Tym meczem będą straszyć wnuki

Wprawdzie przed meczem JKH GKS Jastrzębie z Unią Oświęcim ze sztabu naszego klubu płynęły zapewnienia o “zapomnieniu o Superpucharze Polski” i “pełnej koncentracji na piątku”, ale… wyszło jak wyszło. W pojedynku trzeciej z drugą drużyną ekstraligi oraz brązowego ze srebrnym medalistą zobaczyliśmy skuteczność godną meczu na stawie, gdzie prawie każdy strzał wpada do siatki. Osiemnaście bramek i wynik 8:10? Takiego rezultatu nie pamiętają chyba najstarsi kibice. Być może podobne wyniki padały w latach 70., gdy nasi hokeiści walczyli w III i II lidze z Elektro Łaziska, Górnikiem Pszów czy Chemikiem Kędzierzyn.

Generalnie obie drużyny postawiły w piątkowy wieczór na tzw. radosny hokej. Do tego obaj bramkarze, zwykle bardzo solidni, zaliczyli słabszy dzień i w efekcie byliśmy świadkami kanonady. Nie była ona jednak oznaką kapitalnego poziomu sportowego zawodów, a przeciwnie – powodowała niedowierzanie i rozczarowanie. Krótko mówiąc, nie chcielibyśmy być w skórze naszych zawodników podczas podsumowania meczu w szatni przez nasz sztab szkoleniowy. Dodajmy, że – jak wyliczył niezastąpiony archiwista z Jastora – po raz ostatni JKH GKS Jastrzębie stracił u siebie dziesięć goli w play-offach sezonu 2010/2011, gdy przy Leśnej 10:4 wygrała… Unia Oświęcim.

Mimo niecodziennego przebiegu spotkania, wcale nie musiało się ono zakończyć naszą porażką. Jastrzębianie rozpoczęli wprawdzie znakomicie, bo od wyniku 3:1, ale potem w połowie drugiej tercji Unia wyszła na prowadzenie 6:5, które w trzeciej partii wzrosło do stanu 8:6. Wtedy podopieczni Roberta Kalabera rozpoczęli odrabianie strat i po golach Kamila Wałęgi i Romana Raca zrobiło się równie “dziwne” 8:8. Niebawem Unia złapała niepotrzebną karę (winien był Clake Saunders), ale gospodarze zmarnowali tę przewagę w sposób… idealnie pasujący do meczu, bowiem zamiast strzelić bramkę, stracili ją na własne życzenie. Tym samym inicjatywa wróciła do oświęcimian, którzy nie wypuścili szansy z rąk.

O tym meczu będziemy długo pamiętać jako o aberracji i przestrodze “posukcesowej”, którą będziemy straszyć wnuki obecnych hokeistów JKH GKS Jastrzębie. Jednak nasi zawodnicy muszą o tym meczu zapomnieć, bo przed nimi trudny wyjazd do Sanoka oraz odrabianie zaległości z Cracovią. Dodajmy, że już trwa druga runda, a po niej wyłonieni zostaną uczestnicy Pucharu Polski.

23 października 2020, Jastrzębie-Zdrój, 18:00
JKH GKS Jastrzębie – Unia Oświęcim 8:10 (3:3, 2:3, 3:4)
1:0 Klimiczek (Urbanowicz, Hovorka) 02:23 4/5
2:0 Sawicki (Rac) 05:08
2:1 Przygodzki (Trandin, Sherbatov) 10:02
3:1 Jass (Sołtys, Paś) 13:53
3:2 Pretnar (Koblar) 15:29
3:3 Sherbatov (Trandin, Przygodzki) 18:59
4:3 Rac (Kasperlik, Kostek) 21:01
4:4 Oriechin (Helenius, Noworyta) 22:47
5:4 Sawicki (Górny, Marek) 26:31
5:5 Krzemień (Malicki, Noworyta) 30:47
5:6 Garszyn (Oriechin) 32:37
5:7 Garszyn (Kot) 40:56
6:7 Kasperlik (Sawicki) 45:33
6:8 Krzemień (Kalan) 49:42 5/3
7:8 Wałęga (Sawicki, Sołtys) 53:10
8:8 Rac (Górny) 56:11
8:9 Oriechin (Przygodzki) 58:26 4/5
8:10 Glenn 59:37 (pusta bramka)

JKH GKS Jastrzębie: Nechvatal (od 22:48 Marek, od 35:20 Nechvatal) – Klimiczek, Kostek, Phillips, Hovorka, Urbanowicz – Bryk, Górny, Sawicki, Rac, Kasperlik – Jass, Horzelski, Paś, Wałęga, Sołtys – Michałowski, Gimiński R. Nalewajka, Jarosz, Ł. Nalewajka.

Terminarz PHLI r.II r.
Zagłębie Sosn.
Stoczniowiec
GKS Tychy
Unia Oświęcim
STS Sanok
Katowice
Podhale NT
Cracovia
Energa Toruń
7:2 (d)
2:1 (w)
7:3 (d)
1:3 (w)
4:2 (d)
3:1 (d)
1:3 (w)
6:1 (d)
3:2 (w)
6:1 (w)
6:0 (d)
0:1 (d)
8:10 (d)
6:1 (w)
5:2 (w)
7:1 (d)
3:2 (w)
6:5 (d)
III r.IV r.
Zagłębie Sosn.
Stoczniowiec
GKS Tychy
Unia Oświęcim
STS Sanok
Katowice
Podhale NT
Cracovia
Energa Toruń
4:2 (d)
5:1 (w)
7:2 (w)
3:0 (w)
6:2 (d)
1:2 (d)
3:2 (w)
2:1d. (d)
1:4 (w)
8:1 (w)
4:2 (d)
3:7 (w)
4:0 (d)
3:2 d. (w)
4:2 (w)
3:2 d. (d)
2:3 (w)
7:4 (d)
Ćwierćfinały
Podhale NT
Podhale NT
Podhale NT
Podhale NT

2:0 (d)
25.02 (d)
e. 04.03 (d)
e. 08.03 (d)

28.02 (w)
01.03 (w)
06.03 (w)
Tabela PHL
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
GKS Tychy
JKH GKS
Energa

Katowice
Unia Ośw.
Cracovia
Podhale
STS Sanok
36
36
36
36
36
36
36
36
83
81
69
63

62
59
57
38
151:91
152:80
127:80

109:77
105:94
128:100
103:89
74:115
9.
10.
Zagłębie S.
Stoczniowiec
36
36
22
6
88:160
40:191

Komentarze

Wpisy na temat “Tym meczem będą straszyć wnuki”

Pozostaw odpowiedź Juras Cancel Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Najnowsze informacje

Zapowiedzi

Galerie zdjęć

Przewiń do góry
Poprzedni
Następny