Żory wykorzystały swoją szansę?

„W powiatach z czynną działalnością górniczą generalnie więcej osób pracuje w przemyśle. Dotyczy to przede wszystkim podregionów rybnickiego i tyskiego, w których znajdują się Jastrzębie-Zdrój oraz powiat bieruńsko-lędziński, o najwyższym zatrudnieniu w górnictwie. Na drugim biegunie mamy podregion katowicki oraz Katowice, gdzie pomimo obecności dużych kopalń, zatrudnienie w przemyśle jest niewielkie w porównaniu do sektora usług” – czytamy w raporcie Instytutu Badań Strukturalnych „Województwo śląskie w punkcie zwrotnym transformacji”.

Trzecią kategorię stanowią powiaty, w których zatrudnienie zmniejsza się ze względu na ubytek miejsc pracy w przemyśle. Należą do nich między innymi Jastrzębie-Zdrój (fot. pixabay)

O całej sprawie pisze portal nettg.pl.

Autorzy raportu zauważają, że najwięcej zatrudnionych w liczbach bezwzględnych w ciągu ubiegłej dekady przybyło w Bielsku-Białej, Gliwicach i Katowicach. Szczególnie pozytywnie trendy cechują podregion bielski, gdzie wszystkie powiaty zanotowały przyrost zatrudnienia w przemyśle i w usługach.

Podobnie korzystna sytuacja cechuje Żory, które dyskontują dogodną lokalizację transportową oraz obecność na terenie gminy KSSE. Analogiczna sytuacja ma miejsce w Dąbrowie Górniczej. Pozytywny bilans zanotowały także powiaty tarnogórski i lubliniecki w podregionie bytomskim.

Do drugiej kategorii miast, które odnotowały duży ubytek zatrudnionych w przemyśle, zrekompensowany jednak miejscami pracy w usługach, autorzy raportu zaliczyli między innymi Katowice, Zabrze, Chorzów i Sosnowiec.

„Trzecią kategorię stanowią powiaty, w których zatrudnienie zmniejsza się ze względu na ubytek miejsc pracy w przemyśle. Należą do nich między innymi Piekary Śląskie, Świętochłowice, Ruda Śląska i Jastrzębie-Zdrój, a także powiaty będziński i pszczyński. Z kolei w czwartej grupie miast w najtrudniejszej sytuacji – o kurczącej się bazie zarówno przemysłowej i usługowej – znalazły się Bytom, Mysłowice, Rybnik, a także Tychy” – dowiadujemy się.

    1. Dżordż Lowerboj

      Przebranżowić, proste. Przecież sami górnicy w 1989 roku chcieli godspodarki wolnorynkowej i kapitalizmu, więc jeżeli coś się nie opłaca, to należy zlikwidować.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry