W piątek wojna o Puchar: 150% serducha!

Radość JKH GKS Jastrzębie po zdobyciu Pucharu Polski w 2019 roku

W piątkowy wieczór hokeiści JKH GKS Jastrzębie wystąpią w finale Pucharu Polski. Rywalem podopiecznych trenera Roberta Kalabera będzie Unia Oświęcim, a spotkanie odbędzie się na Lodowisku Jantor w Katowicach-Janowie. Meczu z oczywistych powodów nie zobaczą kibice, a zatem fanom jastrzębskiego hokeja pozostanie transmisja w TVP Sport. Przypomnijmy, że dzielna ekipa z Jastora zdobywała to trofeum w 2012 roku, a także dwa lata temu i rok temu, a zatem jest niejako “podwójnym” jego obrońcą. Czy Puchar Polski zawita na Jastor trzeci raz z rzędu? Nie można tego wykluczyć.

Gdy w 2012 roku JKH GKS Jastrzębie zdobywał Puchar Polski w Sanoku, to naszej drużynie wręczono trofeum ozdobione barwami ekipy gospodarzy, ponieważ na “kopciuszka” z Jastora mało kto stawiał. Kiedy w 2018 roku odbudowująca się ekipa trenera Roberta Kalabera przystępowała do boju w Tychach z “czwartej” pozycji, także nikt nie liczył, że stanie się cud. Gdy w 2019 roku gospodarzami turnieju finałowego Pucharu Polski ponownie byli tyszanie, znów to nie JKH GKS Jastrzębie miał wznieść trofeum do góry. A jednak stało się to faktem, a kibice po raz trzeci w ciągu ostatniego dziesięciolecia zawitali mroźną nocą pod lodowisko z szampanem i fajerwerkami.

W końcu w 2021 roku nikt już nie mówi, że ewentualny triumf jastrzębian będzie niespodzianką. Szanse JKH GKS oraz Unii Oświęcim oceniane są “pół na pół”. Wprawdzie zaledwie dwa tygodnie temu podopieczni Roberta Kalabera dali na Jastorze prawdziwy koncert, gromiąc po świetnym meczu oświęcimian 4:0 (1:0, 2:0, 1:0), ale – po pierwsze – miało to miejsce na naszej tafli; po drugie – będąca niegdyś hegemonem polskiego hokeja Unia (osiem mistrzostw kraju w latach 1992-2004) ma ogromne parcie na sukces, ponieważ na wywalczony na tafli na sukces czeka od dekady.

O ile w JKH GKS Jastrzębie od lat stawia się na zespołowość wypracowywaną od początku sezonu, o tyle Unia poszła inną drogą i w ostatnich tygodniach zakontraktowała dwóch ludzi z przeszłością w NHL (Gibert Brule i Victor Bartley), którzy ostatnio grali w… chińskim klubie występującym w rosyjskiej KHL. Powtórzmy – Unię stać było na pozyskanie dwóch zawodników, którzy w sumie rozegrali w słynnej NHL prawie pół tysiąca meczów. Przypomnijmy, że my przed sezonem emocjonowaliśmy się faktem, że nasz kanadyjski napastnik Zack Phillips dziesięć lat temu był jedynie… draftowany przez klub NHL.

Mało? Trenerem rywali jest człowiek, który prowadził kiedyś (dawno, bo dawno, ale jednak) trzy kluby w NHL. Natomiast naszym szkoleniowcem jest Słowak Robert Kalaber, który swoje najlepsze lata oddaje jastrzębskiemu hokejowi.

Żeby uzupełnić układankę dodajmy jeszcze, iż w ekipie Unii mamy reprezentanta Izraela Eliezera Sherbatova, syna emigrantów z ZSRR. Długowłosy, piekielnie szybki napastnik trafił do klubu z Oświęcimia, żeby grać w hokeja, a tymczasem został za to w środku lata słownie zaatakowany przez… rabina z Ameryki. Człowiek ten zarzucił zszokowanemu hokeiście “zdradę Żydów” z uwagi na “grę dla drużyny z Auschwitz”. Rozpętała się medialna burza z udziałem władz klubu, miasta i muzeum po niemieckim obozie zagłady, po której młody rabin złagodził nieco swoje stanowisko. Sherbatov na szczęście nie przejął się jego opinią i z dumą reprezentuje oświęcimskie barwy.

Podsumowując powyższy wywód – JKH GKS Jastrzębie zagra w piątek z zapewne jedynym polskim klubem hokejowym znanym w Ameryce.

