Temat „podrzucony” na osiedlu

I znowu temat „podrzucony” nam przez zainteresowanego Czytelnika. Mężczyzna opisał obrazek rodzajowy na jednym z jastrzębskich osiedli. Środek weekendu. Wysypujące się z koszów na śmieci odpadki. Estetyka miejskiego wysypiska. I jeszcze ten niewyobrażalny fetor. Im cieplej – tym intensywniejszy. Pozwoliliśmy sobie „zasięgnąć języka” w kilku spółdzielniach mieszkaniowych. A to, co usłyszeliśmy, wprawiło nas w zdumienie. Bo przecież miało być „czysto i ekologicznie”. A wyszło… Śmieci, wszędzie śmieci…

fot. pixabay

Pierwsza konsternacja. Nasz rozmówca, pracownik jednej ze spółdzielni mieszkaniowych, przekonuje, że głównymi ofiarami tak zwanej ustawy śmieciowej stali się mieszkańcy bloków. W bezlitosnej narracji udowadnia, że rola spółdzielni została zredukowana do funkcji „śmieciowego” poborcy podatkowego. I to dosłownie. Te ostatnie pobierają od lokatorów opłatę za wywóz śmieci, ale organizacją „niewdzięcznego procederu” zajmuje się miasto. A więc kto inny decyduje, kto inny ponosi odpowiedzialność. Zaś spółdzielnia, na którą spadają gromy, nie ma większego wpływu na sposób działania firm wywozowych. Efekty tego stanu rzeczy można oglądać na jastrzębskich ulicach.

Co na to miasto? „Wszyscy chcemy tego samego, aby było czysto i ekologicznie, ale każdy z nas ma inną rolę do spełnienia” – deklarował swego czasu zapytany magistrat – „Spółdzielnie mieszkaniowe zawsze pobierały opłaty od mieszkańców swoich zasobów mieszkaniowych – robią to i teraz. Przed wejściem w życie nowych zasad w tej materii zawierały umowy z firmami odbierającymi odpady komunalne, teraz składają do Urzędu Miasta deklaracje o wysokości opłaty za tę sferę działalności. Swoje uwagi i zastrzeżenia zgłaszają do magistratu. Po stronie gminy leży weryfikacja jakości prowadzonych działań”.

A teraz „kilka słów” o segregacji. Jeśli chcieć zadać sobie odrobinę trudu, odbywając mały rekonesans po jastrzębskich osiedlach, trudno nie oprzeć się pokusie „spontanicznego” optymizmu. Bo przecież każda ilość pojemników jest dobra. Szczególnie tam, gdzie trzeba ich szukać – i to niemal z kompasem w ręku. Weźmy na ten przykład ulicę Wielkopolską. Z pozoru wszystko jest w porządku. Pod każdym z 8-klatkowych bloków prezentują się dumnie pojemniki do segregacji. Większość osób, zapytanych, czy segreguje śmieci, bez namysłu zaświadcza o swojej obywatelskiej postawie.

Jednak wystarczy spotkać osiedlowego działacza i zapytać go o segregację. Od razu macha zrezygnowany ręką. I szybko sprowadza nas na ziemię. „Proszę powiedzieć tej urzędniczce, żeby nie opowiadała dyrdymałów! Incydentalne przypadki niesegregowania? Śmiechu warte! W kontenerach zbiorczych można znaleźć wszystko! Sterty makulatury, butelki, złom…” – denerwuje się.

Pomyślmy przez chwilę. 8 klatek po 44 mieszkania daje w sumie liczbę 352 lokali. Niech w każdym z nich mieszkają 2, no dobra, 3 osoby. W tym momencie przekraczamy magiczną liczbę 1000 lokatorów. Obsługują ich zaś 3 niepozorne pojemniki do segregacji, które przecież mają swoją ograniczoną pojemność. Rachunek jest dziecinnie prosty!

