Z więzadłami nie ma żartów…

Fot. gksjastrzebie.com

Wiele wskazuje na to, że powoli kończy się długi rozbrat Michała Bojdysa z boiskiem. Obrońca GKS Jastrzębie, który przeszedł do historii klubu niezwykłym rajdem zakończonym golem w Bielsku-Białej, doznał kontuzji na finiszu minionego sezonu. Uraz okazał się bardzo dotkliwy, bowiem zerwane więzadła w kolanie wymagały interwencji chirurgicznej. W efekcie Bojdys pauzował całą rundę jesienną. – Były momenty zwątpienia i zawahania, ale robię to wszystko po to, żeby wrócić na boisko. Ta myśl, że jest bliżej niż dalej, mi cały czas przyświecała – nie ukrywa zawodnik w rozmowie z klubową stroną.

Michał Bojdys pojawił się na pierwszym treningu GieKSy w miniony piątek i, jak zapewnia w rozmowie z klubowymi mediami, jest na ostatniej prostej powrotu do zdrowia. – Powoli wracam do pełni sprawności. Jeszcze trochę do tego brakuje, ale myślę, że za miesiąc, maksymalnie dwa, będę w pełnej gotowości – powiedział Bojdys. – Wchodzę już w trening z drużyną, ale na początku jeszcze bez kontaktu z przeciwnikiem i sprintów. Trzeba przygotować mięśnie i odpowiednio wzmocnić staw, żeby wszystko trzymało. Mam nadzieję, że za półtora miesiąca będę do grania – wyjaśnił defensor.

Więcej [gksjastrzebie.com] >>

Komentarze

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Najnowsze informacje

Zapowiedzi

Galerie zdjęć

Przewiń do góry
Poprzedni
Następny