
Pani K. jest 70-letnią jastrzębianką, mieszkającą samotnie na 8. piętrze w bloku na ulicy Kaszubskiej. Właśnie teraz, tym momencie słyszy syreny alarmowe i nie jest to ani test ani ćwiczenia. Co powinna konkretnie w jej konkretnym przypadku zrobić, jak zareagować w tej chwili?
Takie pytanie zadaliśmy Urzędowi Miasta, ponieważ temat syren alarmowych, a raczej, jak postępować kiedy zawyją na serio, ciągle nas absorbuje w tym niespokojnym świecie. A ruskie rakiety już latają i nawet jedna doleciała do Bydgoszczy. (Oczywiście sytuacja z panią K. jest wymyślona i ma na celu sprawdzenie reakcji na taki przypadek)
Często również wyją syreny na siedzibach Ochotniczych Straży Pożarnych i to na serio. Ale druhowie-ochotnicy wiedzą dokładnie z góry, co robić i jak ważny jest czas reakcji. Potrafią wtedy skutecznie działać, a nie dopiero szukać w telewizji lub w poradniku, jak się zachować. A co w przypadku zwykłych mieszkańców? Jak mają się zachować, kiedy to może być kwestia życia i śmierci i czas jest najważniejszy?
Poniżej przedstawiamy odpowiedzi Urzędu Miasta, a konkretniej Biura Zarządzania Kryzysowego na tą wymyśloną sytuację, która przecież w każdym momencie może się zdarzyć. Warto ze zrozumieniem poczytać, ale nam się wydaje, po przeczytaniu, że w takim momencie, pozostają mieszkańcom do dyspozycji tylko „zdrowaśki” i wiara w pomoc Sił Nadprzyrodzonych, bo na realną i szybką pomoc miejskiego Zarządzania Kryzysowego teraz, w tym momencie, to nie za bardzo jest, co liczyć.
Zresztą taki punkt ze :”zdrowaśkami” chyba powinien być dopisany do rekomendowanego poradnika, jako w chwili obecnej chyba najskuteczniejszy, po tym jak ostatnio wyglądała reakcja na Lubelszczyźnie. kiedy wleciała ruska rakieta . A Zarząd Kryzysowi przynajmniej mógłby uzgodnić z parafiami, ile tych „zdrowasiek” miałoby być i ewentualnie inne modlitwy. To nie powinno być zbyt skomplikowane i zająć dużo czasu. Dodatkowe środki finansowe też (chyba) nie będą potrzebne. Wcześniejszy testament też byłby rekomendowany.
A więc poniżej odpowiedzi Urzędu Miasta z naszym komentarzem, (temu, kto chciałoby przez to przebrnąć i zrozumieć) :
70-letnia mieszkanka Jastrzębia-Zdroju przebywa sama w mieszkaniu na ósmym piętrze przy ul. Kaszubskiej i słyszy syrenę alarmową, która nie jest próbą ani ćwiczeniami – powinna postępować następująco:
1. Zachować spokój i nie podejmować pochopnych działań. ( jakie tabletki uspokajające o szybkim działaniu Urząd proponuje? – red )
Sam dźwięk syreny nie oznacza, że należy natychmiast opuszczać budynek. W pierwszych minutach najważniejsze jest ustalenie, czego dotyczy alarm. ( jak 70-letnia, samotna pani K miałaby to szybko ustalić? – red.)
2. Nie wychodzić na balkon ani nie podchodzić do okien.
Nie należy obserwować sytuacji na zewnątrz ani nagrywać zdarzeń. Okna są jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc w przypadku wybuchu, fali uderzeniowej czy innych zagrożeń. ( to już przesada, – nie może pani K. nagrywać zdarzeń? Przecież to takie ciekawe- red )
3. Natychmiast włączyć radio lub telewizję oraz sprawdzić oficjalne komunikaty.
Najważniejsze są komunikaty przekazywane przez administrację rządową, służby ratownicze oraz władze samorządowe. Jeżeli działa telefon komórkowy, należy sprawdzić, czy nie został przesłany Alert RCB lub inny oficjalny komunikat. ( Urząd „zapomniał” podać, gdzie, konkretnie są podawane te komunikaty, co włączyć, żeby posłuchać – red. )
4. Pozostać w mieszkaniu do czasu uzyskania informacji o rodzaju zagrożenia.
Nie schodzić samodzielnie z ósmego piętra tylko dlatego, że słychać syrenę. Schodzenie mogłoby narazić na większe niebezpieczeństwo niż pozostanie w mieszkaniu. ( no to przecież zrozumiałe, że opuszczenie mieszkania na 8. piętrze i schodzenie jest bardziej niebezpieczne niż powód alarmu. Długo tak czekać? I tu właśnie przydają się najbardziej „zdrowaśki” – red. )
5. Po otrzymaniu komunikatu wykonać dokładnie przekazane polecenia.
Może to oznaczać pozostanie w mieszkaniu, przejście do pomieszczenia wewnętrznego, zabezpieczenie mieszkania, przygotowanie się do ewakuacji albo natychmiastową ewakuację. To komunikat właściwych służb decyduje o dalszym postępowaniu. ( no to może trochę potrwać, ale może ta ewentualna ruska rakieta poczeka – red. )
6. Jeżeli komunikat nakazuje pozostanie w budynku, przejść do najbezpieczniejszego pomieszczenia.
Najlepiej wybrać pomieszczenie bez okien, znajdujące się możliwie blisko środka mieszkania, np. łazienkę lub przedpokój. Należy usiąść lub pozostać przy ścianie nośnej, z dala od przeszkleń. ( no i tu można właśnie odmawiać te „zdrowaśki” – red. )
7. Zamknąć okna i drzwi balkonowe.
Jeżeli komunikat dotyczy zagrożenia chemicznego lub skażenia, należy dodatkowo wyłączyć wentylację i klimatyzację, uszczelnić otwory wentylacyjne oraz ograniczyć dopływ powietrza z zewnątrz. ( oczywiście, jeśli pani K. wentylację i klimatyzację do włączenia posiada. Czym uszczelnić te otwory i ograniczyć dopływ powietrza? Mówimy cały czas, o tym co się właśnie teraz dzieje. Chyba „zdrowaśki” będą skuteczniejsze – red. )
8. Przygotować najpotrzebniejsze rzeczy na wypadek ewakuacji.
W jednym miejscu warto mieć dokument tożsamości, telefon komórkowy, ładowarkę lub powerbank, leki przyjmowane na stałe, wodę, okulary (jeżeli są używane) oraz ciepłe okrycie. Nie oznacza to jeszcze konieczności opuszczenia mieszkania, ale pozwoli zrobić to sprawnie, jeśli zostanie wydane takie polecenie. (Halo ! Pytanie brzmiało, co pani K. ma robić, jeśli to się wydarzy teraz a nie za miesiąc, czy za rok. Znowu pozostają tylko „zdrowaśki” – red. )
9. Skontaktować się telefonicznie z rodziną lub zaufanym sąsiadem.
Warto poinformować bliskich, że jest się bezpiecznym. Jeżeli osoba starsza może potrzebować pomocy przy ewentualnej ewakuacji, dobrze poinformować o tym rodzinę lub sąsiadów. ( wyje syrenka, jest alarm, pani K. jest na 8. piętrze, bo niebezpiecznie schodzić i ma informować, że jest bezpieczna, albo prosić bliskich o pomoc? A oni będą pędzić przez zagrożone miasto na pomoc- red. )
10. Nie blokować numeru alarmowego 112 wyłącznie z pytaniem, co oznacza syrena.
Numer alarmowy powinien być wykorzystywany wyłącznie wtedy, gdy rzeczywiście istnieje zagrożenie życia, zdrowia lub konieczne jest wezwanie pomocy. ( aha, syrena wyje, jest alarm, ale to nie oznacza zagrożenia życia lub zdrowia. To po co syrena wyje? W pytaniu założyliśmy, że jest na serio – red.)
11. Nie korzystać z windy, jeśli zostanie ogłoszona ewakuacja.
W budynkach wielokondygnacyjnych należy korzystać z klatek schodowych i stosować się do poleceń straży pożarnej, Policji lub innych służb prowadzących działania. (ale przecież powyżej było, żeby nie schodzić, bo jest to niebezpieczne – red. )
12. Jeżeli z uwagi na wiek lub stan zdrowia samodzielna ewakuacja z ósmego piętra byłaby utrudniona, niezwłocznie poinformować o tym służby lub osoby udzielające pomocy.
