Mister 2020: “Spojrzeć sobie w twarz…”

Nazywa się Łukasz Jagła, ma 24 lata i mieszka w Jastrzębiu-Zdroju. Niedawno skończył studia na kierunku bezpieczeństwo państwa w Raciborzu. Na co dzień jest trenerem piłki nożnej i pomaga młodym zawodnikom zaszczepić w sobie chęć rozwijania się i szukania jakiegoś celu w życiu. A teraz postanowił jeszcze powalczyć o swoje marzenia i zgłosił się do konkursu Mister Polski 2020. Posłuchajcie tej historii, bo jest naprawdę inspirująca…

„Dzięki pracy z młodzieżą mogę na nowo odkryć w sobie dziecko i dostrzec, jak powinniśmy cieszyć się z małych rzeczy, które nas otaczają. Moje życie od najmłodszych lat kręciło się wokół sportu i piłki nożnej, ale tak naprawdę wszystko zaczęło się w szkole podstawowej. Mówiąc szczerze, nie wspominam dobrze początków gry w zespole piłkarskim. Zmiana środowiska była dla mnie bardzo ciężkim okresem, a do tego nie zostałem do końca zaakceptowany przez nowych kolegów. Do dziś powtarzam, że to trener Robert Mościki odegrał kluczową rolę w ukształtowaniu mojego charakteru jako sportowca. Gdyby nasze drogi się nie skrzyżowały, być może szybko straciłbym zapał do tego sportu. Dzięki ciężkiej pracy i determinacji, moja przygoda w piłce seniorskiej nabrała przysłowiowych rumieńców” – słyszymy od Łukasza.

Jednak zdecydowanie wszystko, jak podkreśla sam bohater, zawdzięcza swojej mamie, która po dziś dzień jest dla niego wzorem w codziennym życiu. „Ciągle powtarzała mi, żebym robił to, co kocham, był cały czas tą samą wesołą osobą i nigdy nie podejmował decyzji wbrew sobie. To ostatnie wziąłem sobie dość mocno do serca, choć nie zawsze wychodziło to na dobre. Ale każdego dnia mogłem z czystym sercem spojrzeć w lustro. Jestem pewny, że gdyby nie jej upór i konsekwencja, nie byłbym dzisiaj tym samym człowiekiem. Wszystko, co do tej pory osiągnąłem, zawdzięczam tylko i wyłącznie jej zaangażowaniu i poświęceniu. Zawsze będę jej za to wdzięczny” – zaznacza.

Niestety, jego przygoda z piłką seniorską nie trwała zbyt długo z powodu licznych kontuzji. Trzykrotnie doznał poważnego urazu więzadeł w kolanie. To jednak nie powstrzymało go w walce o marzenia. Dopiero poważna kontuzja stawu skokowego przekreśliła plany Łukasza związane z zawodową grą w piłkę nożną. „Był to zdecydowanie najtrudniejszy moment w moim życiu i gdyby nie wsparcie rodziny i przyjaciół, nie wiem, jak bym sobie z tym poradził. Cały czas mam w głowie tę dramatyczną sytuację na boisku” – wspomina jastrzębianin i podkreśla, że to doświadczenie było niezbędne, aby mógł otworzyć się na nowy świat, ludzi, a także emocje. „W przeciągu ostatnich dwóch lat poznałem mnóstwo fantastycznych ludzi, a moje życie nabrało całkiem innych kolorów” – ocenia Łukasz.

Ale może faktycznie, drodzy Czytelnicy, wrócimy do tego, jak się to wszystko skończyło, a jednocześnie zaczęło. „Pamiętam, że przeżywałem bardzo trudny okres po informacji, że już do końca życia będę czuł ból w tej kostce i próba powrotu na boisko może się dla mnie skończyć dramatycznie.

Łukasz Jagła, “nasz” mister z Jastrzębia-Zdroju i historia jego życia, która naprawdę inspiruje…

Pewnego dnia, czekając w poczekalni na rehabilitację, zacząłem rozmawiać ze starszym mężczyzną. Opowiedziałem mu swoją historię i co się dokładnie wydarzyło. To, co wtedy usłyszałem od niego, zmieniło prawie wszystko. ‘Wiesz, ile bym oddał, by być w twoim wieku?! Jesteś młody i możesz być kimkolwiek zechcesz. Do tego patrzę w twoje oczy i widzę, że masz charakter prawdziwego lwa, możesz dokonać wielkich rzeczy. Pamiętaj o tym!’ – padło z jego ust. To był dla mnie przełomowy moment. Gdyby tylko wiedział jak jego słowa wpłynęły na moje życie” – relacjonuje nasz bohater.

