Stoją i straszą!

Mieszkając w Jastrzębiu-Zdroju od wielu lat, widziałem, jak miasto rozwija się i rozrasta. Powstają obiekty handlowe i budynki użyteczności publicznej, placówki kulturalne. Mijały lata… Mamy rok 2021, czasy świetności miasta dawno minęły. I co nam zostało po czasach „rozkwitu”? Wolne przestrzenie handlowe, umierające targowisko miejskie, upadające firmy oraz niszczejące zabytki. Wspaniałe przedwojenne budynki “umierające” na naszych oczach. Wiem, że wiele z nich jest w rękach prywatnych. Dobrze, że nowy właściciel odnowił dawną siedzibę sądu, a miasto „reanimuje” Łazienki III w Parku Zdrojowym. Ale jeszcze jest tyle do zrobienia, żeby te budynki nie szpeciły miasta. Naprawdę nic nie można z tym zrobić? (tekst i zdjęcia: Marek Wróbel)

Teren Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 2 – Marszałek Województwa Śląskiego
Przejście podziemne między szpitalem a siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej – Marszałek Województwa Śląskiego
Willa Antonina na ulicy Zdrojowej – prywatny właściciel
Łazienki z XIX wieku w Parku Zdrojowym – prywatny właściciel
Dwór dawnego właściciela Jastrzębia-Zdroju, gdzie mieszkał Mikołaj Witczak – prywatny właściciel
Blok mieszkalny na ulicy Północnej – Górnicza Spółdzielnia Budownictwa Mieszkaniowego w Wodzisławiu Śląskim
Budynek na terenie szpitala – Marszałek Województwa Śląskiego
Stacja kolejowa Jastrzębie Górne – Polskie Koleje Państwowe
Zaplecze kina „Centrum” – prywatny właściciel
Była „porodówka” – prywatny właściciel

  1. Prywatni właściciele nabyli owe nieruchomości za grosze po znajomości. Ta platforma to wszystko sprzedała znajomkom za grosze.

  2. Ostatnie zdjęcie: “…Była „porodówka” – prywatny właściciel…”
    Powinno być: “Pensjonat Stowarzyszenia i Funkcjonariuszy m.Katowic – KATOWICZANKA” wybudowany w latach 30-tych XXw. Nie wykończony.
    W czasie II wojny szpital położniczy, później “Prewentorium p-reumatyczne dla chłopców Katowiczanka”, a w latach 60-tych: Dom Wycieczkowy “Elżbietanka”, później szpital położniczy w Jastrzębiu-Zdroju do 2002r.

    1. Rysiek masz rację,ale nie było moją intencją opisywanie historii poszczególnych budynków.Od tego są odpowiednie instytucje np: GHM

      1. Oczywiście, to co podałem można znaleźć w zasobach “internetów”. Jastrzębianie, ci prawdziwi z przed lat 60-tych, a więc nie tzw: “werbusy” (bez obrazy, bo to oni wybudowali swego czasu ponad 100-tysięczne miasto z osady kilkusetosobowej), nazywają ten budynek Katowiczanka nie wspominając o sanatorium czy nazwie Elżbietanka. Nawet mój ojciec (1933r.) nie nazywał go inaczej.
        Aaaale, skoro Łazienki w Zdroju opisane są jako Łazienki z XIXw, a nie rozlewnia wody mineralnej (bo długo nią była), lub dyskoteka (krótko) 😀 (bo w tym straszydle, które dobudowali moja córka miała komers, czy jakąś inną szkolną imprezę 😉 – zobowiązuje do nadania bardziej historycznego przeznaczenia budynku.
        Idąc dalej, w Dworze Witczaka w latach 60/70-tych pomieszkiwał “na waleta” artysta, tzw. przez ówczesne władze PRL-u niebieski ptak, zarabiający na życie wyrobem ceramiki. Taki ówczeny folklor Dziecko Kwiat… ale to tylko dygresja 😉
        O budynkach wybudowanych >1980r. nie warto się wypowiadać i wspominać, bo to ruiny nie warte wspomnienia. Szkoda tylko budynku PKP w Zdroju (a może bardziej na Dolnym) – sklep z drzwiami :DDD
        Szkoda spalonego Letniska Wojskowego (później sanatorium Górnik) – cóż, lepiej spalić niż restaurować, a działka słuszna…
        Ej….

        1. Moje dziecko opisywało w wypracowaniu zabytki naszego miasta. Napisało, że w parku są zabytkowe Łazienki, park miał charakter uzdrowiska, prowadzono zabiegi. Pani pokreśliła na czerwono i napisała, że Łazenki to są w Warszawie.

        2. Tomek niestety teraz mamy niedouczone nauczycielki,chociaż nie wszystkie. Tylko w głowie fura,komóra i skóra .Jeżeli mamy takich nauczycieli .”to woła o pomstę do nieba”. Nie wiedzieć,że w Parku Zdrojowym były Łazienki to wstyd dla tej pseudo nauczycielki. Taka podstawowa wiadomość !!!! Twoje dziecko miało rację . A nauczycielka niech liźnie trochę historii o swoim podwórku,a nie wprowadza dzieci w błąd. Pozdrawiam.

