Wart Rac pałaca, a pałac Raca!

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie uczynili w czwartkowy wieczór drugi krok do półfinału PHL. Po jeszcze trudniejszym niż środowy meczu nasz zespół pokonał Podhale Nowy Targ 3:2 (1:1, 1:0, 1:1) i tym samym wyruszy teraz w górskie okolice z prowadzeniem 2:0. Gole na wagę zwycięstwa zdobyli Radosław Sawicki, Kamil Górny i Roman Rac, który po raz kolejny w tym sezonie pognębił Podhale trafieniem w końcówce. Radość w naszym obozie po bramce Słowaka była dodatkowym dowodem na to, jak ciężkim przeciwnikiem są “Szarotki”.

Na otwarcie wyniku czekaliśmy zaledwie trzy minuty, po których do bramki Patrika Nechvatala trafił Adrian Gajor. Miało to miejsce podczas kary dla Łukasza Nalewajki, którego sędziowie nadzwyczaj surowo ukarali za dość często spotykaną grę ciałem. Na szczęście prowadzenie nowotarżan zostało błyskawicznie zniwelowane dzięki świetnemu podaniu za bramki Kamila Wróbla do Radosława Sawickiego i pewnemu trafieniu tego ostatniego.

Po takim początku obie drużyny poszły na otwartą wymianę ciosów. Niestety, nie obyło się także bez kontrowersji, gdy w 18. minucie dość bezceremonialnie zaatakowany został nietykalny przecież Nechvatal. Kolejna bramka padła w 27. minucie, kiedy to sprytnym uderzeniem spod niebieskiej popisał się Kamil Górny i tym samym zaskoczył Igora Brykuna. Następnie aż do 55. minuty byliśmy świadkami ofensywnej niemocy z obu stron. Podhale zaliczyło słupek, natomiast jastrzębianie zmarnowali co najmniej trzy sytuacje sam na sam. To zemściło się na JKH GKS w tejże 55. minucie, gdy po długiej walce pod bandą guma trafiła do Gajora, a ten bez namysłu huknął pod poprzeczkę.

Wydawało się, że o wszystkim zdecyduje doliczony czas gry, ale tu przypomniała o sobie mająca długą tradycję czesko-słowacka kooperacja. W 58. minucie na szybki rajd zdecydował się Martin Kasperlik. Czech narobił zamieszania pod bramką rywali, które wykorzystał Słowak Roman Rac, po czym utonął w ramionach kolegów. Wprawdzie w końcówce w wyniku niepotrzebnej kary Marka Hovorki kilka razy zrobiło nam się cieplej, ale ostatecznie zwycięstwo zostało na Jastorze.

Teraz rywalizacja przenosi się na Podhale. Mecze w Nowym Targu odbędą się w niedzielę i w poniedziałek. Każdy inny wynik niż dwa zwycięstwa JKH GKS spowoduje, iż walka wróci do naszej lodowisko. Jednak biorąc pod uwagę determinację przeciwnika, o takie rozstrzygnięcie będzie bardzo ciężko.

25 lutego 2021, Jastrzębie-Zdrój, 18:00
JKH GKS Jastrzębie – Podhale Nowy Targ 3:2 (1:1, 1:0, 1:1)
0:1 Gajor (Vachovec, Svec) 02:46 5/4
1:1 Sawicki (Wróbel) 04:58
2:1 Górny (Rac, Kasperlik) 26:39
2:2 Gajor (Petterson, Mrugała) 54:49
3:2 Rac (Kasperlik) 57:28

JKH GKS Jastrzębie: Nechvatal – Bryk, Górny, Kasperlik, Rac, Sawicki – Klimiczek, Kostek, Urbanowicz, Hovorka, Phillips – Sevcenko, Horzelski, Wałęga, Sołtys, Paś – Michałowski, Matusik, Ł. Nalewajka, Wróbel, R. Nalewajka.

Terminarz play-off ekstraligi 2020/2021
24.02 JKH GKS Jastrzębie – Podhale 2:0 (1:0, 0:0, 2:0)
25.02 JKH GKS Jastrzębie – Podhale 3:2 (1:1, 1:0, 1:1)
28.02 Podhale – JKH GKS Jastrzębie 3:4 d. (1:2, 0:1, 2:0, d. 0:1)
01.03 Podhale – JKH GKS Jastrzębie 1:2 (1:0, 0:1, 0:1)
W rywalizacji do czterech zwycięstw: JKH GKS – Podhale 4-0

Komentarze

Wpisy na temat “Wart Rac pałaca, a pałac Raca!”

  1. Byliśmy lepsi ale zabrakło skuteczności. Mecz powinien zostać rozstrzygnięty w drugiej tercji. Nie było widać, że grają drużyny druga z siódmą. Playoff rządzi się swoimi prawami. Pierwszy atak póki co gra niemrawo. Ciekawostką jest, że na sześć rozegranych w tym sezonie meczów z Podhalem cztery zakończyły się stosunkiem bramek 2:3 czy tez 3:2. Ciekawe ile ugramy na Podhalu. Hej, hej Jastrzębie!!!

  2. Teraz wygrać choć jeden mecz na wyjeździe. Chcemy oglądać i dopingować na żywo. Przecież było :” Pandemii już nie ma, idźcie na wybory” 🙂

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Najnowsze informacje

Zapowiedzi

Galerie zdjęć

Przewiń do góry
Poprzedni
Następny