Siatkarze Jastrzębskiego Węgla skomplikowali sobie drogę do Final Four Ligi Mistrzów w Łodzi, przegrywając w środowy wieczór na wyjeździe z Olympiakosem Pireus 2:3. Nasz zespół był faworytem zmagań i po dwóch pierwszych setach nic nie wskazywało na porażkę mistrzów Polski (25:20, 25:21). Tymczasem dowodzeni przez doskonale nam znanego Andreę Gardiniego Grecy (a w istocie głównie gwiazdorzy bałkańskiej, włoskiej i kanadyjskiej siatkówki) nie złożyli broni, zepchnęli „pomarańczowych” do defensywy i odwrócili wynik (14:25, 20:25, 12:15).
Oznacza to dwa punkty meczowe dla rywali i jeden dla Jastrzębskiego Węgla. W efekcie za tydzień w Hali Widowiskowo-Sportowej jastrzębianie będą musieli… po prostu wygrać, aby awansować do dalszych gier. Podopiecznych Marcelo Mendeza premiować będzie zwycięstwo w trzech lub czterech setach, zaś ewentualny tie-break skaże nas na nerwówkę związaną ze „złotym setem”.
„Trudno powiedzieć, co stało się z nami po drugim secie. Bez wątpienia nasz poziom poszedł w dół, bo kolejne dwie partie przegraliśmy wyraźnie. Chyba trochę straciliśmy czujność i zabrakło nam precyzji, jak mnie w końcówce. Ważne jest jednak to, że mamy te dwa sety w zapasie i teraz musimy się skoncentrować na rewanżu. Liczymy, że poniesie nas gorąca atmosfera w naszej hali” – ocenił na gorąco po meczu Benjamin Toniutti w wypowiedzi dla klubowych mediów.
Dodajmy, że sprawę swojego awansu jeszcze mocniej pokpił Projekt Warszawa, przegrywając „za zero punktów” w Ankarze z Halkbankiem. Z kolei Aluron Warta Zawiercie wywalczyła sobie „autostradę” do Łodzi po pewnej wygranej w niemieckim Luneburgu.
12 marca 2025, Pireus, 18:00
Olympiakos Pireus – JSW Jastrzębski Węgiel 3:2 (20:25, 21:25, 25:14, 25:20, 15:12)
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Huber, Brehme, Fornal, Carle, Popiwczak (libero) – Żakieta, Finoli, Vicentin, Kufka






2 komentarze do “Co się stało po drugim secie?!”
Wszystkie ważne mecze przegrywają
deja vi sprzed roku,ponoć dwa razy nic się nie zdarza,Ciężko będzie