“Strefa Centrum”: betonowa czy zielona?

fot. Tak zwana Strefa Centrum (archiwum)

„To jest 10 tysięcy drzew, a nie chaszcze, jak pan powiedział!” – młody człowiek lustrował salę w poszukiwaniu swojego adwersarza. W końcu dostrzegł mężczyznę, który przyglądał mu się z zaciekawieniem. Tak, to musiał być inwestor! „Kiedy pojawił się pomysł niezależnej ekspertyzy środowiskowej, teren został momentalnie ogrodzony. Dlaczego?!” – dociekał i „nakręcał się” jeszcze bardziej. „Tam żyje sto gatunków ptaków! Ale ja nie jestem ekologiem, że tam skowronek czy coś, ja chcę tylko, żeby jastrzębianie byli szczęśliwi…”

Wreszcie czas na puentę: „Każdy ucieka z tego miasta! Sama galeria nie zatrzyma ludzi, ale zieleń – tak!” W końcu złożył dłonie jak do modlitwy: „Proszę! Zróbcie więcej tego zielonego terenu!”

Gwoli kronikarskiej uczciwości, te słowa padły dawno, bo kilka lat temu. Podczas obrad Komisji Gospodarki Przestrzennej poświęconej zagospodarowaniu „Strefy Centrum”, czyli terenu pomiędzy ulicami Północną, Warszawską, Porozumienia Jastrzębskiego i Sybiraków. Rozmówcy zmierzyli się z dylematem – na co postawić: na zieleń czy beton? – jednak „nie dogadali się” w zasadniczej kwestii. Głos radnej, która przekonywała, że przyroda zawsze ulega ludzkiej małostkowości, jest w tym przypadku symboliczny. „Przy Północnej był staw, gdzie odpoczywały łabędzie. No i ptaki przegrały z pijakami, bo jeden z nich utopił się w oczku…”

Jeszcze jeden głos z sali, także należący do miejskiego rajcy. „Mam pytanie do młodego człowieka” – samorządowiec przepytuje osobę, którą zacytowaliśmy na początku – „Kiedy ostatnio ktoś robił grilla w strefie centrum, bo taką wizję tego miejsca był pan łaskaw nam przedstawić”. Nie czekając na odpowiedź, postanowił wyrazić się z uznaniem o inwestorze, choć zaczęło się od małej reprymendy. „Dlaczego nie zagrodziliście tego terenu wcześniej? To był wasz błąd! Nikt nie wchodziłby tam, pokazując palcem, że ptaszek czy trawka” – mówił. W końcu zaapelował do uczestników spotkania: „Podziwiajcie tych inwestorów! Mam nadzieję, że się nie wycofacie!”

No cóż, życie pokazało, że nadzieja często bywa płonną, zaś „Strefa Centrum”, pomimo niedawnych zapowiedzi i konsultacji społecznych to wciąż melodia niesprecyzowanej przyszłości. Jednak dylemat – zieleń czy beton? – pozostaje nadal aktualny.

Swoją drogą, gdyby chcieć pochylić się nad intencjami, jakie przyświecają urzędnikom, gdy mowa o wycince drzew, wydawałoby się, że nie pozostawili niczego przypadkowi. Nawet pobieżna lektura dokumentu „Wniosek o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów” pokazuje dobitnie, na co musi przygotować się potencjalny wnioskodawca, planujący „wydanie wyroku” na osiedlowy drzewostan. Bo to trzeba podać nazwę gatunku drzewa lub krzewu, obliczyć obwód pnia na pewnej wysokości, podać numer ewidencyjny działki, na której znajduje się drzewo, przyczynę jego usunięcia, a także planowany termin przedsięwzięcia. Poza tym, w przypadku spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, ustawodawca poszedł o krok dalej, zobowiązując te podmioty, aby poinformowały swoich członków o zamiarze złożenia wniosku o wydanie zezwolenia. I wyznaczyły co najmniej 30-dniowy termin na zgłaszanie uwag przez zatroskanych mieszkańców.

Wracając do przerwanego wątku, zapytaliśmy w sondzie, co powinno powstać w „Strefie Centrum”: park rekreacyjny, kompleks handlowo-rozrywkowy czy budynki biurowo-mieszkalne? I co się okazało? Niemal pięćdziesiąt procent respondentów wybrało pierwszą opcję, nieco mniej, bo 40 procent – drugą, najmniej – trzecią. A więc jednak zieleń zamiast betonu?

