“Wszyscy są zachwyceni!”

„Wszyscy są zachwyceni. Trasa jest bardzo piękna, widowiskowa, niemal 55 kilometrów długości” – tak o Żelaznym Szlaku Rowerowym mówiła dzisiaj, 10 września, prezydent Anna Hetman.

Czwartkowa prezentacja inwestycji w terenie była pretekstem do podsumowań, ale także snucia planów na przyszłość. A te ostatnie są naprawdę ambitne. Dodajmy zapobiegliwie, że koszt całego przedsięwzięcia, które ma charakter międzynarodowy, wyniósł około 36 mln złotych (z czego 21 mln przypadło w udziale naszemu miastu). Jednocześnie prawie 50 procent tej sumy pochodzi ze środków europejskich. Budowa trwała bagatela 14 miesięcy.

„Nie mamy kolei, ale mamy teren po kolei” – to już słowa Marii Pilarskiej, naczelnik Wydziału Infrastruktury Komunalnej i Inwestycji, która wspominała o trudnych początkach Żelaznego Szlaku Rowerowego – „Teren był zarośnięty, podbudowa znikała swoimi metodami, więc wybraliśmy się z maczetami na spacer po byłym pasie kolejowym, co zabrało nam dwa dni. Potem były rozmowy z koleją, gdzie usłyszeliśmy – ‘róbta, co chceta’, byle był to projekt związany z komunikacją”.

Z kolei obecny na spotkaniu wiceprezydent Roman Foksowicz podkreślił, jak ważne jest bezpieczeństwo amatorów jednośladów, potencjalnych użytkowników nowego szlaku rowerowego, wskazując, że „tak naprawdę tylko rowerzyści mogą z niego korzystać”.

Na terenie Żelaznego Szlaku Rowerowego znajdują się cztery duże punkty odpoczynkowe (i kilka mniejszych). W praktyce, co kilkaset metrów możemy „natknąć się” na wiatę czy zespół wiat, jest także pumptruck – na terenie dawnej stacji kolejowej Jastrzębie Ruptawa – dla miłośników mocniejszych wrażeń. Jak zauważył Jarosław Piechaczek, oficer rowerowy w Jastrzębiu-Zdroju, „cała trasa jest ogólnie płaska”. Wkrótce ma zostać naniesiony na nią sygnał GPS, powstanie również przewodnik i mapa, wreszcie – praktyczna apilkacja na telefon. Szerokość ścieżki wynosi 2,5 metra. I jeszcze jedna ważna informacja. Wstępnie rozważa się pociągnięcie szlaku do pobliskiego Cieszyna. Jednak powodzenie tego scenariusza jest uzależnione od pozyskania nowych środków.

„Wrażenia z jazdy są wspaniałe! Trasa była bardzo potrzebna naszemu miastu!” – powiedział Wacław Mleczak, 78-letni jastrzębianin i pasjonat „dwóch kółek”, który od ponad 20 lat ogląda świat z perspektywy rowerowego siodełka.

  1. Dżordż Lowerboj

    “Trasa była bardzo potrzebna naszemu miastu!”

    Szkoda, że nikt tak się nie wypowiada o inwestorach i nowych miejscach pracy w tej upadającej osadzie górniczej.

    Strefa przemysłowa świeci pustkami, młodzi wiążą swoją przyszłość z miastami, gdzie studiują, a cieszą się tylko emeryci. To jest po prostu ŻAŁOSNE!

    1. Jestes pusta lepetyna siedzisz przed internetem i już Ci oczy zarosly rusz d…. Wyjdź z domu i zobacz co cię otacza może zobaczysz piekno

      1. Każdy robi co mu się podoba po co robisz do kogoś wycieczki że ma się ruszyć może ktoś woli w domu posiedzieć bo się napracuje uczciwie 8 godz i nie ma ochoty jeszcze chodzić i jeździć. Lebry co nic nie robią to mają siłę na jazdjak bym 8 g siedział na dupie to moze bym pochodził.mam ciekawsze zajęcia niż jadza na rowerze

  2. Wielki sukces nie ma miejsc pracy, sklepy zamykaja na głownej ulicy wszytsko się zwija ale trasa jest! Pani prezydent to za mało dla rozwoju miasta i dla młodych którzy uciekają stąd i nie tylko młodzi. |To się tu robi Jastrzebie jedne wielkie sioło!

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry