Zostaniemy miastem placów i deptaków?

fot. pixabay

Jak zauważa prezydent Anna Hetman, w naszym mieście istnieje duża potrzeba tworzenia takich przestrzeni, gdzie ludzie spotykaliby się w przyjaznym środowisku i gdzie organizowane byłyby jakieś wydarzenia.

„Stąd też pomysł na zaprojektowanie wzdłuż alei trzech placów: centralnego przy kinie Centrum, placu z motywem czasu przy ulicy Śląskiej, który będziemy w przyszłości realizować. A także placu wodnego przy ulicy Katowickiej, przy tak zwanej rybie. Przebudowa ulicy 1 Maja w deptak jest już zaprojektowana. Trwają wykupy terenów. Jak tylko uda się nam dokończyć te formalności, przystąpimy do wyłonienia wykonawcy inwestycji” – zapewniała na początku tego roku pani prezydent.

Czyli co, Jastrzębie-Zdrój wzorem najpiękniejszych europejskich metropolii – miastem placów i uroczych deptaków? (źródło: UM Jastrzębie-Zdrój)

    1. Powtarzasz się. Nie jestem agitatorem urzędu. Po prostu nie jestem do wszystkiego nastawiony anty. A ten serwis opanowali głównie przeciwnicy obecnej koalicji rządzącej w mieście, oraz „wszystko na nie”. Często jest tak, że cudze chwalicie… Czy naprawdę uważacie, że mieszkamy w najgorszej wsi w Polsce? Rozejrzyjcie się. Z takimi dochodami na mieszkańca? Oczywiście nie porównujcie nas do Wrocławia, czy do Krakowa, ale zaręczam Wam, że we Wrocławiu jest tyle problemów, afer i pretensji wszystkich do wszystkiego, że nasza mała mieścina to „mały pikuś”. Spróbujmy nie pyskówkami, a działaniami coś poprawić. A że nasz magistrat ma swoje wady – nigdzie nie mówiłem, że nie ma. Ma, i to w cholerę.

  1. Lili.
    Szanowny p.Rysiu nie chodzi mi o Jar między ul.Turystyczna a Zielona tylko o Jar Południowy na ul .Wielkopolskiej .
    Szczególnie przepiękna jest końcówka Jaru ,gdzie stoi obskurna scena ,a co dzieje się za sceną ?

    1. No właśnie ten jar. Pod blokami na Wielkopolskiej. Teraz (o ile pamiętam, bo dawno nie byłem) są tam jakieś pochylnie dla rolkarzy (skyte-park?), a w części północnej (poniżej biblioteki) jeszcze pamiętam była tylko polna ścieżka. Parę lat temu byłem tam z psem na spacerze to miło mnie zdziwiły ścieżki i zadrzewienie. Ja pamiętam ten teren jeszcze z lat 80-tych, i to z końcówki, bo w ogóle to niewiele wcześniej (może dekadę) wybudowano bloki na Wielkopolskiej. A scena jest już faktycznie długo, ale – wydaje mi się – jest wykorzystywana? A że stara i obskurna? Muszla koncertowa w parku Zdrojowym też była bez remontu ponad 50 lat. Ale scenie w jarze do zabytkowej muszli daleeeeeeko.
      Przypominam: osiedle Przyjaźń i Zdrój to lata 60-te. Lata 70-te, to bloki od os.III i dalej. Ostatnie osiedle to VI (ostatni blok 1985) – oczywiście bez Daszka.
      Na Zielonej, poniżej stadionu są chyba siłownia i ścieżki edukacyjne rowerowe, o ile pamiętam.