Niekoniecznie. Posłuchajmy teraz niejakiego „bombla”. „Kiedy wreszcie nasze zarobione pieniądze będziemy mogli wydawać w naszym mieście, a nie w Żorach, Rybniku czy Katowicach? Park Wam potrzebny? Do czego?! Jest jar obsrany psimi kupskami i Park Zdrojowy, który nawet jakoś wygląda – wystarczy! To Wam się Nowego Jorku z Parkiem Centralnym zachciało?! Chyba żeby szło gdzie małpkę wychylić! Do kina trzeba dylać na Rybnik, bo u nas repertuar słaby, a po zakupy do Katowic. W jastrzębskich galeriach banki i sieci komórkowe zamiast sklepów! Już nie wspomnę, że na kawę nie ma nawet gdzie usiąść w mieście… Tak to my Żor nawet za dwadzieścia lat nie dogonimy!” – prognozuje.

A miało być tak pięknie… Trzykondygnacyjny obiekt z parkingiem – na ponad 1000 miejsc, z czego 800 będzie zlokalizowanych w podziemnym garażu. Oprócz części handlowej – sieć lokali usługowych, gastronomicznych i rozrywkowych oraz kino i klub fitness. Miejski plac o amfiteatralnym układzie, gdzie będzie można organizować wydarzenia kulturalne dla mieszkańców. Docelowo nawet tysiąc nowych miejsc pracy. To wszystko w „Strefie Centrum” w Jastrzębiu-Zdroju!

Naszym Jastrzębiu-Zdroju!

Tymczasem wróćmy na ziemię, bo wciąż nie rozwiązaliśmy dylematu dotyczącego zieleni i betonu. Ot, chociażby sprawa parkingów, czyli jedna z największych osiedlowych bolączek. „Widzimy, jakie są trudności z parkowaniem, jak bardzo są potrzebne parkingi. Ale trzeba zdać sobie sprawę, że budowa parkingów wymaga terenów, a przecież nie zabetonujemy całkiem naszych osiedli. Bo to wszystko musi się przecież odbywać kosztem terenów zielonych. To nie tylko sprawa estetyki naszego otoczenia, ale też ochrona naszego ekosystemu, który, jak wiemy, coraz bardziej jest zagrożony. I tu apel do naszych mieszkańców. Podchodźmy do takich wniosków z rozwagą i odpowiedzialnością. Czy chcemy żyć w zabetonowanym świecie?” – słyszymy w jastrzębskiej spółdzielni mieszkaniowej.

No właśnie, drodzy Czytelnicy… Nie chcemy żyć w zabetonowanej pustyni, jednocześnie chcemy wydawać pieniądze w Jastrzębiu-Zdroju… Chcemy zachować tereny zielone w centrum miasta, ale też pragniemy dogonić mityczne Żory… Jak pogodzić te dwa sprzeczne żywioły? Czekamy na Wasze propozycje…

  1. to pytanie o strefę centrum tj. gdzie chcemy żyć jest to takie “przeżuwanie szmat”, nic nie wnosi – jest to ciągłe wracanie do tego tematu jak już tu ktoś zauważył od 30 lat. Po prostu Jastrzębie nie ma szczęścia do rządzących tym niby miastem. Jak już taki złapie ciepły stołek to siedzi na nim jak przyspawany przez lata, nic nie wnosząc ale dla siebie chciałby wyssać jak ta pijawka jak najwięcej. Zazdroszczę tym wszystkim miastom wokół Jastrzębia, które się rozwijają, są coraz piękniejsze, na których terenach powstaje coraz więcej firm, gdzie te miasta się bogacą z podatków. A nie jak u nas z okradania naszych kieszeni, jak to teraz stało się ostatnio z tą podwyżką za wywóz odpadów.

