Zamiast samobójstwa, skręciła sobie papierosa

Tym razem dyspozytor numeru alarmowego 112 nie miał łatwego zadania. Telefoniczna rozmówczyni chciała zgłosić rzekomą przemoc domową ze strony matki. W trakcie rozmowy „co rusz” wtrącała „dziwne słowa”, mówiła chaotycznie, w końcu – przerwała połączenie. Prawdopodobnie w relacji kobiety pojawił się także wątek targnięcia się na własne życie.

Pod wskazany adres – mowa o budynku wielorodzinnym na osiedlu Barbary – zadysponowano natychmiast policyjny patrol. Już na miejscu policjanci dowiedzieli się, że nie „chodziło” o żadne samobójstwo czy przemoc domową, ale awanturę z powodu… tytoniu do skręcania papierosów między córką i matką. Ponadto zgłaszająca oświadczyła, iż „nie miała na myśli, że coś sobie zrobi, ale skręcenie papierosa”. Przyznała również, że pomyliła numer alarmowy 112 z telefonem zaufania.

Na tym „tytoniowa” interwencja zakończyła się!

Wpisy na temat “Zamiast samobójstwa, skręciła sobie papierosa”

  1. podoficer dyżurny

    Jak to na tym interwencja zakończyła się ? A gdzie wezwanie do sądu o bezpodstawną interwencje? Wy, policjanci krawężniki nie wiecie co się w takiej sytuacji robi? Ja mam was uczyć prawidłowo wykonywać czynności na służbie? Do emerytury będziecie szlifować chodniki za wasze niedołęstwo.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry
radiator
Idzie zima. Czy przetrwamy i wystarczy nam pieniędzy?