Niewątpliwie do wspomnianego już grona optymistów należą także przedstawiciele firm, które zajmują się wywozem odpadów komunalnych. Przynajmniej w części dotyczącej zapału, z jakim mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju segregują swoje śmieci. W jednym z takich przedsiębiorstw słyszymy na przykład, że „segregacyjny” entuzjazm jastrzębian rośnie z każdym rokiem, o czym miałyby świadczyć… regularnie ponawiane prośby o nowe pojemniki do segregacji. Z kolei inny rozmówca studzi tę wiarę w mieszkańców, podkreślając, że jastrzębianie, i owszem, wypełniają normy recyklingu, ale tylko nieznacznie je przekraczając.

Tymczasem wróćmy do przerwanego wątku. „To co, mamy zbudować miasteczka kontenerowe?! Pozastawiać bloki pojemnikami na śmieci?!” – dziwią się w spółdzielniach. Riposta magistratu jest błyskawiczna: „Częstotliwość odbierania odpadów komunalnych z zabudowy wielorodzinnej była jednym z tematów licznych spotkań z przedstawicielami spółdzielni mieszkaniowych. Miały one miejsce przed podjęciem kluczowych dla nowego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi uchwał Rady Miasta Jastrzębie-Zdrój. To co mamy teraz, zostało wspólnie wypracowane”.

A może rozwiązanie tej „śmieciowej zagadki” tkwi w optymizmie urzędników? Dość powiedzieć, że Urząd Miasta, zapytany „onegdaj”, czy przesypy śmieci to codzienna rzeczywistość na naszych osiedlach, z trudem ukrywał swoje zdziwienie, podkreślając, że pracownicy Urzędu Miasta Jastrzębie-Zdrój nie przyjęli żadnych zgłoszeń dotyczących przesypów odpadów komunalnych na nieruchomościach zabudowanych budynkami wielorodzinnymi.

Na koniec miasto uderza w nieco filozoficzny ton, zastanawiając się, co można zrobić, żeby było „czysto i ekologicznie”. „Wszystko w naszych rękach. Co zrobić? Gospodarować odpadami komunalnymi zgodnie z przyjętymi zasadami, przede wszystkim zbierać odpady w sposób selektywny, korzystać z punktów selektywnego zbierania odpadów, nie pozostawiać odpadów w miejscach do tego niewyznaczonych”.

Wpisy na temat “Temat „podrzucony” na osiedlu”

  1. ci z tych chałp przywoża na osiedle domy pobudowali na duże kredyty a teraz problem z płaceniem za smieci tak samo jak z paleniem palą wszystko co leci a wieczorm czuć smród a tam gdzie mają rózne zakłady to wieczorem czuć co z komina leci karać ich i ciągłe kontrole powinny być na domkach

    1. Ci co się pobudowali to już nie popalą byle g…m. Pieców zasypowych już nie zainstalujesz, a podajnik poda tylko odpowiedni groszek. Część ma pompy ciepła, więc pieców i kominów już nie mają. Inni piece gazowe, więc też słabo ze spalaniem śmieci…
      A kredyty hipoteczne obecnie od kilku lat mają ekstremalnie niskie oprocentowanie. W styczniu wzrosły 0.5%, więc niewiele.
      A swoją drogą gdzieś już udowadniałem, że płacąc cały rok czynsz, gaz i prąd na osiedlu za M4 zapłaciłem więcej, niż obecnie w domku za prąd, wodę+kanalizę i śmieci, mając tu 140m2.

  2. ostatnio spotkałem znajomego co dom buduje,z samochodu pod śmietnikiem wyładowywał worki ,pytam się czemu nie wywiezie tego na szeroką,to powiedział po co ,mam tu mieszkanie to mogę,a poza tym to i tak będzie na tych z domków z pobliża,prawda jest taka że tam by musiał zapłacić a tu …winni sąsiedzi z domków

