W piątkowy wieczór piłkarze GKS Jastrzębie zremisowali na Stadionie Miejskim z wyżej notowaną Resovią Rzeszów 1:1 (0:1). Biorąc pod uwagę przebieg spotkania gospodarze mogą być zawiedzeni stratą dwóch punktów, jednakże warto odnotować, że podopieczni Mateusza Wrany i Patryka Szymika nie przegrali drugiego spotkania z rzędu, co po serii porażek na finiszu kadencji Dawida Pędziałka należy uznać za przełamanie.
W pierwszej części meczu więcej z gry wydawali się mieć goście, szczególnie po tym, jak objęli prowadzenie po strzale głową Macieja Górskiego. Po przerwie inicjatywę przejęli gospodarze, dokumentując ją kapitalnym golem Oliwera Jakucia – młodzian rodem z Dolnego Śląska ruszył z piłką ze środka boiska, a następnie podając kolejno do dwóch kolegów na jeden kontakt strzelił nie do obrony z okolic jedenastego metra. „Stadiony świata” w wykonaniu tego zawodnika! Jeśli rudowołosy pomocnik nadal będzie prezentował tak wysoki poziom, to podpisany do końca sezonu 2026/27 kontrakt może okazać się dla GieKSy istną żyłą złota.
W kolejnym meczu GKS Jastrzębie zagra na wyjeździe z rezerwami Zagłębia Lubin (27.10, godz. 14:00).
Więcej zdjęć autorstwa Jana Kalinowskiego >>
18 października 2024, Jastrzębie-Zdrój, 18:00
GKS Jastrzębie – Resovia Rzeszów 1:1 (0:1)
Bramki: Jakuć 62 – Górski 31
GKS Jastrzębie: Drazik – Rogala, Śliwa, Fietz (46. Maszkowski), Bednarski, Zych (90. Matysek), Iskra, Ziewiec, Jakuć (83. Masiak), Flak (80. Kiebzak), Mucha (90. Ali).




