Samotność zbiera żniwo…

Współczesny świat zamieszkują egoiści. Wszyscy samolubni synowie i córki. Także zabiegani rodzice, którzy sprawują opiekę nad swoimi pociechami za pośrednictwem opiekunek, nauczycieli i trenerów. Aż w końcu tę rolę przejmuje telewizja i komputer. Egocentrycy wychowują egocentryków. Dochodzi do zaburzenia więzi międzyludzkich. A stąd już tylko krok do przerażającej samotności, która jest jak chitynowy pancerz u owadów.

fot. archiwum

Popatrzmy tylko, jeden z jastrzębskich molochów. Przez złośliwców, tudzież szczęśliwych posiadaczy domków jednorodzinnych, określany mianem „królikarni”. Sześć lub osiem klatek, dziesięć pięter, dwieście sześćdziesiąt cztery mieszkania. Zagubieni w tym labiryncie lokatorzy z trudem rozpoznają swoje twarze. Jeśli prawią sobie jakieś uprzejmości, to zazwyczaj sprowadzają się one do zdawkowego „dzień dobry”. Mijają się jak zombi na widmowej scenie. A mieszkania stają się pułapkami, szczególnie dla starszych ludzi.

„Wzywała pomocy przez dobre dwadzieścia godzin, zanim ktoś usłyszał jej wołanie” – tak zaczynał się jeden z newsów na naszej stronie – „Można by pomyśleć, że mowa o osobie zagubionej w ostępach gęstych lasów i nie potrafiącej znaleźć drogi do domu. Nic bardziej mylnego, ponieważ 69-letnia mieszkanka ulicy Śląskiej, która stała się mimowolnym bohaterem tej wiadomości, znajdowała się w… swoim mieszkaniu”.

„Na początku tygodnia kobieta postanowiła zawiesić firankę w jednym z pokojów, wykorzystując do tego celu przenośną drabinkę. Jednak w trakcie wieszania spadła na podłogę, zaś sam upadek był na tyle niefortunny, że 69-latka stała się więźniem we własnym domu” – relacjonowali jastrzębscy strażacy.

Co ważne, do zdarzenia doszło około godziny 13.00, zaś wołanie o pomoc dotarło do uszu sąsiadki po dobrych dwudziestu godzinach – rankiem następnego dnia. Kiedy na miejsce przybyli strażacy, którzy sforsowali drzwi za pomocą sprzętu hydraulicznego, zobaczyli leżącą na podłodze kobietę, a obok niej przewróconą drabinkę. Już chwilę później pechową seniorką zajął się zespół ratownictwa medycznego.

Kolejny przykład z ulicy Zielonej. Mamy oto mężczyznę, wiekowego staruszka, który do swoich lokatorskich obowiązków ma dosyć luźny stosunek. Jakiś czas temu odezwała się w nim żyłka osiedlowego kolekcjonera i zaczął znosić do mieszkania najróżniejsze przedmioty. Na pretensje sąsiadów, że jego lokum stało się wylęgarnią insektów, które masowo migrują do innych mieszkań, odpowiada półsłówkami. Z czasem przestaje reagować na zaczepki zniecierpliwionych lokatorów. Zamyka się w sobie. Liczy się tylko jego pasja: znoszone nocą reklamówki, tajemnicze kartony, przedmioty, których przeznaczenia nie sposób odgadnąć.

Jego mieszkanie szybko stało się bazą wypadową dla kilku gatunków owadów zamieszkujących tę szerokość geograficzną. Głównie prusaków, zwanych także niepolitycznie rusami. A „królikarnia”, żeby już zostać przy tym przewrotnym określeniu, to system naczyń połączonych. Prędzej czy później insekty wyruszą na poszukiwanie nowych żerowisk. Czy trzeba dodawać coś jeszcze?

Jastrzębska kronika policyjna jest nieubłagana… Tak, samotność zbiera swoje żniwo, jednocześnie znieczulica społeczna urasta do rangi choroby XXI wieku. Czyli co, nie wściubiamy nosa w nieswoje sprawy? Staliśmy się taktowni i wyrozumiali? A może odgrodziliśmy się od sąsiadów niewidzialną kotarą?