    1. W sumie… jeśli jeszcze ma mieszkanie w bloku, to ma prawo plastyki, butelki, papier, zmieszane, bio, dać do koszów pod blokiem… No bo w sumie, czemu nie? Tam też płaci. Jeżeli wrzuca tam remontowe śmieci – to postępuje niezgodnie z prawem. Ma pół tony na darmową wywózkę, a powyżej tego płaci. Wcale nie tak dużo, bo sam płaciłem. Ale musi to zawieść do PSZOKA. I w tym chyba problem…
      A patrząc dalej…
      Będąc mieszkańcem Jastrzębia, co szkodzi, jeśli wrzucę śmieci POPRAWNIE (powtarzam: POPRAWNIE) posegregowane do zbiornika o odpowiednim przeznaczeniu, na dowolnym osiedlu (nie wiem czemu, ale załóżmy)?
      Płacę za śmieci, obojętnie gdzie finalnie je oddaję (w granicach tego samego miasta), więc chyba nie zrobiłbym przestępstwa?
      Ważne, aby przeze mnie nie wzrosły opłaty na osiedlu z powodu braku segregacji, czy oddawania śmieci remontowych.
      Płacimy wszędzie tyle samo od osoby, pod warunkiem segregacji. Ale wrzucanie remontowych śmieci na osiedlu to przegięcie!

      1. nie bo wyrzucał smieci za które by musiał zapłacic,a powiedział że to i tak idzie na tych z domków,mało tego z działek też przywozil na śmietnisko na osiedlu..no ale tak tłumaczą blokersi..

        1. cyt:”…wyrzucał smieci za które by musiał zapłacic…”
          Czyli wyrzucał remontowe. To przeginał! I co to znaczy: „to i tak idzie na tych z domków”?
          Czyli mogę kogoś zabić, bo to i tak „pójdzie” na konto lokalnego kuby rozpruwacza?
          Nie wiem jak jest z działkowiczami (swoją drogą ciekawe), bo nigdy nie miałem RODOSa…
          Czy oni płacą ekstra za śmieci? Wiadomo, że mają zielone śmieci (trawa, liście, chwasty). Mogą kompostować i chyba większość tak robi, ale znam ludzi, którzy od wiosny do jesieni praktycznie cały czas spędzają na działkach. Oczywiście emeryci. A więc wytwarzają śmieci typowo bytowe. I co z nimi? Nie wymeldowują się z bloków, dalej tam płacą za śmieci. Więc logiczne, że mogą je tam (na osiedle) zawieść… (dalej aktualne: nie dotyczy remontowych).

  3. Najgorsze jest to że z domków jednorodzinnych noszą śmieci pod blok butelki za darmo szklane biorą plastiki też ale dalej noszą na bloki.a śmieci zostawiają w workach po wejściem na czip do śmieci rano się wstanie a tam górka worków że śmieci .ci z domków to widzę że za dużo se pozwalają widocznie na opolskiej trzeba wziasc nagranie z kamery na bloku i wysłać odpowiednim zluzbom

    1. Twierdzisz, że chciało by się komuś z domków prywatnych (mając za darmo – w cenie, nie za darmo) zawozić (zanosić) worek z plastykami i zostawiać pod wiatą, jeśli raz w miesiącu odbiera je miasto? Hmm. Musiałbym mieć baaardzo „z górki” na osiedloków, żeby coś takiego robić, choć w zasadzie zrobiłbym tylko „kuku” sobie… Ładować do auta, brudzić bagażnik, ew. zanosić ileś tam set metrów… czysta głupota. A jeśli jesteś z Opolskiej, to chyba (nie wiem) w pobliżu nie ma chyba nowych domków już zamieszkałych, a jeszcze nie zgłoszonych (zarejestrowanych z nadanym numerem i adresem). Bo jeśli dostajesz numer, to musisz podpisać umowę na śmieci. Nieruchomości niezamieszkałe też płacą, ale to chodzi o firmy i magazyny chyba. A czy podasz zamieszkałych w domku (mieszkaniu na bloku też) jedną czy 10 osób – ilość worków na domek jest zawsze ta sama. Jak ci braknie (10-osobowa rodzina), to dajesz plastyki w DOWOLNIE kupionym, gdziekolwiek, worku ale koloru żółtego. Zawsze można na Dworcowej wymienić np. brązowe, czy niebieskie na żółte worki. Bezpłatnie. Sam tak robię, tyle, że potrzebuję więcej brązowych, a żółtych mi zawsze zostaje (dają 3 żółte na miesiąc)
      Tak więc myślę, że to bzdura…