Jakiś czas później zaczął udzielać się w social mediach i tworzyć treści do Internetu pod nazwą „Kostek”, która miała nawiązywać do wszystkich feralnych kontuzji. Uznał, że będzie inspirował ludzi do pracy nad własnymi słabościami, pomagał im doceniać otaczający świat i pokazywał, jak mimo przeciwności walczyć o swoje marzenia. „Zacząłem pisać inspirujące treści na swój profil, dzięki którym chciałem uświadomić ludziom, jak wiele mają szczęścia w życiu. Uznałem, że to odpowiedni czas, aby spróbować nowych rzeczy, na które nigdy nie miałem czasu, sprawdzić się na różnych płaszczyznach i podejmować nowe wyzwania” – dodaje zapobiegliwie.

Tak trafił na konkurs Mister Polski 2020, czyli najprzystojniejszego faceta. Zawsze lubił dobrze wyglądać i dbał o swoją prezencję. Przez pewien czas myślał nawet, że to nie dla niego, ale po kilku sesjach zdjęciowych i występach w teledyskach, uświadomił sobie, że to świetne doświadczenie i warto spróbować sił w branży modelingowej. Poza tym, jak powtarzał jego dziadek, nie samym sportem człowiek żyje.

„Zgłosiłem się przez Internet na casting i pojechałem do Krakowa. Atmosfera była niesamowita, a ja kompletnie nie żałowałem swojej decyzji. Jurorzy odebrali mnie bardzo pozytywnie i tak znalazłem się w ćwierćfinale. Droga do półfinału już nie była taka prosta. Poprzedzały ją liczne wyzwania i zadania, które musieliśmy wykonywać na naszych profilach społecznościowych. Ćwierćfinał odbył się w Warszawie i był naprawdę wielkim wyzwaniem dla wszystkich uczestników. Ostatecznie otrzymałem świetną wiadomość, że zakwalifikowałem się do półfinału. Teraz przede mną kolejne zadania w walce o finał . Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by dojść jak najdalej. I jestem pewny, że to dopiero początek tej niesamowitej przygody – pada na koniec.

Łukasz, realizuj swoje marzenia!

Trzymamy kciuki!

  1. Laski to piszące tak właśnie wy oceniacie facetów liczy się wygląd musi być naj naj i to was kręci a do tego jeszcze zapewne kasa. Same chyba nie macie ty główkach za dużo.Pozdrowienia dla facetów nie takich przystojnych i nie takich idealnych w ciele

    1. szrek dodam że nie lubię u facetów ciała które jest blade, piegowate takie nieapetyczne facet musi miec piękne ciało, piękne dłonie, ładne oczy, i własnie taka szersza szczękę jak Łukasz bo to jest męskie a nie taka broda wąska z i takie oliwkowe jest super . Wiem że nie każy ma taka karnacje ale chłopak na zdjeciu wygląda ok!

      1. lubimy przystojnych facetów

        Też tak uważamy facet musi mieć to i owo na miejscu i na czym oko zawiesić i armata musi byc sprawna a wyliniałe kocury to nie dla nas.

  2. Prawdziwy mężczyzna to pan sytuacji. Taki superbohater, z jajami poczuciem humoru z szklaneczką dobrej whisky I pachnący facetem a nie wypielęgnowanym Kenem

  3. do DONNA facet łysiejący to juz porażka a jeszcze jak miałby stratować w Mister! To wiadomo że odpada w przedbiegach ale chłopak jest extra klasa!

    1. Taki łysiejacy facet nawet nie jest brany pod uwagę blondi :/ Łukasz mocno trzymamy kciuki za powodzenie a nawet jak nie będzie cie tam w czołówce to i tak jesteś zarąbisty 😀

  4. Na modela się nadaje ma wszelkie do tego predyspozycje. Sa jeszcze takie smaczne ciasteczka w Jastrzębiu.do MONIA I SYLWIA wyobrażacie sobie bez czuprynki tylko łysiejącego to urok by prysł kto by łysiejącego wziął na mistera ha.Super chłopak i powodzenia na wyborach

  5. Nadajesz się na Mistera!!! Piękne ciało takie oliwkowe czuprynka gęsta i super fryzurka wszystko super Łukasz! Mocno trzmamy kciuki a co do słów to czasem słowa innych potrafią nam przemeblować w głowie i dodać powera czy spojrzeć na coś w inny sposób. Te słowa tego pana to zrobiły.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry