Siatkarze Jastrzębskiego Węgla na własne życzenie zmarnowali to, co wypracowali przez ostatnie tygodnie w PlusLidze. Przed tygodniem „pomarańczowi” pokonali na wyjeździe za trzy punkty ambitnego wicelidera z Zawiercia, aby w sobotni wieczór przegrać na własnym parkiecie ze znacznie niżej notowanym Barkomem Każanami Lwów 2:3 (20:25, 25:27, 25:21, 25:13, 13:15). To już druga z rzędu wygrana Ukraińców w Hali Widowiskowo-Sportowej – przed rokiem grający wszystkie mecze na obiektach rywali siatkarze znad Pełtwi zwyciężyli podopiecznych Marcelo Mendeza w trzech partiach.
Jastrzębski Węgiel zapłacił ogromną cenę za zlekceważenie rywala. O takiej postawie świadczy nie tylko desygnowanie przez Mendeza do gry zmienników, ale również słowa Jakuba Popiwczaka, który wprost przyznał, że początek meczu był grą „na pół gwizdka”. Gdy gospodarzom zaczęło się „robić gorąco” w drugim secie, trener mistrzów Polski wpuścił na parkiet Bena Toniuttiego, Norberta Hubera i Tima Carlee, ale zdołał uratować zaledwie punkt.
Dwa pierwsze sety należały bowiem do Ukraińców, którzy wyraźnie mieli ochotę skarcić mistrzów Polski. W drugiej odsłonie jastrzębianie wywalczyli nawet piłkę setową za sprawą skuteczności Tomasza Fornala, ale ostatecznie na przewagi wygrali goście i tym samym zapewnili sobie co najmniej „oczko”. W trzeciej i czwartej odsłonie gospodarze nadrobili straty, jednak potem na własne życzenie „zawalili” tie-breaka, przegrywając 13:15 mimo prowadzenia… 12:10.
Jastrzębski Węgiel pozostał oczywiście liderem PlusLigi, ale nie zdołał powiększyć przewagi nad peletonem. W kolejnym meczu zaplanowanym na środę nasz zespół podejmie w rozgrywkach Ligi Mistrzów Chaumont VB i… już teraz można współczuć Francuzom – mistrzowie Polski bez dwóch zdań będą chcieli zatrzeć plamę z soboty.
14 grudnia 2024, Jastrzębie-Zdrój, 20:30
Jastrzębski Węgiel – Barkom Każany Lwów 2:3 (20:25, 25:27, 25:21, 25:13, 13:15)
Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Finoli, Brehme, Zaleszczyk, Fornal, Vicentin, Popiwczak (libero) -Toniutti, Huber, Kufka, Carle






4 komentarze do “Kubeł zimnej wody z Ukrainy”
Na razie gracie i jesteście placeni przez JSW,SA i póki tu jesteście powinniście mieć szacunek dla kibiców I ludzi tyrajacych by przelewy byly na czas na waszych kontach, ten mecz i sami siatkarze JW żenada a ty wielki Panie Fornal pamiętaj Turcy to inni kibice niż my,amietaj
Pewnie nasi siatkarze dostali wytyczne z góry, żeby nie robili przykrości naszym biednym sąsiadom ze wschodu i dali im wygrać.
Smialiście się z piłkarzy? Karma wraca.Jak można z jakimś bakłażanem przegrać? Wasze gwiazdeczki bledną.I pięknie.
Wstyd i hańba tak podłożyć się Ukraińcom…