    2. Edek z fabryki kredek

      Ale ty to glupi jestes tlumacze wam blokersy po co z domkow maja wozic smieci na bloki jak ile workow sie wystawi to tyle biora to samo z kublami dwa trzy czery obojetnie tyle wysypuja kazdy z chalupy wam to powie chyba ze to wasi koledzy blokersi co sobie domki pobudowali i nie maja umowy na wywoz smieci tz nowo bogaccy

    3. do @Kamilos
      cyt:”…a śmieci zostawiają w workach po wejściem na czip do śmieci rano się wstanie a tam górka worków że śmieci”
      Tak jeszcze jedno mi się nasuwa: Jeśli jest wiata na chipa, to przecież trzeba jeszcze pamiętać, żeby chipa zabrać… Widzę to tak, że gostek bierze rano, po drodze do pracy, śmieci w worze, oczywiście chipa nie bierze, bo on gdzieś tam jest (o ile), i wali je pod drzwiami wiaty, bo czas już goni, a uważa, że sąsiad jak będzie wrzucał swoje śmieci, to jego śmieci też kopnie pod wiatę… Albo pracownik firmy wywozowej będzie miał je już bliżej śmieciowozu…
      No bo niby można dorobić chipa na Turystycznej dla każdego w rodzinie kto ma klucze, ale trzeba by tam pojechać, zapłacić 10zł od sztuki… no gdzie?! Lepiej walnąć pod drzwiami… Służby sprzątną! Przecież płacę czynsz…!!!

    4. Pracuję na osiedlu i wiem, że śmieci sami mieszkańcy bloków porzucają byle gidze. Nigdy nie widziałam, żeby ktoś z domów coś podrzucał, ale z garaży całe góry, to codziennie. a przecież garaże należą do mieszkańców bloków. Nigdy nie widziałam, żeby ktoś z domków miał garaż na osiedlu, wiec już naprawdę wkurzają mnie ludzie, którzy nie widza własnego syfu i zawsze na kogoś go zwalają.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Również warto przeczytać
Beton i jeszcze raz beton...
IMG_20221123_130005
„Od kilku lat trwa rewitalizacja Parku Zdrojowego. Wydano miliony złotych. Ale czy efekt końcowy będzie oczekiwany przez mieszkańców?” – zastanawia się nasz Czytelnik. „Już teraz widać, że jest to tak...
Gdzie parkować?
e2ddd999
„Gdzie parkować?” Do kogo tak naprawdę zaadresować to odwieczne pytanie? I czy udzielone odpowiedzi zadowolą jeszcze kogokolwiek? Fakt, że problem ten dotyczy nie tylko naszego miasta, nie stanowi tu zbytniego...
Dlaczego piesi giną na pasach?
35-692857
Gdzie przechodzący przez jezdnię powinien bać się o swoje życie? I to do tego stopnia, żeby w myślach gorączkowo „klepać zdrowaśki”? No cóż, może wydać się to nieco kuriozalne, ale...
"My, jako policja, służymy ludziom..."
66-709479
„Głównie chodzi o to, żeby mieszkańcy poczuli, że mają wpływ na swoje bezpieczeństwo, a my, jako policja, służymy ludziom…” Te szczególne słowa wybrzmiały swego czasu w sali jastrzębskiego magistratu i...
A patriotyzm?!
b57fabfc
Kilka miesięcy temu obchodziliśmy rocznicę Powstania Warszawskiego. Przed nami, już za kilka dni, Narodowe Święto Niepodległości. A gdzieś w tle – pytanie o patriotyzm. Co tak naprawdę dla nas znaczy?...
GSM: Dodatek osłonowy i struktura opłaty
a76044d3
Zgodnie z Ustawą z dnia 17 grudnia 2021 r. o dodatku osłonowym informujemy, że każda osoba prowadząca gospodarstwo jednoosobowe lub tworząc z innymi osobami gospodarstwo wieloosobowe może ubiegać się o...
Przewiń do góry