        3. Rysiu, wszystko ci się powiedziało. Katowiczanka to nie był pensjonat funkcjonariuszy m. Katowic, tylko sanatorium dla dzieci należące do m. Katowice. Dworzec PKP był w Zdroju a nie na Dolnym. Dolne zaczynało się za linią kolejową, ktora należała do Zdroju. Itd itp

          1. Panie darku….starzy jastrzymbioki co mieszkali po za zdrojem ,godali ida do kompiela,nie do zdroju ,a łazienki nazywali badyhaus…,pozdrawiam

          2. Darku, a gdzie ja piszę: …”Katowiczanka to nie był pensjonat funkcjonariuszy m. Katowic, tylko…”
            nie zauważyłem takich moich słów…
            Sam mieszkałem i mieszkam na Dolnym, tak – na Dolnym. I miołech na cug bliżyj niż ci ze Zdroju 😉
            Aaaale, fakt niezaprzeczalny, zresztą przystanek nazywał się JASTRZĘBIE ZDRÓJ, a nie Jastrzębie Dolne. Idąc dalej – było Jastrzębie Górne.
            Z drugiej strony jak my szli do Zdroju, to się myślało o ulicy 1-Maja, a nie o Dworcowej, czy barze u Woryny 😀
            A 1-Maja i faktyczny Zdrój to już kawałek dalej. Sam piszesz, że tory to granica Zdrój-Dolne.

  3. A na dodatek wokół tych obiektów jak np. przy byłej stacji PKP na Górnym pełno śmieci po tych brudasach tzw. “bezdomnych”. Tu miasto może jednak coś z tym zrobić.

  4. Prawo pozwala wymusić na właścicielu utrzymanie w właściwym stanie obiektu i jego otoczenia. Tereny miejskie wyglądają podobnie. Oby nie przypięło się do Pani Prezydent stwierdzenie “Nic nie mogę”.

    1. Masz rację przecież jest jakiś sposób aby zmusić prywatnych właścicieli do działania . Przecież te obiekty szpecą miasto. A urzędnicy tyle lat na to patrzą i nic.

  5. Lila.
    Dlaczego prywaciarze tych obiektów nie chcą ich komuś sprzedać ,choćby miasto to kupiło i wyremontowało ,najpiękniejsze jest targowisko ,budynek super nowoczesny przy ul.Polnocnej przecież to jest straszydło jak spółdzielnia pozwoliła takie coś wybudować czy tam mieszkają ludzie ,zabytków i pięknych miejsc w Jastrzębiu nie brakuje jest co zwiedzać mamy czym się pochwalić .Takich zabytków będzie bardzo dużo po zamknięciu kopalń .

  6. Dla rownowagi mozna przedstawic budynki, gdzie wysiaduja miejscy urzednicy.
    Ile ich jest i jak to sie rozrasta.

  7. Jastrzębie to nie tylko miasto górnicze chociaż upadające. Dobrze że ktoś pokazuje budynki ,które naprawdę straszą.

  8. Jastrzębianka

    Jestem osobą młodą mieszkam w dzielnicy Zdrój i jak chodzę na spacery i widzę zniszczone łazienki w Parku Zdrojowym i byłą porodówkę to serce się kraje . Jak można było dopuścić do takiego stanu ?

  9. Dwór Witczaków jest do kupienia, więc jak autorowi tak zależy to niech kupi i wyremontuje. Willa Antonina jest w trakcie remontu. Niestety prace wstrzymano ze względu na brak dofinansowania. Dworzec kolejowy to wiadomo – czeka aż go ktoś spali i wtedy rozbiorą jak ten w Zdroju. Łazienki w parku mają dwóch właścicieli, z czego jeden przebywa za granicą i raczej się w Polsce nie pokaże. Poza tym jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę.

    1. Zbieram na Dwór Witczaków kto jest zainteresowany to proszę o wpłatę 1 procent podatku. I będziemy mieli dworek.

      1. Panie Darek jak się jest w” kaście” to wszystko się wie ???! Towarzystwo wzajemnej adoracji. Tylko MY mamy wiedzę inni nie. Smutne ,ale prawdziwe. A wiadomości historyczne na temat miasta propagowane przez instytucje do tego powołane może rzetelne ,ale obejmujące 1 ,procent mieszkańców miasta. Przykre.

        1. W “kaście”? Człowieku wystarczy czytać czy oglądać telewizję. O budynku przy ul. Północnej był program w Polsacie. Właściciel i spółdzielnia spierają się kto to ma rozebrać, bo nadbudówka jest do rozbiórki. Te przepychanki trwają lata a cierpią mieszkańcy, którym woda leje się na głowę. Jeśli komuś leży na sercu dobro tych obiektów to przede wszystkim trzeba wiedzieć z czego taki stan wynika, kto jest za to odpowiedzialny i co zamierza z tym zrobić. Widać co poniektórych socjalistyczne myślenie. Miasto ma najlepiej kupić i coś zrobić. A słyszał ktoś coś o prywatnej własności? Mój dom to moja sprawa.

        2. Powiem tak, może teraz jest ten moment, niektóre budynki zostaly spalone,zniszczone bo….bo poniemieckie …po co to mialo przypominać komuś o tym ze Jastrzębie to mialo swoją historię,swoje zabytki…. przecież to my nowi osadnicy bedziemy decydować co zburzyć ,co spalić,a co zostawic ,i że zawsze jastrzebie polskie ,nigdy Śląskie,wiec mamy to co mamy,pozdrawiam normalnych jastrzymbiokow oraz jastrzebiakow

          1. Tylko trzeba jeszcze wiedzieć dlaczego są w takim a nie innym stanie, a to już chyba autora przerosło.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Geodezja

Sporządzenie mapy do celów projektowych, aktualizacja mapy zasadniczej, inwentaryzacja powykonawcza budynków, przyłączy, wytyczenie budynków, podział nieruchomości.

Czytaj więcej »
Przewiń do góry
Poprzedni
Następny