Mniej więcej przed dekadą furorę przy Harcerskiej robiło hasło o „GieKSie walczącej do końca”, co zyskało szczególne uznanie przy okazji sensacyjnej postawy w Pucharze Polski za czasów Jarosława Skrobacza. Niestety, w ostatnich latach coraz mniej było okazji do przypominania sobie o tym okrzyku, ale… w ostatni piątek podopieczni Petera Struhara bez dwóch zdań i w stu procentach zasłużyli na tę pochwałę. Jastrzębianie mimo trudnej sytuacji finansowej w klubie wygrali bowiem trzeci mecz z rzędu, pokonali na wyjeździe ŁKS II Łódź i na kolejkę przed końcem sezonu znaleźli się ponad strefą spadkową!
Po pierwszej połowie prowadzili gospodarze, ale tuż po przerwie dzięki sprytowi Macieja Śliwy nasz zespół wyrównał stan rywalizacji. O bezcennych trzech punktach zadecydowała 89. minuta zawodów, w której to po akcji drużyny z prawego skrzydła najwięcej zimnej krwi w jedenastce łodzian zachował Jakub Siga, który lekkim lobem pokonał bramkarza.
„Chłopcy pokazali dziś niesamowity charakter” – podsumował szczęśliwy Struhar, zaś po powrocie do Jastrzębia na drużynę późnym wieczorem czekali kibice, dziękując za walkę do końca.
30 maja 2025, Łódź, 17:00
ŁKS II Łódź – GKS Jastrzębie 1:2 (1:0)
Bramki: Książek 40 – Śliwa 49, Siga 88
GKS Jastrzębie: Drazik – Flak, Rogala, Szwiec, Fietz, Masiak (75. Siga), J. Piątek (54. Paprzycki), Czerwik (46. Ali), Śliwa (84. Iskra), K. Piątek, Bednarski (65. Matysek).