  2. Lili.
    O,ścieżki i deptaki będą w Jastrzębiu ,palmy w donicach ,plaże ,sztuczne kwiaty na przystankach co za rozwój miasta ,jaka to osada będzie piękna ?
    Jakie są plany z ul .Mazowiecka i Jarem Południowym w tym kierunku nic się nie robi ,jak było 50 lat temu tak jest do dnia dzisiejszego ,wszystko stanęło w miejscu ,to miejsce przypomina czasy komuny !
    Przykro pisać ale Jastrzębie nie ma dobrego gospodarza ,rządy tego towarzystwa przypominają rzady Rafcia z Warszawy

    1. Cyt. „Jakie są plany z ul .Mazowiecka i Jarem Południowym w tym kierunku nic się nie robi ,jak było 50 lat temu tak jest do dnia dzisiejszego ,wszystko stanęło w miejscu…”
      Nieprawda. 50 lat temu jar nie był tak zagospodarowany w części płn., a w części południowej nie było skyte parku. Jeśli nie wiesz, nie puszczaj fake newsów. Chyba, że to celowe, jak większość tu komentarzy…

    1. Właśnie o takich „anty-wszystko” pisałem w poprzednim poście w temacie placu im.WOŚP.
      Nieważne co, nieważne gdzie, ważne że legalnie wybrane władze miasta coś proponują – ŹLE!
      Nawet na miejscu jest celowe przekręcenie nazwisk…
      I grzeczność (nawet, jeśli kogoś nie lubisz) wymaga, aby nazwisko pisać z dużej litery. Ja też pisząc o PIS-owskich radnych, kiedy mam na nich „z górki”, używam dużej litery.

      1. Spoko gościu już się przysłużyłeś i nie musisz włazic bez mydła wszyscy w bunkrze już wiedzą że mogą na ciebie liczyć.A ja pisałem coś o nie legalnie wybranej władzy?-chyba nie,a ty coś wiesz kto nielegalnie wybrany?

        1. – „…już się przysłużyłeś…” – komu? Bo nie kumam.
          – „…nie musisz włazic bez mydła…” – po co? nie pracuję w tzw. bunkrze.
          – „…wiedzą że mogą na ciebie liczyć…” – no raczej nie, nie podpisuję się z nazwiska, a Ryśków ci u nas we wsi dużo.
          – „…A ja pisałem coś o nie legalnie wybranej władzy?-chyba nie,a ty coś wiesz kto nielegalnie wybrany?.” – to na pewno dotyczy mojego wpisu? Jakieś „nielegalne” władze coś proponują, działają, czy zajmujemy się tutaj takową grupą. Jeśli gdziekolwiek jest wybierana władza, a nie ma później sprzeciwów – to jest legalna. Nielegalna władza, to jest władza sprawowana z tylnych rzędów. A takiej, myślę, u nas w mieście chyba (?) nie ma… A jeśli już, to piszemy o tej legalnej władzy, oficjalnej, ze stron magistratu. Nadinterpretujesz coś chyba…

          1. A do drugiej części moich uwag oczywiście nie odniesiesz się, bo po co? Taki przecież już jesteś. Obrazić kogoś, celowo przekręcić nazwisko, napisać z małej litery. Typowy pyskacz zza klawiatury myślący, że to takie fajne bluzgać w necie. Wiem, nie mam prawa cię pouczać, ale widać rodzice nie wypełnili swojego obowiązku dobrze do końca. Savoir vivre też jest ci sfera nieznaną… O netykiecie nie wspomnę.

              1. Najlepiej tylko pluć jadem i podsycać nienawiść. Nieprawdaż? To takie proste i oczywiste. Wszystko o kąt ch…ja i zaorać! Ludki! Mieszkamy tu razem, i (jeśli ktoś się nie wyprowadzi), to będziemy jeszcze jakiś czas tutaj. Ja w każdym razie się nie wyprowadzam, bo czuję się związany z tym miastem (choć nie miejscem pracy, jak podejrzewają niektórzy).

    2. Chyba nigdy nie byłeś w Warszawie, skoro piszesz takie bzdury.
      Czas najwyższy odwiedzić swoją stolice, bo najwyraźniej znasz ją tylko z telewizji.

      1. W przeciwieństwie do ciebie to jestem w każdym tygodniu, krzaki w betonowych donicach to nic ciekawego, a jak myślisz dlaczego większy opad i już powódź w stolicy?Ty byłaś zapewne na spędzie Lempart że tak ci się spodobało

Skomentuj Dajana Cancel Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry