Hokeiści JKH GKS Jastrzębie odnieśli kolejne wyjazdowe zwycięstwo, pokonując w czwartkowy wieczór zgodnie z planem najsłabszą w ekstralidze ekipę STS Sanok 6:0 (1:0, 2:0, 3:0). Dominacja podopiecznych Rafała Bernackiego nie podlegała dyskusji, a bramkarz gospodarzy Juraj Ovecka tym razem nie zyskał nawet szansy na zostanie bohaterem dnia. Dorobkiem strzeleckim po naszej stronie podzielili się Riku Sihvonen, Szymon Kiełbicki (po dwa gole), Daniels Berzins i rodowity jastrzębianin Jakub Onak.
Szczególnej urody było drugie z trafień Sihvonena, który w 47. minucie popisał się rajdem z gumą przez całą taflę oraz wyprowadzeniem w pole niemal wszystkich rywali. Podobać się mogła też ostatnia bramka, przy której Emil Bagin znakomicie podał przez pół boiska w tempo do Kiełbickiego, a ten błyskawicznie wykończył akcję.
Co ciekawe, w pierwszej tercji mecz został przerwany z uwagi na… zagrożenie pożarowe. Zawyły syreny, a spiker nakazał wszystkim opuszczenie hali. Na szczęście skończyło się na strachu i po kilkudziesięciu minutach wznowiono spotkanie.
Aktualnie JKH GKS na krótko wrócił na pozycję lidera (reszta meczów dziesiątej kolejki jutro). W niedzielę podopiecznych Rafała Bernackiego czeka wyjazd do Bytomia.
09.10: STS Sanok – JKH GKS Jastrzębie 0:6 (0:1, 0:2, 0:3)
0:1 Sihvonen – Berzins – Alho 00:44
0:2 Kiełbicki – Ślusarczyk – Urbanowicz 21:17
0:3 Berzins – Forsberg – Bagin 38:26
0:4 Sihvonen – Bagin – Berzins 46:42
0:5 Onak – Ślusarczyk 50:39
0:6 Kiełbicki – Bagin – Kaarlehto
JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto – Alho, Bagin, Sihvonen, Berzins, Forsberg – Bezuska, Onak, Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk – Charvat, Hanzel, R. Nalewajka, Stolarski, Ł. Nalewajka – Wojciechowski, Adamek, Zając, Kuzak, Laszkiewicz.






