Wyjść, wygrać, zapomnieć

Fot. Magdalena Kowolik

We wtorkowy wieczór hokeiści JKH GKS Jastrzębie podejmą na Jastorze ekipę Stoczniowca Gdańsk, która w tym sezonie jak na razie ponosi tylko i wyłącznie porażki. Zerowe konto punktowe naszych najbliższych przeciwników wskazuje, że podopieczni Roberta Kalabera są niemal stuprocentowymi faworytami zawodów. W takich okolicznościach nietrudno o potknięcie. Wystarczy “dzień konia” bramkarza gości i… Miejmy jednak nadzieję, że tym razem obejdzie się bez nerwów i już w pierwszej tercji sprawa trzech punktów zostanie rozstrzygnięta.

Spotkanie ze Stoczniowcem było już dwukrotnie przekładane. Najpierw miało odbyć się w październiku, ale kilku zawodników rywala źle się czuło, podejrzewając zakażenie tzw. koronawirusem. Następnie mecz zaplanowano na 11 listopada, a ostatecznie przeniesiono na 10 listopada. Niestety, z oczywistych powodów “nie widzimy się na Jastorze”, a kibicom pozostaje śledzenie relacji w mediach klubowych i na PPV.

Przypomnijmy, że jest to pierwsze spotkanie po “przerwie na reprezentację”. O ile dla gdańszczan zgrupowanie kadry i towarzyskie starcia Polski z Węgrami nie miały większego wpływu na plan treningów, o tyle w naszym przypadku… brakowało trenera i niemal dwóch piątek! Do Budapesztu udali się bowiem wraz z Robertem Kalaberem także Arkadiusz Kostek, Kamil Górny, Mateusz Bryk, Jakub Michałowski, Dominik Paś, Maciej Urbanowicz, Kamil Wałęga, Radosław Sawicki i Marcin Horzelski. Z pozostałymi Polakami oraz wszystkimi obcokrajowcami pracował II trener Rafał Bernacki.

Dodajmy, że po powrocie z Węgier “kadrowicze” mieli wolną niedzielę, a cała ekipa spotkała się w poniedziałek. Jak zapewnia Bernacki, “wszyscy są zdrowi i gotowi“.

Ciekawą informację przy okazji rywalizacji ze Stoczniowcem dostarcza oficjalna strona klubu, która przypomina, że to właśnie gdańszczanie byli pierwszym zespołem pokonanym przez hokeistów GKS Jastrzębie… na szczeblu centralnym! Miało to miejsce jesienią 1971 roku, gdy podopieczni słynnego Jerzego Trójcy po raz pierwszy zagrali w dawnej II lidze.

– To właśnie Stoczniowiec Gdańsk jest pierwszym zespołem, z którym hokeiści GKS Jastrzębie 49 lat temu wygrali swoje pierwsze spotkanie na zapleczu ekstraklasy. Jesienią 1971 roku na katowickim Torkacie, gdzie podopieczni Jerzego Trójcy podejmowali rywali, padł wynik 6:2 (4:0, 1:1, 1:1), a gole dla naszego zespołu zdobyli: Mieczysław Borowski (dwa), Stanisław Krechut (dwa), Zbigniew Materna i Eugeniusz Wróbel (dziadek napastnika JKH GKS Kamila Wróbla). A dlaczego mecz odbył się na Torkacie? Cóż, odkryty Jastor był dopiero “w planach” (obiekt otwarto 1975 roku), zaś zamarznięty basen w Zdroju nie nadawał się do rywalizacji na poziomie II ligi… – informuje klub z Jastora.

Czy Kamil Wróbel nawiąże do tamtego trafienia swojego dziadka? Na pewno byłaby to interesująca kolej rzeczy…

Źródło: jkh.pl

Terminarz PHLI r.II r.
Zagłębie Sosn.
Stoczniowiec
GKS Tychy
Unia Oświęcim
STS Sanok
Katowice
Podhale NT
Cracovia
Energa Toruń
7:2 (d)
2:1 (w)
7:3 (d)
1:3 (w)
4:2 (d)
3:1 (d)
1:3 (w)
6:1 (d)
3:2 (w)
6:1 (w)
6:0 (d)
0:1 (d)
8:10 (d)
6:1 (w)
5:2 (w)
7:1 (d)
3:2 (w)
6:5 (d)
III r.IV r.
Zagłębie Sosn.
Stoczniowiec
GKS Tychy
Unia Oświęcim
STS Sanok
Katowice
Podhale NT
Cracovia
Energa Toruń
4:2 (d)
5:1 (w)
7:2 (w)
3:0 (w)
6:2 (d)
1:2 (d)
3:2 (w)
2:1d. (d)
1:4 (w)
8:1 (w)
4:2 (d)
3:7 (w)
4:0 (d)
3:2 d. (w)
4:2 (w)
3:2 d. (d)
2:3 (w)
7:4 (d)
Ćwierćfinały
Podhale NT
Podhale NT
Podhale NT
Podhale NT

24.02 (d)
25.02 (d)
e. 04.03 (d)
e. 08.03 (d)

28.02 (w)
01.03 (w)
06.03 (w)
Tabela PHL
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
GKS Tychy
JKH GKS
Energa

Katowice
Unia Ośw.
Cracovia
Podhale
STS Sanok
36
36
36
36
36
36
36
36
83
81
69
63

62
59
57
38
151:91
152:80
127:80

109:77
105:94
128:100
103:89
74:115
9.
10.
Zagłębie S.
Stoczniowiec
36
36
22
6
88:160
40:191

Zobacz więcej na… sport.jasnet.pl

Wpisy na temat “Wyjść, wygrać, zapomnieć”

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry