W szpitalu wyleczą ból

PGNiG TERMIKA Energetyka Przemysłowa ponownie pomaga jastrzębskiemu szpitalowi.

fot. WSS Nr 2

Darowizna w postaci sprzętu medycznego trafiła na Oddział Otolaryngologii oraz do Zakładu Fizjoterapii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju. Wśród przekazanych darów znalazły się: diatermia chirurgiczna, przeznaczona między innymi do zabiegów laryngologicznych oraz wielofunkcyjny aparat do elektrostymulacji.

„To nowoczesny sprzęt, niezbędny między innymi przy tamowaniu krwawienia. Przy bardzo precyzyjnych zabiegach z zakresu laryngologii taki aparat umożliwia również wykonanie cięcia czy koagulacji tkanek. I nie pozostawia śladów w postaci blizn lub szwów, a gojenie przebiega bardzo szybko” – mówi dr n. med. Marek Wróbel, lekarz zarządzający Oddziałem Otolaryngologii.

Z kolei z całej gamy zabiegów fizykoterapeutycznych – elektrostymulacja zyskała wśród wielu terapeutów największe zaufanie ze względu na swoją skuteczność. Elektrostymulatory są urządzeniami bardzo efektywnymi we wspomaganiu procesu rehabilitacji pourazowej, neurologicznej, a także w leczeniu bólu. Podarowany szpitalowi sprzęt znajdzie szerokie zastosowanie w opiece nad pacjentami Zakładu Fizjoterapii WSS Nr 2.

W imieniu spółki dary przekazał Zarząd PGNiG TERMIKA Energetyka Przemysłowa – prezes Zarządu Marcin Gawroński oraz członkowie Zarządu Sławomir Błażej i Paweł Stec. (źródło: WSS Nr 2)

    1. cyt: „…CO dała na szpital świąteczna orkiestra…”
      A było już pisane. Poszukaj, a nie pluj, jak nie wiesz! Szybko znajdziesz na stronie WOŚP, jeśli ci sumienie i przekonania pozwalają oglądać tą stronę, a przeglądarka nie zablokuje… Warto.

  1. Byłem ostatnio w szpitalu wss2 w Jastrzębiu Zdroju na urologii opieka elegancka i fachowa jestem godny podziwu panie pielęgniarki i pan pielęgniarz klasa sama w sobie dziękuję!!!!

  2. Wyleczą. Na „amen”. Przy operacji c19 dali przykład tego „leczenia”…
    Sam sprzęt to nie wszystko. Najważniejsi są ludzie z „sercem na dłoni”. Czego we współczesnym szpitalu za świecą szukać…

      1. Obyś nie musiał potrzebować (lub Twoi bliscy) pomocy tego szpitala… bo tylko wtedy cokolwiek do Ciebie dotrze.
        A dawki preparatu dadzą znać o sobie. Cierpliwości…

          1. Hmm, ja nie korzystam z ich usług, bo dbam o zdrowie. Ale miałem przypadek w dalszej rodzinie, gdzie przy urazie ortopedycznym osoba została bez pomocy rodziny (bo srovid) osłabiona (brak odpowiednij diety i podawania lekarstw), któryś z kolei test chybił/trafił wykazał wynik pozytywny (pomimo całej szopki z kombinezonami)… potem szybka akcja: tlen-respirator-zgon… Przyczyna? Oczywiście srovid.
            Powiadomienie rodziny w dniu następnym… pretensje i skargi do Pana Boga.
            Trochę lepiej mają vip-y i członkowie rodzin personelu.
            Może i posiadasz mózg, Rysiu (jak i inni mieszkańcy ziemii), ale masz uciskający lewoskręt (😉), co rzutuje na Twoje poglądy i zdrowie 😀. Oby Pan Bóg pomógł Ci to wszystko wyprostować ☺

            1. coś cię jakoś, i twoją rodzinę, ten Bóg, na którego tak często i chętnie się powołujesz nie kocha…
              raz masz pretensje do niego, a innym razem prosisz o pomoc. ty się zdecyduj!
              jeśli miałbym mieć takie poglądy, tak żyć jak ty, mieć takie chore przekonania i być tak skrajnym nacjonalistycznym i szowinistycznym nietolerancyjnym gnomem i trolem – to wolę mieć te (jak to nazwałeś) lewoskręty. przynajmniej zawiść, nietolerancja, złość, pretensje do wszystkich mnie nie zżerają i spokojnie dociągnę do końca mój żywot. w miłości i poszanowaniu ludzi z wzajemnością.
              P.S.
              a ziemi pisze się przez jedno i.
              z lubością będę ci wytykał błędy ort., bo nie jest to błąd wynikający z androidowego słownika czy przemądrzałej komórki.
              dla ciebie szkoda dużych liter, więc to nie jest błąd z mojej strony…

              1. Jak zwykle nic nie ogarniasz… no ale nie wszyscy muszą być zbawieni i mimo wszystko chcą trwać w swoim grzechu. Kiedyś owszem nazywałem głupków po imieniu, zamiast piętnować ich głupotę… ale się zmieniłem. Za to przykład języka miłości, rodem z wiecu kolorowych dewiacji, dałeś w swojej wypowiedzi 😉.
                Dziękuję za wytyk o pisowni słowa „ziemia”. Tu masz rację. Posraram dię zapamiętać.
                Z Panem Bogiem.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry