Zwłoki na osiedlu

fot. archiwum

Do tego zdarzenia doszło w niedzielę, 30 stycznia, w budynku wielorodzinnym na osiedlu Barbary. Jak wynikało ze zgłoszenia, mężczyzna, lat około 60, od dłuższego czasu (telefoniczny rozmówca wskazywał na okres dwóch tygodni) nie był widziany przez sąsiadów. Pojawiła się także informacja o nieprzyjemnym zapachu na klatce schodowej. Na miejsce zadysponowano policyjny patrol i strażaków, którzy zdecydowali o siłowym wejściu do mieszkania. W środku – w jednym z pokojów, w fotelu – natknięto się na zwłoki głównego lokatora. Jeszcze tego samego dnia nawiązano kontakt z małżonką zmarłego, informując ją o tragicznym zdarzeniu. Lekarz potwierdził zgon z przyczyn naturalnych. Wykluczono udział osób trzecich. Jastrzębianin miał 59 lat.

  1. Tak się odchodzi szybki i bezboleśnie. To marzenie wielu ludzi. Nie jest to nic niespodziewanego. Ludzie umierają sami z siebie. Tylko życzliwość otoczenia może im przedłużyć życie.

    1. Moja babcia umarła by tak samo trzy dni pogotowie odmawialo zabrania ja do szpitala bo to tylko covid i saturacja dobra stan pacjentki dobry ( babcia 90 lat) dopiero po interwencji w opiece spolecznej naglosnieniu sprawy zabrano z łaską babcie do szpitala i tam zmarła po 4 dniach .

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry
radiator
Idzie zima. Czy przetrwamy i wystarczy nam pieniędzy?