Hokeiści JKH GKS Jastrzębie ponieśli pierwszą wyjazdową porażkę w tym sezonie, przegrywając w piątkowy wieczór na Stadionie Zimowym z GKS Tychy 2:3 d. (1:1, 0:0, 1:1, 0:1). Rywale mieli chwilami miażdżącą przewagę, oddając na bramkę ponad sześć razy więcej strzałów niż nasz zespół. Mimo to jastrzębianie pozostali w grze o punkty aż do dogrywki, a to za sprawą kapitalnie dysponowanego bramkarza Karolusa Kaarlehto, któremu ekipa Rafała Bernackiego zawdzięcza cenny punkt na obiekcie mistrza Polski.
Gole dla JKH GKS strzelili Łukasz Nalewajka i Daniels Berzins. W obu przypadkach trafienia były efektem odważnych decyzji kolejno Patryka Hanzela i Fredrika Forsberga, którzy uderzali z dość trudnych pozycji, ale ich strzały znalazły drogę do bramki Tomasza Fuczika po rykoszetach lub zbiciach. Za najlepszą interwencję Kaarlehto uchodzi ta z dogrywki – Fin upadając wybronił nogą strzał z metra swojego rodaka Rasmusa Heljanko.
Punkt w Tychach pozwala utrzymać się JKH GKS w czołowej czwórce. Jeśli jastrzębianie po dwóch rundach pozostaną w elitarnym kwartecie, to wystąpią w Pucharze Polski. Na tę sensację trzeba będzie jednak jeszcze mocno popracować.
W kolejnym meczu, który odbędzie się w niedzielę o godz. 16:00 w Karwinie, JKH GKS zmierzy się z GKS Katowice. Jak informuje nasz klub, od tego meczu za bilety na Zimnim Stadionie nad Olzą będzie można płacić również kartą.
17.10: GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie 3:2 d. (1:1, 0:0, 1:1, 1:0)
1:0 Heljanko – Łyszczarczyk – Kuru 18:40
1:1 Ł. Nalewajka – Hanzel – R. Nalewajka 18:59
1:2 Berzins – Forsberg – Sihvonen 52:39
2:2 Lehtonen – Kaskinen – Kakkonen 53:54
3:2 Kakkonen – Kuru – Knuutinen 62:29
JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto – Alho, Bagin, Sihvonen, Berzins, Forsberg – Bezuska, Onak, Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk – Charvat, Hanzel, R. Nalewajka, Stolarski, Ł. Nalewajka – Wojciechowski, Adamek, Zając, Moś, Laszkiewicz.






