Wyklęci za prawdę?

1 marca 1951 roku został wykonany wyrok śmierci na 7 członkach kierownictwa IV Komendy Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Tego dnia „każące ramię sprawiedliwości ludowej”, nie pierwszy i nie ostatni raz, dosięgnęło tych, którym śniła się Wolna Polska. Jeszcze z inicjatywy Prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego, 3 lutego 2011 roku, Sejm RP ustanowił dzień 1 marca Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Dla porządku należy przypomnieć, że pomysłodawcą wyboru na święto tego akurat dnia był śp. Janusz Kurtyka, były prezes IPN.

Wcześniej różnie się mówiło o tych, którzy jako pierwsi rozpoczęli walkę o Wolną Polskę. Komuniści i ci, którzy ulegli powabowi ich jedynie słusznej idei, nazywali ich bandytami lub faszystami. W środowiskach niepodległościowych mówiło się o nich żołnierze II konspiracji. Tak naprawdę jednak dopiero nazwa „Żołnierze Wyklęci”, termin, który został ukuty przez działaczy Ligi Republikańskiej w latach 90-tych, właściwie określa życiorysy ludzi, którzy wierni tradycji i ideałom patriotycznym, podjęli walkę z okupantem sowieckim i z zainstalowanym przez niego w Polsce nieludzkim reżimem komunistycznym. „Żołnierze Wyklęci” prowadzili z komunistami walkę z bronią w ręku, prowadzili walkę na śmierć i życie. Ta walka, która tak długo była zamilczana, a i dzisiaj lewica próbuje ją dyskredytować, trwała bardzo długo, bo od 1944 roku aż do 21 października 1963 roku, kiedy to zginął ostatni spośród „Żołnierzy Wyklętych” – Józef Franczak ps. „Lalek” z oddziału kpt. Zdzisława Brońskiego ps. „Uskok” w obławie pod Piaskami (woj. lubelskie), a więc prawie 20 lat po wojnie!!!

To bardzo chwalebny rozdział w dziejach najnowszych naszej Ojczyzny, ale nie ma się co oszukiwać – przeciętny, a bardzo często, nawet wykształcony mieszkaniec Kraju nad Wisłą nie zna go prawie w ogóle. Ale dlaczego? Przecież w miarę samodzielnie myślący człowiek musi zadać sobie pytanie o to, dlaczego można było mówić i pisać i to znowu wcale nie tak pokątnie o Poznańskim Czerwcu z 1956 roku, dlaczego wolno nam było oburzać się za stłumienie wystąpień z marca 1968 roku, dlaczego pozwolono nam czcić poległych z grudnia 1970 roku, dlaczego pomimo wszystko mogliśmy gromić komunistów za Radom, Ursus i Płock z 1976 roku, dlaczego pozwolono nam głośno cieszyć się Solidarnością w 1980 roku, dlaczego w końcu nie zrelatywizowano całkowicie zła stanu wojennego z 1981 roku, którego autorem był Jaruzelski z całą swoją komunistyczną watahą.

Odpowiedź brzmi zaskakująco prosto. Pozwalano na to wszystko, bo te protesty były jedynie próbą zreformowania systemu socjalistycznego. U przywódców owych wystąpień nigdy nie pojawiła się pokusa zniszczenia komunizmu. To były po prostu kłótnie w rodzinie. Oczywiście, zdarzały się jednostki wywrotowe, które domagały się niepodległości i wolnego rynku, ale wówczas przywódcy (?) opozycji (?) „glajszchtowali” takie indywidua mianem oszołoma i było po sprawie. Jeśli Michnik, Kuroń, Geremek, Małachowski et consorses ogłosili kogoś niegodnym, to człowiek przestawał istnieć. Śmierć cywilna. Koniec. Nie ma. Ci wielcy (?) przywódcy (?) opozycji (?) dobrze zrozumieli, że dla idei międzynarodówki socjalistycznej pamięć o „Żołnierzach Wyklętych”, spośród których 20 tys. zostało pomordowanych, a 250 tys. uwięzionych przez komunistów, jest bardzo niebezpieczna, dlatego w artykułach czy esejach autorstwa wyżej wymienionych, które w drugim obiegu ukazywały się jeszcze na początku lat 80-tych, a nawet wcześniej, idee narodowe, niepodległościowe czy wolnorynkowe dyskredytowane były z pasją godną obrony własnego życia w stanie najwyższego zagrożenia.

Zreasumujmy więc, w czasach PRL mieliśmy prawdziwą opozycję niepodległościową i reformatorów socjalizmu. W wyniku jakiegoś „czary, mary” opozycja niepodległościowa w tym również „Żołnierze Wyklęci” w świadomości zbiorowej narodu przestali istnieć, natomiast na przywódców opozycji demokratycznej oraz zbawców społeczeństwa (pojęcie „naród” przez gardło by im nie przeszło) zostali wykreowani reformatorzy socjalizmu. Zastanówmy się nad jeszcze jednym. Skoro komuniści z czystym sumieniem potrafili zabić prawie 20 tys. żołnierzy podziemia niepodległościowego, to jakim cudem nie potrafili poradzić sobie z garstką bezbronnych reformatorów socjalizmu?

Odpowiedź narzuca się sama. Nie to, że nie potrafili. Nie musieli i nie chcieli. Od lat 70-tych XX wieku wiadomo im było, że ich ukochany system komunistyczny już zbyt długo nie przetrwa, postąpili więc wedle zasady „ratujmy, co się da”. A ponieważ wiadomo, że „bliższa ciału koszula niż kontusz”, więc reformatorów socjalizmu namaścili na swoich następców. To nie żadna teoria spiskowa, tylko najzwyklejsza na świecie „realpolitik”, jak mawiają nasi sąsiedzi zza Odry. I tak po 1989 roku reformatorzy poprzebierani za opozycję „poszli w posły i senatory”, wzięli media i gospodarkę, w komunistach uznali swoich mentorów, w zamian za co lewacki „eurosalon” szeroko rozwarł przed nimi podwoje. Dziś, po trzydziestu latach funkcjonowania III RP proces zohydzania „Wyklętych” wcale nie ustał. Nowe gwiazdy „salonu”: Engelking, Gross, Grabowski i pomniejsi aktualnie przerabiają ich ze zwykłych bandytów na antysemitów. Czyżby ofiarna miłość Ojczyzny była taką zbrodnią?

Czy za taką Polskę walczyli i ginęli tacy ludzie jak: Danuta Siedzikówna ps. „Inka”, rtm. Witold Pilecki ps. „Witold”, kpt. Henryk Flame ps. „Bartek”, por. Józef Kuraś ps. „Ogień”, mjr Zygmunt Szendzielorz ps. „Łupaszko”? Czy za taką Polskę dziesiątki tysięcy patriotów ogarniętych ideą wolności oddało swoje młode życie? Głupio pytać i głupio odpowiadać.

Nie wszyscyśmy jednak o Was „Żołnierze Wyklęci” zapomnieli. Komuniści pochowali Wasze ciała tak, że Waszych grobów odnaleźć nie można, ale nie udało im się na torfowiskach i wysypiskach śmieci zagrzebać pamięci o Was. Przyszedł już czas, żeby martwić zaczęli się reformatorzy socjalizmu i ich mocodawcy.

„Historia magistra vitae est”. Historia jest nauczycielką życia, a młode pokolenie Polaków pośród półprawd i kłamstw serwowanych im przez współczesnych włodarzy z nadania komunistycznego rozpaczliwie szuka swojej tożsamości. Spójrzcie jednak, bo oto zza pleców kilkudziesięciu utytłanych w kłamstwach blagierów zaczął wyłaniać się cały legion ludzi prawdziwych. Przyjrzyjcie im się, a nie będziecie się musieli wstydzić ani za swoją Ojczyznę, ani za jej historię.

  1. Szkoda, że nie ma prawnego wymogu, aby pisać mogli Ci, którzy mają coś do napisania, a nie przedstawiciele gminu,
    którym wydaje się, że dostęp do netu i klawiatura przed nosem upoważnia ich do zabierania głosu na tematy, o których pojęcia nie mają.

  2. To oczywiście prawda. Komunizm upadł, ale nie komuniści…
    Ludzie dalej nie pojmują, że nie mamy suwerennej ojczyzny. Rządzi nami medialna klika międzynarodówki z korzeniami, o które nie wolno pytać (po to wprowadzili termin „wrażliwe dane”, czy bez sens „rodo”).
    A głupota ludzka, jak wskazał autor, nie zależy od wykształcenia…

Skomentuj To sem ja Cancel Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Również warto przeczytać
Beton i jeszcze raz beton...
IMG_20221123_130005
„Od kilku lat trwa rewitalizacja Parku Zdrojowego. Wydano miliony złotych. Ale czy efekt końcowy będzie oczekiwany przez mieszkańców?” – zastanawia się nasz Czytelnik. „Już teraz widać, że jest to tak...
Gdzie parkować?
e2ddd999
„Gdzie parkować?” Do kogo tak naprawdę zaadresować to odwieczne pytanie? I czy udzielone odpowiedzi zadowolą jeszcze kogokolwiek? Fakt, że problem ten dotyczy nie tylko naszego miasta, nie stanowi tu zbytniego...
Dlaczego piesi giną na pasach?
35-692857
Gdzie przechodzący przez jezdnię powinien bać się o swoje życie? I to do tego stopnia, żeby w myślach gorączkowo „klepać zdrowaśki”? No cóż, może wydać się to nieco kuriozalne, ale...
"My, jako policja, służymy ludziom..."
66-709479
„Głównie chodzi o to, żeby mieszkańcy poczuli, że mają wpływ na swoje bezpieczeństwo, a my, jako policja, służymy ludziom…” Te szczególne słowa wybrzmiały swego czasu w sali jastrzębskiego magistratu i...
A patriotyzm?!
b57fabfc
Kilka miesięcy temu obchodziliśmy rocznicę Powstania Warszawskiego. Przed nami, już za kilka dni, Narodowe Święto Niepodległości. A gdzieś w tle – pytanie o patriotyzm. Co tak naprawdę dla nas znaczy?...
GSM: Dodatek osłonowy i struktura opłaty
a76044d3
Zgodnie z Ustawą z dnia 17 grudnia 2021 r. o dodatku osłonowym informujemy, że każda osoba prowadząca gospodarstwo jednoosobowe lub tworząc z innymi osobami gospodarstwo wieloosobowe może ubiegać się o...
Przewiń do góry