Siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie pozwolili sobie na kolejną stratę punktów i w niedzielne popołudnie pokonali w Hali Widowiskowo-Sportowej sensacyjną ekipę Norwida Częstochowa 3:1 (25:23, 21:25, 25:17, 25:23). Tym samym nasz zespół zrewanżował się przeciwnikowi spod Jasnej Góry za wyjazdową porażkę z pierwszej rundy, a zarazem utrzymał prowadzenie w tabeli PlusLigi z przewagą trzech „oczek” nad Aluron Wartą Zawiercie. Warto także dodać, iż „Jurajscy Rycerze” w swoim pojedynku pokonali PGE Projekt Warszawa, dzięki czemu „pomarańczowi” uciekli stołecznemu konkurentowi na dystans pięciu punktów.
Mecz z Norwidem mógł się podobać. Częstochowianie bez kompleksów zagrali przy al. Jana Pawła II i przy łucie szczęścia mogli pokusić się nie tylko o doprowadzenie do tie-breaka, ale nawet o wygraną. Za kluczowe należy uznać sety numer jeden i cztery, w których Jastrzębski Węgiel ostatecznie wygrywał do dwudziestu trzech. Jednakże w obu tych częściach meczu podopieczni Marcelo Mendeza długo „gonili wynik”, pozwalając gościom na ucieczkę na starcie zmagań.
W premierowej partii goście mieli na tablicy wynik 10:13 i 15:17, zaś w czwartej – 6:10 i 12:14, a mimo to obie padły łupem „pomarańczowych”. Bohaterami dnia po naszej stronie okazali się jednak Tomasz Fornal i – co warte podkreślenia – Łukasz Kaczmarek, który popisał się 14 pkt., w tym asem i dwoma blokami w kluczowych momentach. Uzupełnijmy, że wielu kibiców naszego zespołu ma do atakującego słuszne uwagi odnośnie „falującej formy” – tym razem jednak reprezentant Polski zagrał na swoim najwyższym poziomie.
Teraz przed Jastrzębskim Węglem wyjazd do Sofii (16.01), a następnie do Olsztyna (21.01).
12 stycznia 2025, Jastrzębie-Zdrój, 14:45
Jastrzębski Węgiel – Norwid Częstochowa 3:1 (25:23, 21:25, 25:17, 25:23)
Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Finoli, Huber, Brehme, Carle, Fornal, Popiwczak (libero) – Toniutti, Żakieta, Kufka





