W kończącym pierwszą rundę Tauron Hokej Ligi niedzielnym spotkaniu w Karwinie JKH GKS Jastrzębie przegrał z faworyzowanym Zagłębiem Sosnowiec 1:3 (0:1, 0:1, 1:1) i wypadł poza podium. Wprawdzie porażka z mającym ogromne ambicje rywalem nie jest sensacją, ale pojedynek wcale nie musiał zakończyć się przegraną podopiecznych Rafała Bernackiego. Niestety, tym razem jastrzębianie razili nieskutecznością i nie wykorzystali swojego głównego wrześniowego atutu, czyli gier w przewagach.
JKH GKS Jastrzębie zmarnował aż pięć power-play’ów, w czym była zarówno „wina” naszej ofensywy, jak i świetnej dyspozycji golkipera Zagłębia Macieja Miarki, który przez kilka dobrych lat (w tym również juniorskich) występował w naszym zespole. Z kolei przeciwnikom tego dnia wyraźnie dopisało szczęście, bowiem pierwszy gol to efekt strzału spod niebieskiej, który nie odbił się od żadnego z pięciu graczy po drodze. Drugi – to de facto rykoszet od najeżdżającego napastnika, zaś trzeci – to już rezultat naszej gry bez bramkarza. Niezależnie jednak od „fortuny” po stronie Zagłębia, nie da się wygrać z tak mocnym rywalem nie wykorzystując przewag.
Mimo porażki JKH GKS może być bardzo zadowolony z pierwszej rundy, w której odniósł sześć zwycięstw i zakotwiczył w czołówce. Teraz przed nami wyjazdy do Sanoka i Bytomia – jeśli ekipa Rafała Bernackiego chce pozostać w górnej części tabeli, musi pokusić się w tych meczach o wygrane za pełną pulę.
05.10: JKH GKS Jastrzębie – Zagłębie Sosnowiec 1:3 (0:1, 0:1, 1:1)
0:1 Kotlorz – Kaczyński 05:07
0:2 Kaczyński – Sołtys – Kotlorz 22:18
1:2 Forsbeg – Sihvonen 52:27
1:3 Chmielewski – Alanen 58:54 (do pustej
JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto – Alho, Bagin, Sihvonen, Berzins, Forsberg – Bezuska, Onak, Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk – Charvat, Hanzel, R. Nalewajka, Stolarski, Ł. Nalewajka – Wojciechowski, Adamek, Zając, Osiadły, Laszkiewicz.






