“To sprawa życia i śmierci…”

Dzień po ogłoszeniu pogotowia strajkowego przez Międzyzakładowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Regionu Śląsko-Dąbrowskiego taką samą decyzję podjęły centrale związkowe funkcjonujące w Polskiej Grupie Górniczej. Opublikowały również specjalny komunikat, wzywając górników do „stawienia czynnego oporu” wobec wymuszonej przez Unię Europejską próby przyspieszenia likwidacji polskiego sektora wydobywczego.

„Jeśli nie stawimy czynnego oporu – jak pięć lat temu – nasze miejsca pracy wkrótce przestaną istnieć, bo nikt się z nami nie będzie liczył. To sprawa ‘życia i śmierci’…”

Według strony społecznej zła sytuacja branży i samej PGG spowodowana jest głównie importem energii elektrycznej, importem węgla oraz tym, że koncerny energetyczne przestały odbierać zakontraktowany wcześniej surowiec, który wydobyły kopalnie należące do PGG. W komunikacie wskazano na dodatkowy czynnik o charakterze politycznym, jakim ma być podporządkowanie się rządu „polityce klimatycznej” Brukseli.

Ostatni akapit wspomnianego komunikatu ma formę apelu skierowanego do górników.

„Jeśli nie stawimy czynnego oporu – jak pięć lat temu – nasze miejsca pracy wkrótce przestaną istnieć, bo nikt się z nami nie będzie liczył. To sprawa ‘życia i śmierci’. Albo pokażemy rządzącym, że nie zgadzamy się na ich politykę całkowitej uległości wobec Unii Europejskiej, albo w ciągu kilkunastu lat spełni się scenariusz najgorszy: scenariusz Śląska bez kopalń, bez firm kooperujących z kopalniami, z olbrzymim bezrobociem. Dziś znów musimy być razem. Od tego, jak się zachowamy, zależy nasza przyszłość!” – podsumowali podpisani pod dokumentem przedstawiciele trzynastu organizacji zrzeszających pracowników kopalń i zakładów PGG. (źródło: Solidarność Górnicza)

Wpisy na temat ““To sprawa życia i śmierci…””

  1. Dżordż Lowerboj

    Sprywatyzować, albo jeszcze lepiej zlikwidować i zaorać. Na terenach pokopalnianych zbudować muzea i parki rekreacyjne. Matka natura będzie szczęśliwsza.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry