powstania Warszawskiego. Przed nami, już za kilka dni, Narodowe Święto Niepodległości. A gdzieś w tle – pytanie o patriotyzm. Co tak naprawdę dla nas znaczy?...
Przewiń do góry