Wystarczy jednak tych historii z ekipy rywali naszego zespołu. Zajmijmy się JKH GKS Jastrzębie. Ostatnio wywiadów w sprawach bieżących udzielili redakcji oficjalnej strony klubu z Jastora dyrektor sportowy Leszek Laszkiewicz oraz Jan Sołtys – 20-letni wychowanek klubu, który dwa tygodnie temu przeciw Unii rozegrał kapitalne zawody. Przytoczmy kilka ich wypowiedzi:

Leszek Laszkiewicz o metodzie na zwycięstwo: Przede wszystkim musimy zachować dyscyplinę taktyczną i zrealizować zadania nakreślone przez trenera Roberta Kalabera. O zdobyciu trofeum zadecyduje tylko jeden mecz, a zatem każdy błąd może okazać się bardzo kosztowny. Należy utrzymać pełną koncentrację od początku do końca spotkania. Co jeszcze? Bez wątpienia musimy wystrzegać się kar. Każdy detal może wpłynąć na ostateczne rozstrzygnięcie rywalizacji. Nie ukrywajmy, że Unia Oświęcim ma ogromne ambicje i pragnie tego Pucharu Polski tak samo, jak my. W piątkowym pojedynku nie będzie faworyta. Ta drużyna, która zachowa więcej cierpliwości i… dopisze jej nieco szczęścia, wzniesie to prestiżowe trofeum.

Jan Sołtys o swoim niedawnym świetnym występie przeciw Unii: Potwierdzam, że to rzeczywiście był mój najlepszy mecz w tym sezonie. W takich sytuacjach mówi się, że “krążek sam mnie szukał”. Dopisało mi też nieco szczęścia. Na pewno cieszy taki występ i oby podobnych było jak najwięcej. Oczywiście byłoby świetnie, gdyby taki mecz powtórzył się w najbliższy piątek.

Leszek Laszkiewicz o przygotowaniach do finału: Mogę zapewnić, że czynimy wszelkie starania, aby po raz trzeci z rzędu, a czwarty w ogóle zdobyć Puchar Polski. Chłopcy trenują na pełnych obrotach, a trenerzy ustawiają taktykę dokładnie “pod” ten mecz i “pod” tego rywala. Musimy jednak pamiętać, że to jest sport i wszystko zweryfikuje lód. Mamy szacunek i respekt dla naszych konkurentów. Wiemy, jak silną drużyną dysponuje Unia Oświęcim. Obserwujemy tę ekipę i przeprowadzamy szczegółowe analizy video (…). Gwarantujemy, że na lodzie w Janowie zostawimy sto pięćdziesiąt procent serducha i zrobimy wszystko, aby Puchar Polski ponownie zawitał na nasze lodowisko!

Jan Sołtys o nastawieniu drużyny przed finałem: Powinniśmy wyjść na lód z nastawieniem, że jest 0:0. Nie możemy myśleć o tym, co było. Naszym celem jest zaprezentować się jak najlepiej. Jeśli zagramy “nasz hokej”, wykonamy założenia taktyczne nakreślone przez trenera i pokażemy to, co gramy przez cały ten sezon, to jesteśmy w stanie wygrać z każdym. Musimy zrobić swoje i nie patrzeć na przeciwnika.

Krótko mówiąc – ekipa z Jastora docenia klasę rywala, ale zarazem jest pewna swoich możliwości i umiejętności. Na pewno warto życzyć naszym hokeistom, aby po raz trzeci obronili trofeum, bowiem oznaczać to będzie pozyskanie go na własność. Finał Pucharu Polski pomiędzy JKH GKS Jastrzębie a Unią Oświęcim pokaże w piątkowy wieczór TVP Sport.

Źródło: jkh.pl

Terminarz PHLI r.II r.
Zagłębie Sosn.
Stoczniowiec
GKS Tychy
Unia Oświęcim
STS Sanok
Katowice
Podhale NT
Cracovia
Energa Toruń
7:2 (d)
2:1 (w)
7:3 (d)
1:3 (w)
4:2 (d)
3:1 (d)
1:3 (w)
6:1 (d)
3:2 (w)
6:1 (w)
6:0 (d)
0:1 (d)
8:10 (d)
6:1 (w)
5:2 (w)
7:1 (d)
3:2 (w)
6:5 (d)
III r.IV r.
Zagłębie Sosn.
Stoczniowiec
GKS Tychy
Unia Oświęcim
STS Sanok
Katowice
Podhale NT
Cracovia
Energa Toruń
4:2 (d)
5:1 (w)
7:2 (w)
3:0 (w)
6:2 (d)
1:2 (d)
3:2 (w)
2:1d. (d)
1:4 (w)
8:1 (w)
4:2 (d)
3:7 (w)
4:0 (d)
3:2 d. (w)
4:2 (w)
3:2 d. (d)
2:3 (w)
7:4 (d)
Ćwierćfinały
Podhale NT
Podhale NT
Podhale NT
Podhale NT

2:0 (d)
25.02 (d)
e. 04.03 (d)
e. 08.03 (d)

28.02 (w)
01.03 (w)
06.03 (w)
Tabela PHL
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
GKS Tychy
JKH GKS
Energa

Katowice
Unia Ośw.
Cracovia
Podhale
STS Sanok
36
36
36
36
36
36
36
36
83
81
69
63

62
59
57
38
151:91
152:80
127:80

109:77
105:94
128:100
103:89
74:115
9.
10.
Zagłębie S.
Stoczniowiec
36
36
22
6
88:160
40:191

Zobacz więcej na… sport.jasnet.pl

Wpisy na temat “W piątek wojna o Puchar: 150% serducha!”

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zapowiedzi

Galerie zdjęć

Przewiń do góry