Blisko pół tysiąca dorosłych oraz ponad trzysta dzieci wzięło udział w kolejnej edycji Jastrzębskiej Dziesiątki oraz towarzyszącym jej Biegom Małego Jastrząbka. W biegu głównym na dystansie 10 km główną arterią Jastrzębia-Zdroju, który w tym roku po raz pierwszy poświęcony został legendarnemu trenerowi Klubu Biegacza MOSiR Jastrzębie Janowi Tyńcowi, rywalizowało 424 osób. Spośród nich na mecie pod Halą Widowiskowo-Sportową najszybciej pojawił się Paweł Kosek z Tychów (czas 33:13), wyprzedzając o zaledwie siedem sekund rybniczanina Marcina Ciepłaka. Spośród jastrzębian najlepiej spisał się „Galopujący Ślimak” Krystian Albrecht ze znakomitym czasem 35:02. W gronie pań triumfowała Sylwia Indeka z Aktywnych Pszczyna (34:15).
Podium open uzupełnił gliwiczanin Paweł Poloczek (34:04), zaś w czołowej dziesiątce obok Krystiana Albrechta znalazł się też nasz olimpijczyk z Paryża Wojciech Lizak (35:51). Czas poniżej czterdziestu minut zanotowało ponad trzydzieścioro uczestników, co można uznać za bardzo dobry wynik. W tym gronie obok wymienionych znaleźli się też: Arkadiusz Albrecht (38:32), Paweł Praszczyk (38:39) i Paweł Kunina (38:52).
Klasyfikację pań wygrała wspomniana na wstępie Sylwia Indeka z wybitnym wynikiem 34:15, a obok niej na podium znalazły się „etatowa” medalistka naszych zawodów Michalina Mendecka-Zejdler (Racibórz) z czasem 37:23 i Karolina Tyman (Diament Godów) z rezultatem 39:56 – te trzy lekkoatletki jako jedyne pobiegły poniżej czterdziestu minut. W czołowej dziesiątce na pozycjach szóstej, siódmej i dziesiątej znalazły się trzy najlepsze mieszkanki Jastrzębia-Zdroju – odpowiednio Michalina Sienniak (TL Athletics; 43:28), Marta Skotnicka (43:41) i Renata Opiekulska (TL Athletics; 45:14).



Na podiach w kategoriach wiekowych nie zabrakło jastrzębian – tu złota wywalczyli Krystian Albrecht (M20) i Michalina Sienniak (K40), srebro – Ewa Jastrzębska (K60), zaś brązy: Oliwia Żarska (K16), Adam Jaszczyk (M16), Marta Skotnicka (K20), Wojciech Lizak (M40), Arkadiusz Albrecht (M50) i Jolanta Dziuk (brąz w K60). W sumie w imprezie wzięło udział około sto pięćdziesiąt osób z naszego miasta.
W dodatkowych klasyfikacjach triumfowali Roman Liszka (najlepszy górnik), Karolina Tyman (mistrzyni województwa śląskiego), Marcin Ciepłak (mistrz województwa śląskiego), a także Wójcik Team z Michaliną Mendecką (klasyfikacja drużynowa) i Jan Tyniec Team (najliczniejsza drużyna – złożona z osób chcących złożyć hołd patronowi biegu – w tym gronie był także syn pana Jana Tyńca, Łukasz).
Warto dodać, że najstarszym zawodnikiem, który ukończył zmagania, był Janusz Kuczmierczyk z Mysłowic. Urodzony w 1947 roku biegacz finiszował z czasem 1:20:23.
Organizatorem imprezy tradycyjnie już był Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji.
Pełne wyniki: JASTRZĘBSKA DZIESIĄTKA – Wyniki B4SPORT
Źródła: Facebook / Jastrzębie Uskrzydla, b4sportonline








14 komentarzy do “Fala biegaczy zalała miasto”
Na OWN mogli bieg zorganizować cztery okrążenia góra dół ,dół góra dlaczego nie? I spokoj w mieście buraki co roku to samo ,głupota na poziomie maratonu NY popatrz na jego trasę?
Ulice nie są do biegania tylko do komunikacji pojazdami spalinowymi!!!
Można mieć pasję i zarażać nią innych, można biegać. Dla kogoś to mobilizacja do zdrowego życia, ale dla innych będą kpiny i krytyka. Mnie biegacze nie przeszkadzają w niczym, wolę patrzeć na zgrabne panie niż na te grube i otyłe 😂
Mamy dwie świetne imprezy biegowe w mieście. Bieg Kobiet i Jastrzębska Dziesiątka. Nie biegam, ale popieram dobre imprezy w SJZ .
Do wszystkich malkontentów!
Wolę biegaczy od trawy palaczy i małpek konsumentów!
Wolę tłumy biegaczy od wszelakich narzekaczy!
Zdrowia życzę!
Fala debilizmu jest wtedy gdy tyle blokują całe miasto w proteście że ich ukochana spółka bankrutuje Więcej takich imprez należy organizować ludzie są aktywni a nie grali piwo.
Wolę patrzeć na biegaczy, którzy coś robią ze sobą niż na sfrustrowanych młodych emerytów, którym ciągle mało! Miasto frustracji, depresji i niezadowolenia! Komu qwa przeszkadza biegacz? Chyba tylko rylowi, który nie mógł 60 piw w promocji przewieźć na działkę!?
Ale głupek. Nawet nie odpisuj bo już wiem co napiszesz.
Szkoda, że w tej osadzie nie ma chociaż jednego stadionu, bo wtedy mogliby biegacze być tam. Chociaż zaraz… podobno jest jakiś stadion i to nawet z bieżnią, więc nie rozumiem zajęcia ulic…
Fala debilizmu zalała miasto, zakorkowane całe miasto i trzeba objechać jastrzębie żeby się przedostać z jednego miejsca w drugie które dzieli tylko ulica.
mogłeś przejść pieszo
Nie mogłem bo wracałem samochodem z trasy.
mogłeś wrócić później, przebieg trasy i zamknięcia były znane od dawna
Gdyby natura chciałaby abym biegał dałaby mi kopyta.