Osoby starsze oraz osoby o ograniczonej sprawności należą do grup, którym podczas ewakuacji udzielana jest pomoc w pierwszej kolejności. ( jak poinformować? Pod jakim numerem? (wszystko dzieje się właśnie teraz). Przecież nie należ blokować 112. Pewnie i tak będzie zablokowany, bo wszyscy będą próbować dzwonić a Urząd nie podał numeru lokalnego – red. )
13. Pozostać w bezpiecznym miejscu do czasu odwołania alarmu lub wydania kolejnych komunikatów.
Nie wracać do normalnej aktywności wyłącznie dlatego, że syreny ucichły. O zakończeniu zagrożenia informują właściwe służby. ( jak poinformują? I cały czas siedzieć pod tą bezpieczną ścianą nośną? Dobrze, że są te „zdrowaśki” – red. )
Czego Pani K. nie powinna robić?
- wychodzić na balkon ani wyglądać przez okno,
- samodzielnie opuszczać budynku bez informacji o rodzaju zagrożenia,
- korzystać z windy podczas ewentualnej ewakuacji,
- kierować się niesprawdzonymi informacjami pojawiającymi się w mediach społecznościowych,
- dzwonić na numer alarmowy 112 wyłącznie po to, aby zapytać, dlaczego uruchomiono syreny alarmowe.
Informacja dodatkowa
Przedstawione powyżej wskazówki zostały opracowane na podstawie zaleceń zawartych w „Poradniku bezpieczeństwa” przygotowanym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, który stanowi oficjalne źródło wiedzy na temat postępowania w przypadku różnego rodzaju zagrożeń, w tym alarmów, ewakuacji, skażeń, awarii oraz innych sytuacji kryzysowych.
Zachęcamy wszystkich mieszkańców do zapoznania się z treścią poradnika jeszcze przed wystąpieniem sytuacji kryzysowej. Publikacja dostępna jest:
- w wersji elektronicznej na stronach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowego Centrum Bezpieczeństwa,
- w wersji drukowanej w Urzędzie Miasta Jastrzębie-Zdrój. Papierowa forma poradnika została przygotowana z myślą o osobach preferujących tradycyjne źródła informacji, w szczególności seniorach i mieszkańcach niekorzystających na co dzień z internetu.
Najlepszym sposobem zwiększenia własnego bezpieczeństwa jest wcześniejsze przygotowanie się na sytuacje kryzysowe. Wiedza zdobyta przed wystąpieniem zagrożenia pozwala podejmować właściwe decyzje, zachować spokój i skuteczniej chronić siebie oraz swoich bliskich.
Ale z tych odpowiedzi wyraźnie wynika, że przede wszystkim samo miejskie Zarządzanie Kryzysowe nie jest przygotowane na konkretne sytuacje kryzysowe Nie wie, że wiedza zdobyta przed wystąpieniem zagrożenia pozwala podejmować właściwe decyzje?
PS Oczywiście oczekujemy na komentarze jak zwykle, że to nasza wina i że się czepiamy






11 komentarzy do “Chyba tylko „zdrowaśki””
Ruskie rakiety… hehehe…. na szczęście wielu ludzi widzi co się dzieje. Przypominam, to Ruskiej-Islamskiej-UE bardziej zależy na daniu pretekstu Rosji i Chinom. Celowe niszczenie Europy i islamizacja nie działy się bez celu, a teraz ostateczne cele będą dopinane. Zarządzanie kryzysowe i wiarygodność można w Polsce podsumować dwoma słowami – PISowska Plandemia. Nie przypominam sobie rozliczenia i przywrócenia wiarygodności, zaś brak rozliczenia staje się coraz bardziej niebezpieczny dla Polaków. Ważny punkt, nie nagrywać, chyba że chodziło by o prowokację, fałszywą akcję, wtedy łatwiej ją zdemaskować. W tym wszystkim jest światełko nadziei, czyli nadchodzący koniec sekty POPIS, już od długiego czasu jadą po bandzie, ale jeszcze trochę nas pomęczą.
