Samorządowcy o kolei

W środę, 4 sierpnia, odbyło się spotkanie samorządowców dotyczące kolei szybkich prędkości i połączeń z nią okolicznych miejscowości – szczególnie Jastrzębia-Zdroju i Wodzisławia Śląskiego. Spotkanie zostało zorganizowane przez posła Grzegorza Matusiaka. Wzięli w nim udział między innymi prezydent Wodzisławia Śląskiego Mieczysław Kieca, wiceprezydent Jastrzębia-Zdroju Roman Foksowicz, przedstawiciel Centralnego Portu Komunikacyjnego na województwo śląskie, a także reprezentanci okolicznych gmin.

Na początku jastrzębski parlamentarzysta podkreślił wagę tych połączeń dla całego regionu. Z kolei radny Tadeusz Sławik przypomniał wieloletnie starania o reaktywację kolei w naszym mieście.

Następnie głos zabrali uczestnicy spotkania, zgadzając się, że znaczenie tej inwestycji jest kluczowe, jednocześnie wskazując na uciążliwości z nią związane. Mowa chociażby o konieczności przesiedlenia wielu mieszkańców czy kłopotliwym sąsiedztwie kolei szybkich prędkości. Jednak podkreślono, że korzyści związane z powstaniem nowoczesnego połączenia kolejowego znacznie przewyższają utrudnienia. Rzecz w tym, żeby te ostatnie zredukować do minimum. Zauważono także, że nasz region to spore wyzwanie dla budowniczych kolei, głównie z powodu pól wydobywczych i gęstego zaludnienia.

Ostatecznie dyskutanci wyrazili zadowolenie z faktu, że w czasie spotkania wybrzmiał głos przedstawicieli okolicznych gmin.

  1. Jakie pociągi będą jeździły po szkodach górniczych. Towarowe. Żeby dojechać gdziekolwiek dworzec musi być w centrum. Jeżeli będzie na obrzeżach to zanim dojadę samochodem na dworzec to będę w połowie drogi do celu. Pociągiem dojedziemy do miasta ale nie do celu tzn. nie do zakładu pracy, nie do szkoły i nie do lekarza. Jeżeli będą pociągi to na pewno nie będą popierdzielały na szkodach. Jeżeli to będzie jedna nitka to pociągi będą jechały 2-4 na dzień, żeby móc się wymijać.
    Dawniej było dużo połączeń i jeździło ich dużo. Pamiętam jak jeździłem do Cieszyna to w Zebach było multum ludzi. Do Wisły w soboty rano było ful i jechało się raptem 48 min. do Skoczowa i jeszcze 20 min. do Wisły. Można było iść w góry napić się piwka i było super.
    To, że będzie kolej to temat dla tych co nie potrafią nic mądrego powiedzieć i plotą te bajeczki.

  2. Gadka szmatka. A zauważyliście że do normalnych rozmów dali wice-prezydenta a nie naczelną modelkę miasta?
    Już zaczynają się łapać że baba do niczego się ie nadaje?

  3. To nasz prezydent Obiegło zlikwidował kolej kończąc jej wsparcie ! Niech wyskakuje z kasy i odnowi linię kolejową !

  4. A może by tak zapytać ówczesnego viceUM W. Franka – po coś to chłopie likwidował kolej w SJZ? Gdyby była utrzymana do dzisiaj, to można by było unowocześnić, usunąć szkody górn., zmodernizować, dostosować do nowych połączeń itd. Zapytać też należy kto najbardziej skorzystał finansowo na likwidacji „jastrzębskich kolei”? Kto odpowiedział za to ogromne marnotrawstwo związane z likwidacją? Dużymi beneficjentami likwidacji byli złomiarze, ale oni już nic nie powiedzą na te tematy, gdyż wykończyła ich niesamowita radość z podejmowanych decyzji PKP i naszego UM.

  5. Jak dojechać z Katowic do Jastrzębia jak Drabas średnio jeździ co 1,5 godz, Byłem w Katowicach 13,05 a drabasa miałem dopiero o godz. 15 a jakie warunki w Drabasie nie będę opisywać

Skomentuj 16 Cancel Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry