Uwięziony w śmieciach

Na miejscu ustalono, że śmieci były składowane we wszystkich pomieszczeniach – na wysokości 1,2 metra. W efekcie nagromadzone „materiały” blokowały drzwi, które otwierały się na szerokość około 15 centymetrów

„Mężczyzna uwięziony w mieszkaniu na skutek nagromadzenia w nim sprzętów i śmieci” – tak zaczyna się informacja, jaką podała przed chwilą KM PSP w Jastrzębiu-Zdroju. Do zdarzenia doszło w niedzielę, 18 października, w godzinach popołudniowych na osiedlu 1000-lecia. Na miejscu ustalono, że śmieci były składowane we wszystkich pomieszczeniach – na wysokości 1,2 metra. W efekcie nagromadzone „materiały” blokowały drzwi, które otwierały się na szerokość około 15 centymetrów. „Za drzwiami mężczyzna w logicznym kontakcie słownym, brak możliwości poruszania się – uwięziony w śmieciach. Działania polegały na usunięciu części śmieci na klatkę schodową i uwolnieniu mężczyzny. Nie wymagał pomocy medycznej” – relacjonują jastrzębscy strażacy.

Z ustaleń obecnych na miejscu policjantów wynika, że 72-letni mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju, który sam siebie nazywa„zbieraczem”, przeszedł kilka lat temu udar. W rozmowie ze stróżami prawa przyznał, iż sytuacja przerosła go i nie ma sił, żeby uporządkować śmieci w swoim mieszkaniu. Jednocześnie utrzymywał, jakoby nie jest mu potrzebna pomoc. Teraz losem 72-latka zajmą się zapewne pracownicy socjalni.

  1. Dżordż Lowerboj

    Może to ten przyczajony inwestor, o którym swego czasu wspominała pani burmistrz?

    Jaka upadająca osada górnicza, taki inwestor i miejsca pracy.

    Wszak sortownia śmieci jak się patrzy.

    1. Już bałem się, że dżordż lowerboy da pani burmistrz spokój. Ciężka choroba (nie tego zbieracza), obsesyjne myśli o “upadającej osadzie górniczej”, bzik umysłowy o działaniu PAH. Facet zaciśnięty we własnym mieszkaniu śmieciami a dżordż wali bzdury o jakimś inwestorze, sortowni śmieci, miejscach pracy. Chłopie, co ma piernik do wiatraka, odpuść sobie.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry