Uderzyła psa drągiem. Został kaleką…

fot. Marek Wróbel

Ta historia daje naprawdę sporo do myślenia…

Jak opowiedział nam właściciel – spotkaliśmy go nieopodal miejskiego targowiska – wyjechał na wczasy i zostawił psa z kobietą, która odpowiedziała na jego ogłoszenie, twierdząc, że bardzo kocha zwierzęta. „Opiekunka” za opłatą zobowiązała się wyprowadzać psa. Po powrocie dotarło do niego, jak wielki błąd popełnił. Dowiedział się bowiem, że „miłośniczka czworonogów” uderzyła psa dużym patykiem, właściwie drągiem. Husky, o czym zaświadcza jakże smutna fotografia, stał się kaleką. Mężczyzna zrobił, co w jego mocy, aby utrzymać pupila przy zdrowiu, oczywiście, na ile to było możliwe.

Jaki morał wypływa z tej historii? Odpowiedź na tak postawione pytanie pozostawiamy naszym Czytelnikom.

  1. Pies ma się słuchać. A jak sie mu nie podoba to można okładać drągalem. Teraz ma kółka przyspawane do rzići a mógł się usłuchać. I kto jest teraz winny? Pani wykonała usługę pieniążki wzięła. Właściciel powinien oddać Pani szkodliwe za nieposłuszeństwo psa bo opieka nad takim to katorga. Może następnym razem będzie mądrzejszy.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry