To już koniec pieców na węgiel?

Do końca 2021 roku mieszkańcy województwa śląskiego mieli czas na wymianę starych kotłów na węgiel, drewno lub pellet, mających 14 i więcej lat. W nowym roku każdy, kto nie dopełnił tego obowiązku, musi liczyć się z karą finansową. To nie koniec zmian. W kolejnych latach czeka nas stopniowa wymiana kotłów młodszych generacji.

fot. UM Jastrzębie-Zdrój

„Za niewypełnienie obowiązku wymiany grozi mandat od 20 do 500 zł lub kara grzywny do 5 tysięcy zł. Do końca 2023 roku należy wymienić młodsze kotły produkowane w latach od 2007 do 2013. Koniec 2025 roku to termin wymiany kotłów wyprodukowanych w latach 2013-2017. Do końca 2027 roku należy wymienić kotły klasy 3 i 4” – czytamy w informacji prasowej.

„Pamiętajmy jednak, że od roku 2030, zgodnie z Polityką Energetyczną Państwa, która jest dokumentem strategicznym, w miastach w Polsce nie będzie można stosować węgla do ogrzewania domów. To już indywidualna decyzja, czy warto zainwestować w kocioł węglowy na zaledwie 8 lat. Zresztą, większość środków pomocowych, na przykład program Czyste Powietrze, nie dofinansowuje już wymiany ogrzewania na węglowe” – dowiadujemy się. (źródło: energiapress.pl)

  1. Jeśli chcemy żyć to należy natychmiast karać tych co palą kopciuchami innego wyjścia niema , jest wiele możliwości opalania ekologicznego domów tylko flejtuchowi nic nie pasuje. Karać Karać i jeszcze raz karać , są ustawy i kropka w temacie.

  2. Im większy popyt tym większa podaż gaz strzeli w górę jeszcze kilkaset % powinni zrobić piece węglowe klasy 6 albo odrazu 7 i wahania cen by aż takich nie było. Polska pcha się w gaz którego nie ma.

    1. Jest w Polsce gaz, jest go b. dużo – to gaz łupkowy. Kanadyjsko – amerykańskie firmy uzyskały licencje na wydobycie, po czym zaniechały i zablokowały to wydobycie. Geszeft udany, konkurencji brak.

  3. Spełnia się życzenie tak wielu zawistnych. Górnictwo padnie, nie będzie znienawidzonych górników. A co będzie? Horrendalne ceny gazu i innych ekologicznych paliw. Prąd będzie coraz droższy bo elektrownie wiatrowe nie dadzą odpowiednej ilości prądu a węglowe ( które kupią węgiel z nielicznych kopalń, niekoniecznie w Polsce) będą musiały płacić gigantyczne kary za emisję CO2. Może nie nastąpi blackout w najgorszej postaci ale z całodniowym siedzeniem przed kompem możecie powoli zacząć zapominać. Wyznacznikiem bogactwa może zostać widok osoby z przyklejonym smartfonem do dłoni, bo naładowany telefon będzie rarytasem. Ja też sparafrazuję ale kogoś o wiele przyjemniejszego niż “goebels stanu wojennego”. Alberta Starskiego z filmu “Seksmisja”- ” Likwidując górnictwo zlikwidowaliście tym samym połowę siebie”.

  4. Ha, wydaje mi się, że przy takich cenach gazu, prądu i planach uwolnienia ich cen (i braku ochrony dla indywidualnych) – nastąpi masowy powrót do ogrzewania “czymsięda”. I piszę to z bólem, ale ekonomia i zasobność portfela skoryguje poglądy i przekonania proekologiczne. Obym się mylił, ale nie wygląda to dobrze…
    A karanie za palenie węglem i “kopcenie” może spowodować docelowo takie rozruchy i niezadowolenie, że padną nie tylko rządy krajowe, ale i unię szlag trafi.
    Oczywiście, jak to kiedyś powiedział pan Urban: “rząd się wyżywi”. Teraz sparafrazujemy: rząd się ogrzeje… Ich będzie stać na ekologię…

    1. Zdziwiony, że socjalizm tak się kończy?
      Musisz się jeszcze wiele nauczyć… (bynajmniej nie od urbacha, tzn. urbana).
      I oby ten gniot-ue padł jak najszybciej. Bo to że padnie jest oczywiste.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry
radiator
Idzie zima. Czy przetrwamy i wystarczy nam pieniędzy?