  2. Czym więcej przyrody tym dla nas lepiej. Również trochę wyższa trawa. Brakuje nam wody. Wystarczy kilka dni bez deszczu i już jest sucho. Woda utrzymuje się długo tam gdzie jest roślinność. Dłuższa trawa, tak 10 – 20 cm chroni wodę deszczową przed parowaniem. Drzewa i krzewy też utrzymują wodę wokół siebie. Po kostce, betonie i innych sztucznych wykładzinach woda spływa i odpływa do Bałtyku. A nam jest potrzebna woda, bo to nasze życie. Parkingi muszą mieć utwardzoną nawierzchnię ale nie betonem. Lepsza jest kostka z otworami, którymi woda wsiąka w ziemię i tam pozostaje długo pomagając roślinom w pobliżu. Lecz nie wszystkie drzewa muszą być bardzo rozłożyste zasłaniając słońce. Urzędnicy Miejscy bardzo się bronią przed przycinaniem wysokich drzew. Mieszkańcy mają prawo do słońca które świeci do okien. Zwłaszcza w krótkie dni. Urzędniczki bardzo się boją załatwienia pomyślnie prośby o przycięcie koron drzew. Zasłaniają się specjalistami, których nawet nie pytają o zdanie. Nie pamiętają, że ich praca jest zlecona przez nas. My, mieszkańcy płacimy im za pracę i muszą robić wszystko aby nam się żyło wygodniej, przyjemniej i tym samym lepiej.

  3. Prawda jest niestety taka że z lewackimi eko świrami nie ma rozmowy ! Liczy się tylko ich zdanie ( jak nie jesteś ze mną to znaczy że jesteś przeciwko mnie !) Twoje zdanie do nich nie dociera !
    Eko lewicowi terroryści i tak postawią na swoim !
    A teraz czekam na lewacki atak który narzuci mi tylko swoją rację !
    Dawać !

    1. Ależ ty bzdury napisałeś. Może spróbuj myślenia. To trudne, to fakt. Jeśli uważasz, że broniący przyrody są jakimiś lewakami eko, to jesteś już nie do uratowania. Będziesz bluzgał i pienił się a i tak dojdziesz po latach do wniosku, że tylko przyroda może pozwolić nam żyć.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Również warto przeczytać
Idzie zima. Czy przetrwamy i wystarczy nam pieniędzy?
radiator
Wsłuchuję się w morze informacji codziennie serwowanych w programach informacyjnych. Nawet niedawno (wbrew swoim zasadom) postanowiłem obejrzeć „dziennik telewizyjny” w telewizji rządowej. Byłem nieomal szczęśliwy, ekstaza, rzekłbym „orgazm intelektualny”. Kraj...
Trudny kompromis
PSE
Budowa linii 400 kV Godów – Pawłowice wchodzi w kolejny etap prac. To strategiczna inwestycja dla Śląska. Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. zakończyły prace nad studium wykonalności projektu budowy linii 400...
"Towaaar przywieźli!!!"
b1cbfb2c
Taki obrazek rodzajowy. Była trzecia, może czwarta nad ranem. Za oknem panowały wciąż grudniowe ciemności. Do pokoju, w którym spałem, wkradał się anemiczny snop światła. Wstałem, przetarłem z dziecięcą manierą...
Ile kosztuje magister?
studies-g0a9142017_640
Wpisujemy kilka niepozornych słów. „Pisanie prac magisterskich – Jastrzębie-Zdrój”. Potem machinalnie przyciskamy klawisz „enter”. Zaś efekt naszej zapobiegliwości szybko zostaje wynagrodzony. Ekran komputera wypełniają najpopularniejsze ogłoszenia. „Gotowe prace dyplomowe, eseje...
Czy kolej wróci do Jastrzębia?
IMG_20220810_061634
Aby przyciągnąć turystów z zaborów pruskiego, rosyjskiego i Austro-Węgier do obecnego Jastrzębia-Zdroju (kiedyś Bad Koenigsdorff Jastrzemb), wybudowano kolej i stację kolejową. Dla kolejarzy oraz obsługi pociągów postawiono niedaleko dworca budynek,...
Dzieci to zbędny balast?
boy-g6a0eea0e9_640
Co robią nasze dzieci po szkole? Kto powinien sprawować nad nimi opiekę? Kiedy już szkolny plecak wyląduje niedbale w kącie? W sposób naturalny nasz wybór pada na rodziców. Ci jednak...
Przewiń do góry
radiator
Idzie zima. Czy przetrwamy i wystarczy nam pieniędzy?