Jasnet pokaż to i od razu się okaże kim jest Stefan: https://www.facebook.com/share/v/1CLc3UZsLF/
😂🤣
co za propaganda i dezinformacja dla tęptch lemingów… 🤦🏻♂️
Ludzie na co dzień spotykają się z butą i z chamstwem ze strony up..lińców (tych, którzy przyjechali w 2022r.i później). Drastycznie wzrosła ilość kradzieży, rozbojów, pobić z udziałem w/w. W jednym wpisie, w odpowiedzi na wpis jakiegoś zmanipulowanego głupca (o prowokacji w busie w B.-B.) przytoczyłem kilka groźnych wydarzeń (z zaledwie paru dni), łącznie z zamordowaniem naszego rodaka!!! I o tym duże, tzw. „wolne” i „polskie” media nie raczyły wspomnieć!
Więc daruj sobie, anonimie, tę proupowską propagandę…
Każdy normalny człowiek szanuje drugiego człowieka, który zachowuje się NORMALNIE!
Uczciwie pracujący, uczący się języka kraju gospodarzy, zachowujący się skromnie ludzie itd.itp. nie mają się czego i kogo w Polsce obawiać.
Ale na ukrainizację Polski nie ma zgody!
I żaden ruski mi za używanie logiki nie płaci, lemingowe trole… 🤭
Kiedy ostatnio osobiście spotkałeś się z „butą i z chamstwem ze strony up..lińców” ? Na czym to polegał? Ile ich łącznie było? Prosimy o konkretne przypadki, na czym polegały i gdzie konkretnie były? Skąd wziąłeś dane o tym, że „drastycznie wzrosła ilość kradzieży, rozbojów, pobić z udziałem w/w”? Prosimy o konkretne liczby i ich źródło.
Przeczytaj, JN (anonimie?), moją poprzednią odpowiedź. Wiele w niej już jest zawarte. Co do osobistych relacji: jeżdżę po Polsce i prawie codziennie spotykamy w sklepach głośno zachowujących się ludzi, przeważnie z dziećmi. Zamiast rozmowy, drą „kopary” z tym wulgarnym akcentem, oczywiście po ukraińsku… na zwrócenie uwagi, że należy zachowywać się ciszej i że nie są u siebie, drą mordy jeszcze bardziej. Rzadko się zdarza, że przeproszą i stonują zachowanie…
Z miesiąc temu, u nas w J-biu szedłem z kolegą, który miał wojskowy strój i kilka propolskicj naszywek. Nagle z przejeżdżającego pojazdu (na ua blachach) wychylił się przez okno bez koszulki typ i krzyczał coś, zrozumieliśmy tylko „budum was rezat, lachy…”… nie są to życzenia świąteczne!
Mam w rodzinie osobę z U, która przyjechała tu ok. 15 lat temu. Wykształciła się, płynnie nauczyła języka, pracuje. Prawidłowo. Gdy była niedawno w jednej galerii trzy up..linki głośno (po ukraińsku) naśmiewały się z Polek i głupich Polaków, którzy im na wszystko dają pieniądze… Gdy je po ukraińsku zbeształa, na chwilę stuliły wulgarne kopary. Potem nam powiedziała, że wbsprawie swoich rodaków popiera podejście p. Brauna…
Co do przestępczości wystarczy śledzić, często ukrywane (bo niepoprawne politycznie) statystyki policji i doniesienia medialne (wolnych mediów) o „dokonaniach” U i innych mniejszości w Polsce. Nie szukając długo, bo nie jestem dziennikarzem (😉), macie info np. tu:
https://nczas.info/2026/08/13/ukrainska-przestepczosc-w-polsce-miksza-kiedy-otworzylismy-nie-tylko-granice-problem-sie-nawarstwil/
Nie musi nic robić, po 1 ruscy nie napadną na Polskę, po drugie w jej wieku to już chyba obojętne – swoje już przeżyła.
A z twoim póstogłowiem to też nikt cie nie ruszy !!!
Przestańcie pisać bzdury. Już by nie mieli co Ruscy atakować tylko Jastrzębie Zdrój… Prędzej Ukraińcy bo chcą przejąć JSW i w ich interesie było by wywołać panikę
Co za brednie. Jakiś ruski troll znowu ukraińcami straszy.
Takie czasy gdzie, ważniejsza według „nowoczesnej władzy” jest edukacja seksualna czy jak mówią zdrowotna niż przysposobienie obronne.
Każdy ma już wyje…chane na te wycie syren. A urząd miasta i jakieś tam wydziały zarządzania kryzysowego to jedna wielka niedołężna farsa i ciepłe posady dla niekompetentnych urzędasów.