“Szczęśliwi, których wyburzą…”

Na południu Jastrzębia-Zdroju rozciągają się najładniejsze i najatrakcyjniejsze pod względem turystycznym tereny. To między innymi tędy przebiega Żelazny Szlak Rowerowy, którego sława już dawno wyszła poza granice naszego miasta, a nawet cały region. Z kolei na północy – estetyczny szok, czyli zdegradowane i niezagospodarowane tereny, gdzie działalność górnicza odcisnęła swoje wyraźne piętno. Jednak to na pierwszą lokalizację padł wybór Polskich Sieci Elektroenergetycznych, które planują w tym miejscu budowę drugiej „nitki” linii przesyłowej 400 kV.

fot. pixabay

Pomysł powstania pierwszej „nitki” – chcąc pozostać przy tej krawieckiej nomenklaturze – to horyzont czasowy sięgający 2004 roku. I o tym wszystkim zainteresowanym było wiadomo, dość powiedzieć, że inwestycja znalazła swoje poczesne miejsce w planie zagospodarowania przestrzennego. Aż tu nagle – niczym grom z jasnego nieba – „gruchnęła” wiadomość o drugiej, dubeltowej trasie linii wysokiego napięcia.

PSE tłumaczą, że w tej części kraju pojawiło się zwiększone zapotrzebowanie na energię elektryczną. Tym samym, aby podołać ambitnemu przedsięwzięciu, państwowy operator musiał stworzyć alternatywę dla pierwszej trasy. No cóż, jak już zostało powiedziane, druga „nitka” będzie przebiegać przez Ruptawę, co nie spodobało się „zbytnio” mieszkańcom, prowokując ich liczne protesty i głosy niezadowolenia.

Z kronikarskiego obowiązku zauważmy, że inwestycja oznacza w praktyce postawienie słupów wysokiego napięcia o wysokości 30, a nawet… 100 metrów! Dodatkowo na całej trasie konieczne jest zabezpieczenie pasa ochronnego – szerokość 70 metrów. Z pewnością wątpliwą atrakcją będą także doznania akustyczne, a więc głośne „buczenie” w pobliżu słupów, dochodzące do wartości 40 decybeli. Poza tym przebieg linii elektroenergetycznej nie ominie również trenów zielonych, w tym lasów, które – oprócz tego, że są naszymi „zielonymi płucami” – stanowią schronienie dla dzikich zwierząt. Ale o tym nie trzeba chyba nikomu przypominać…

W tym miejscu warto podkreślić, że w oparciu o „specustawę” państwowy operator, jakim są PSE, odkupi od właścicieli działki pod inwestycję. Konkretnie tę ich część, gdzie docelowo mają stanąć pokaźnych rozmiarów słupy. Natomiast w przypadku terenów przylegających bezpośrednio do pasa ochronnego – wysokość odszkodowania określi rzeczoznawca. Jeszcze inny otrzymają zakaz budowania obiektów powyżej 4 metrów wysokości w pobliżu planowanej trasy.

Jak przekonują sami zainteresowani, wartość odszkodowania na pewno nie pokryje aktualnej wartości działek. Poza tym ich cena zacznie szybko „pikować” w dół, a zainteresowanie potencjalnych kupców spadnie z oczywistych względów do zera.

„By zrealizować przyjęte założenia projektu inwestycyjnego, spółka (PSE – przyp. aut.) organizuje konsultacje społeczne, które mają na celu przedstawienie lokalnym społecznościom najważniejszych informacji na temat planowanych przedsięwzięć, a także wypracowanie – wspólnie ze stroną społeczną – optymalnego umiejscowienia instalacji przemysłowych” – dokładnie taka informacja pojawiła się 21 października na stronie jastrzębskiego magistratu.

„Ani planów, ani mapek, ani dokumentów” – to już recenzja owych „konsultacji społecznych” autorstwa jednego z naszych Czytelników, bezpośrednio zainteresowanego przebiegiem planowanej trasy. Ponadto, jak dowiedział się nasz rozmówca, PSE mogą wziąć pod uwagę co najwyżej drobne odstępstwa od kluczowych założeń inwestycji. O większych korektach w tym przypadku można już tylko pomarzyć.

Tymczasem strona społeczna, czyli mieszkańcy Ruptawy, nie zasypiali (tak, dokładnie tak się to pisze, drodzy Czytelnicy – przyp. aut.) przysłowiowych gruszek w popiele i wzięli sprawy w swoje ręce. Błyskawicznie zebrali ponad 200 podpisów, sugerując wyraźnie, aby przenieść całą inwestycję na północne obszary Jastrzębia-Zdroju, obecnie zdegradowane przez działalność człowieka. Co ważne, jak podkreślają mieszkańcy, w przypadku „południowego wariantu” przebiegu trasy z powierzchni ziemi może zniknąć około 20 domostw, natomiast na północy – tylko 2-3 domy. Paradoksalnie za szczęśliwców mogą uważać się ci, których budynki zostaną wyburzone, ponieważ oni otrzymają całość odszkodowania. W przypadku pozostałych „pechowców” mówimy tylko o jakiejś formie zadośćuczynienia.

A jaką rolę w całym – wznieśmy się na wyżyny dyplomacji – „zamieszaniu” odegrał jastrzębski magistrat? Oto jest pytanie, drodzy Czytelnicy! Tydzień temu zapytaliśmy miejskich urzędników, kiedy miasto dowiedziało się, że przez Ruptawę zostaną „pociągnięte” dwie nitki linii przesyłowej, a nie, jak wcześniej zakładano, jedna? I jeszcze jedno, czy miasto podejmowało jakiekolwiek kroki, aby zmienić trasę inwestycji, która najprawdopodobniej pojawi się w bliskim sąsiedztwie Żelaznego Szlaku Rowerowego? „Przystępując do prac nad studium zagospodarowania przestrzennego, miasto wystąpiło do Polskich Sieci Elektroenergetycznych o informacje na temat planowanych inwestycji. Nie otrzymaliśmy wówczas odpowiedzi. Dopiero z końcem lipca tego roku dotarł do nas sygnał, że PSE chcą z nami rozmawiać. Z otrzymanych map dowiedzieliśmy się, że PSE planują nie jedną – jak do tej pory sądziliśmy – lecz dwie linie przesyłowe o napięciu 400 kV. Miasto będzie wnioskować o zmianę tych planów. Jesteśmy przeciwni budowie drugiej linii” – usłyszeliśmy w Urzędzie Miasta Jastrzębie-Zdrój.

Jedno jest pewne, sytuacja mieszkańców, których działki znajdują się na trasie linii wysokiego napięcia, jest nie do pozazdroszczenia. Jak podkreślali w rozmowie z naszą redakcją, konsultacje społeczne, cokolwiek kryje się pod tym terminem, zorganizowano zbyt późno. A ich desperacja rośnie z dnia na dzień… Zaczęli już nawet szukać wsparcia politycznego, wszak PSE, jak się rzekło wcześniej, to państwowy operator. Tymczasem dla nich sprawa jest prosta, a argumentom, jakie przytaczają, trudno odmówić logiki. A może nasza rzeczywistość nie rządzi się prostą logiką? I tak naprawdę nigdy się nie rządziła?

No tak, ale to temat na zupełnie inną rozmowę…

  1. Rewitalizacja Parku Zdrojowego i Żelazny Szlak Rowerowy to apogeum osiągnięć tego miasta w ostatnich latach. Reszta jest nie ważna.

  2. “Tymczasem strona społeczna, czyli mieszkańcy Ruptawy, nie zasypiali” – pragnął bym sprostować pewną informację to mieszkańcy Moszczenicy a konkretnie ja wraz z moja żona rozpoczęliśmy walkę z PSE, a mieszkańcy Ruptawy dołączyli do nas.

    1. Brawo koalicjanci PiSPO z miasta Jastrzębie-Zdrój jak zawsze nic nie widzą i nie słyszą.
      Dlatego w mieście brak kolei szynowej, Aquaparku,nowoczesnego stadionu wielofunkcyjnego,brak normalnych miejsc pracy w strefie pseuEkonomicznej itp.itd.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Również warto przeczytać
Trudny kompromis
PSE
Budowa linii 400 kV Godów – Pawłowice wchodzi w kolejny etap prac. To strategiczna inwestycja dla Śląska. Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. zakończyły prace nad studium wykonalności projektu budowy linii 400...
"Towaaar przywieźli!!!"
b1cbfb2c
Taki obrazek rodzajowy. Była trzecia, może czwarta nad ranem. Za oknem panowały wciąż grudniowe ciemności. Do pokoju, w którym spałem, wkradał się anemiczny snop światła. Wstałem, przetarłem z dziecięcą manierą...
Ile kosztuje magister?
studies-g0a9142017_640
Wpisujemy kilka niepozornych słów. „Pisanie prac magisterskich – Jastrzębie-Zdrój”. Potem machinalnie przyciskamy klawisz „enter”. Zaś efekt naszej zapobiegliwości szybko zostaje wynagrodzony. Ekran komputera wypełniają najpopularniejsze ogłoszenia. „Gotowe prace dyplomowe, eseje...
Czy kolej wróci do Jastrzębia?
IMG_20220810_061634
Aby przyciągnąć turystów z zaborów pruskiego, rosyjskiego i Austro-Węgier do obecnego Jastrzębia-Zdroju (kiedyś Bad Koenigsdorff Jastrzemb), wybudowano kolej i stację kolejową. Dla kolejarzy oraz obsługi pociągów postawiono niedaleko dworca budynek,...
Dzieci to zbędny balast?
boy-g6a0eea0e9_640
Co robią nasze dzieci po szkole? Kto powinien sprawować nad nimi opiekę? Kiedy już szkolny plecak wyląduje niedbale w kącie? W sposób naturalny nasz wybór pada na rodziców. Ci jednak...
JSW: "Popłyną" unijne miliony
jsw04-2
JSW S.A. ogłosiła rozpoczęcie nowych programów redukcji emisji metanu, których budżet wyniesie 23 mln euro podczas środowej, 7 września, konferencji „Metan z kopalń węgla kamiennego – stan aktualny i wyzwania”....
Przewiń do góry
PSE
Trudny kompromis