„Kiedy udało się otworzyć drzwi wejściowe, stróże prawa natknęli się na zwłoki 64-letniej kobiety. Wcześniej zgłaszająca poinformowała, że matka chorowała od dłuższego czasu (ul. Pomorska)…”

„…jak relacjonowali zaniepokojeni sąsiedzi, nie widzieli mężczyzny od dłuższego czasu, poza tym skarżył się na złe samopoczucie. Na miejsce zadysponowano policyjny patrol i strażaków, którzy weszli siłowo do budynku jednorodzinnego. W środku, na kanapie natknęli się na ciało lokatora. Stwierdzono zgon z przyczyn naturalnych (ul. Niepodległości)…”

„…w trakcie przeprowadzonego rozpoznania ustalono, że wewnątrz widać siedzącą na fotelu kobietę. Działania zastępów polegały na siłowym otwarciu drzwi do lokalu. W środku ujawniono zwłoki 72-letniej kobiety (ul. Pszczyńska)…”

Nasi Czytelnicy, komentując podobne zdarzenia, nie przyjmują postawy pełnej litości, wręcz przeciwnie, wskazują na winnych. „Dlaczego sąsiedzi nie reagowali? Przecież widzą, czy ktoś chodzi, czy go widać, to powinno ich zainteresować. Tam, gdzie nie trzeba, to się intresują. Taka teraz znieczulica, że każdy ma w d…pie każdego. Dobry sąsiad to skarb!” – podkreśla jeden z jasnetowych internautów.

Szybko wtóruje mu drugi: „Bo teraz ludzie faktycznie mają innych w d…pie, nawet rodzina. Znieczulica ma się coraz lepiej, a za ścianą umiera człowiek. Tylko później będą mieli sąsiedzi do gadania całe gęby. Ludzie są coraz gorsi…” I jeszcze jeden: „To fakt, że sąsiad to ma do powiedzenia najwięcej poza oczami i aby d…psko obrobić komuś. To mieszkający obok nie widzieli go tyle i nie reagowali, że może coś się stało?! Niech spoczywa w pokoju ten pan”.

Współczesny świat zamieszkują egoiści. Także u nas, w Jastrzębiu-Zdroju. A nasza prywatność jest jak chitynowy pancerz. Czy „wykluje się” z tego coś dobrego?

Wpisy na temat “Samotność zbiera żniwo…”

  1. Niektórzy są samotni na własne życzenie.Są zapatrzeni tylko na siebie i na własne odbicie w lustrze,nie widzą dzieci ani wnuków.A jak przyjdzie starość i zaczynają chorować to nagle przypominają sobie o rodzinie i potrzebie opieki.Babcia mojego dziecka od 13 lat nigdzie nie była z wnukiem!Ani na lodach,karuzeli czy gdziekolwiek.Szklanki wody jej nie podam jak będzie potrzebować.Szanuj mnie a ja Ciebie będę szanować.

  2. Od tego powinny być instytucje, służby i domy opieki, ludzie mają swoje problemy i życie, można czasem pomóc i sie zainteresować ale to że sie mieszka w bloku nie oznacza że jest sie odpowiedzialnym za życie sąsiadów i nie ma takiego obowiązku.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Również warto przeczytać
Idzie zima. Czy przetrwamy i wystarczy nam pieniędzy?
radiator
Wsłuchuję się w morze informacji codziennie serwowanych w programach informacyjnych. Nawet niedawno (wbrew swoim zasadom) postanowiłem obejrzeć „dziennik telewizyjny” w telewizji rządowej. Byłem nieomal szczęśliwy, ekstaza, rzekłbym „orgazm intelektualny”. Kraj...
Trudny kompromis
PSE
Budowa linii 400 kV Godów – Pawłowice wchodzi w kolejny etap prac. To strategiczna inwestycja dla Śląska. Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. zakończyły prace nad studium wykonalności projektu budowy linii 400...
"Towaaar przywieźli!!!"
b1cbfb2c
Taki obrazek rodzajowy. Była trzecia, może czwarta nad ranem. Za oknem panowały wciąż grudniowe ciemności. Do pokoju, w którym spałem, wkradał się anemiczny snop światła. Wstałem, przetarłem z dziecięcą manierą...
Ile kosztuje magister?
studies-g0a9142017_640
Wpisujemy kilka niepozornych słów. „Pisanie prac magisterskich – Jastrzębie-Zdrój”. Potem machinalnie przyciskamy klawisz „enter”. Zaś efekt naszej zapobiegliwości szybko zostaje wynagrodzony. Ekran komputera wypełniają najpopularniejsze ogłoszenia. „Gotowe prace dyplomowe, eseje...
Czy kolej wróci do Jastrzębia?
IMG_20220810_061634
Aby przyciągnąć turystów z zaborów pruskiego, rosyjskiego i Austro-Węgier do obecnego Jastrzębia-Zdroju (kiedyś Bad Koenigsdorff Jastrzemb), wybudowano kolej i stację kolejową. Dla kolejarzy oraz obsługi pociągów postawiono niedaleko dworca budynek,...
Dzieci to zbędny balast?
boy-g6a0eea0e9_640
Co robią nasze dzieci po szkole? Kto powinien sprawować nad nimi opiekę? Kiedy już szkolny plecak wyląduje niedbale w kącie? W sposób naturalny nasz wybór pada na rodziców. Ci jednak...
Przewiń do góry
radiator
Idzie zima. Czy przetrwamy i wystarczy nam pieniędzy?