Zimne posiłki w jastrzębskim szpitalu?

To konkretne pytanie – zaadresowane do „naszego” szpitala – było pokłosiem rozmowy z Czytelnikiem. Jak przekonywał rozmówca, jego żona, która jest aktualnie pacjentką Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju, skarżyła mu się na poziom wyżywienia we wspomnianej placówce. Według niego, główne zastrzeżenie (pozostając przy tej „dyplomatycznej” nomenklaturze) małżonki dotyczyło faktu, że niektóre „serwowane” jej posiłki były, mówiąc najdelikatniej, zimne.

fot. pixabay

Co na to jastrzębski szpital?

„WSS Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju jest jednym z nielicznych szpitali w rejonie, który posiada własną kuchnię, gdzie przygotowywane są posiłki dla pacjentów. Kuchnia jest pod stałym nadzorem Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Wodzisławiu-Śląskim i spełnia wymagania w zakresie przygotowywania posiłków dla hospitalizowanych osób. Posiłki dla pacjentów są przygotowywane na bieżąco, każdego dnia na świeżo. Kuchnia nie korzysta z produktów garmażeryjnych. Gotowe posiłki pakowane są do transporterów, tzw. termoboxów, bezpośrednio po przygotowaniu – w celu utrzymania jak najwyższej temperatury. Temperatura jest monitorowana codziennie, tak więc posiłki ‘wychodzą’ z kuchni gorące. Transportery wydane przez kuchnię są dalej dystrybuowane na oddziały szpitalne. Staramy się posiłki dostarczać na oddział jak najszybciej i od razu je serwować pacjentom. Może się sporadycznie zdarzyć, że posiłek nie dotrze do pacjenta na czas, ze względu na specyfikę funkcjonowania szpitala” – słyszymy w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju.

  1. Pacjentka Szpitala

    Ludzie każdy z Was ma prawo wybrać szpital w którym chce być leczony,więc nie narzekajcie. W czerwu rodziłam córkę i spożywałam posiłki w szpitalu. Były ciepłe i bardzo smaczne,opiekę również miałam wyśmienitą.

  2. W 2018r leżałem na ortopedii półtora tygodnia i powiem tak… daleko w d… miałem to co dają bo miałem inne zmartwienia. A jak komuś jest mało to jaki problem zamówić sobie catering ?. Wolałbym aby kasa którą NFZ przeznacza na pacjenta szła na cele ściśle związane z lecznictwem a nie by jakieś pasibrzuchy się najadały do syta.

    1. Ty to powinieneś też leżeż w innym mieście i na innym oddziale. Głucze nie masz pojęcia o czym piszesz z tym cateringiem żal mi głupców bo im to nic nie pomoże . juz kiedyś lekarze w TV wypowiadali się że bardzo ważne jest dobre odżywienie pacjenta przed zabiegiem i po aby szybciej zdrowiał i rehabilitacja lepsza jest ale taki buc jak ty to co moze wiedzieć. Ja leżałam w Orzepowicach ale tam wyżywienie bardzo dobre dbają o pacjentów tylko w tym zapyziałym mieście nic nie ma i tak też w szpitalu jest

      1. Kultura i tolerancja ponad wszystko, nie ma co. Tylko Twoje zdanie się liczy. Gratuluję. Lepiej nie zabieraj głosu w dyskusji bo nawet nie wiesz co to takiego.

  3. Ja mialem okazje lezec w szpitalu gorniczym w czasach Komuny. Nigdy nie zapomne wyzywienia !!! Pelny full serwis !! Przepyszne sniadania obiady kolacje. !!! Niektore dzisiejsze restauracje mają na noc do tamtego. O poziomie kadry medycznej dzis i wtedy nawet nie wspomne… To co jest dzis to…Zenada !!!

  4. Nie rozumiem zarzutów, że gdzie indziej są dwudaniowe posiłki a tu chleb z masłem. Leżałam w zeszłym roku i było śniadanie, zupa, drugie i kolacja. Jasne, że skromne, ale nie było źle. Słyszałam, że na porodówce jest lepsze jedzenie. Chyba nie jedliście w innych szpitalach. A porównywanie do sanatorium to już jest nieporozumienie. Zawsze można się leczyć w prywatnym szpitalu. Mnie tu wyleczyli, a głodna nie byłam.

  5. Gdy mój mąż był w jastrzębskim szpitalu to zabrakło mu pieczywa na kolację . Nie wspomnę już jak jedzenie w tym szpitalu wygląda bo to aż wstyd. Tam dobrze zjesz jak zapłacisz za posiłek. wtedy kuchnia szpitalna przygotuje smaczny posiłek . wyżywienie w ramach ubezpieczenia woła o pomstę do nieba.

  6. Sławek po raz drugi

    Ty Monika ty chyba blondynka bo walisz takie głodne kawałki babo. Wplyw odżywiania ma chyba duża rolę w rekonwalestencji ale co taka baba moze wiedzieć jak ty.

  7. Ja wrocilam z szpitala reumatoidalnego w Ustroniu i jestem zachwycona szpitalem oraz kuchnia. Pyszne posiłki obiady dwudaniowe. Zupy w wazach mozna bylo brać dokladki. Śniadania i kolacje pyszne. Dwa rodzaje pysznego i zawsze świeżego pieczywa nawet w niedzielę. Wszystko smaczne i świeże. Woda niegazowana dostępna za darmo na korytarzu. Najlepsza kuchnia szpitalna jaką kiedykolwiek spotkałam. Uczcie się wszyscy od dyrektora szpitala w Ustroniu

    1. Bo ten w ustroniu ma status sanatorium i to całkiem co innego.

      A co do zimnych posiłków. Nikomu nigdy nikt nie dogodził. Zawsze znajdzie się jakaś maruda.
      Inna sprawa że pracuje w tej kuchni tylko kilka osób i żeby przygotować tyle jedzenia i to w kilku wersjach dietetycznych to musi to potrwać, dlatego to jest zimne.

  8. To niech rozmówca przyniesie butle gazową z palnikiem małżonce i będzie miała ciepłe jak sobie podgrzeje i nie bedzie się skarżyła na poziom wyżywienia w szpitalu. Jest zima więc jedzenie musi być zimne.

    1. Mnie to zawsze zastanawia, skąd takie autorytatywne stwierdzenie faktu, że w więzieniu jest lepiej niż w szpitalu. Marek, można to stwierdzić tylko będąc i tu i tam a nie z bzdurnych subiektywnych opowieści nawiedzonych.

      1. Ty Eusebio twój pesudonim mówi a tobie że jesteś jak z tej brazylijskiej telenoweli wiadomo,że więźniowie mają lepiej bo maja na wyżywienie większą stawkę i nie trzeba tam być pacanowa głowo, aby to wiedzieć. Uważaj aby w nocy nie nawiedził cię duch chopkirka bo wtedy ty będziesz nawiedzony i wystraszony.
        Co do naszego szpital to leżałem dwa razy i powiem że szjs. Na śniadanie dwie pajdy chleba z malutką kosteczką masłopodobnej substancji i to wszystko w niedzielę i Świeta dawali plasterki dwa wędliny. jednym słowem dno

      1. Szpital niech poda jaką przeznacza dziennie kwotę na wyżywienie 1 pacjenta!!!! i wszystko będzie jasne.Może tam ktoś nie umie przeprowadzić prawidłowej kalkulacji? Zgadzam się jedzenie jest obrzydliwe i ktoś tam marnuje produkty gotując takie paskudztwa, może dobrym wyjściem byłoby wymienić personel kuchenny ????

  9. Wy tam idziecie jeść czy się leczyć bo nierozumiem ,odprowadza się składki zdrowotne a nie dietetyczne jak komuś zle to zawsze można zamówić na telefon.

    1. Jest pandemia, nie można wchodzić do szpitala… Proponuje Ci poleżeć przez tydzień w tym szpitalu, to szybciutko zmienisz zdanie….

  10. Szpitalną “podszewkę” znam od kilkudziesięciu lat i popieram……POSIŁKI SĄ BYLEJAKIE I ZIMNE !!.
    Mimo tego że jest własna kuchnia nic tego nie zmienia, że od kuchni do pacjenta długa droga.
    Byłem też pacjentem szpitala i wiem, że jak sobie własnego jedzenia nie przyniesiesz to po prostu chodzisz głodny. Bo to co serwują to mało kto zje, a jak zje to nic nie poczuje. Dobry posiłek to połowa sukcesu w wyzdrowieniu, ale szpital myśli inaczej.
    Dla porównania byłem w kilku szpitalach w woj. Śląskim i nigdzie nie spotkałem się z tak marnym wyżywieniem jakie jest w WSS nr 2 !!! Tutaj nigdy na to nie było pieniędzy i nic się nie zmieni.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Kancelaria Rachunkowa

Prowadzenie ksiąg rachunkowych,
podatkowej księgi przychodów i rozchodów,
ryczałtu ewidencjowanego,
usług kadrowych,
sporządzanie deklaracji,
weryfikacja dokumentów.

Czytaj więcej »
Przewiń do góry
Poprzedni
Następny