Siatkarze Jastrzębskiego Węgla zdobyli w niedzielne popołudnie kolejne cenne trzy punkty, pokonując w meczu kolejki Zaksę Kędzierzyn-Koźle 3:0 (21, 22, 19). Klasyk PlusLigi, swego czasu decydujący o medalach, nie był jednak tak jednostronny, jak może wskazywać na to wynik – trzysetowe zwycięstwo bez rywalizacji na przewagi może sugerować, że dawny hegemon był tylko tłem dla podopiecznych Marcelo Mendeza. Faktem jest jednak, że dwóch pierwszych odsłon kędzierzynianie wcale nie musieli przegrać.
W premierowej partii goście mieli na tablicy prowadzenie 14:12 po udanych ofensywnych akcjach Bartosza Kurka i zagrywkach doskonale nam znanego Rafała Szymury, ale za sprawą asów Timothee Carle Jastrzębski Węgiel odwrócił wynik na 17:15 i tego prowadzenia nie oddał do końca seta. Jeszcze goręcej było pod koniec drugiej części zawodów, gdy przy wyniku 21:18 dla gospodarzy ZAKSA zerwała się do pogoni podsumowanej punktowym serwisem Bartosza Kurka (21:21). Wtedy jednak sprawy w swoje ręce wziął Tomasz Fornal i w decydującym – jak się potem okazało – momencie spotkania zgasił przeciwników dwoma asami.
Po tej wymianie goście już się nie podnieśli i w trzeciej odsłonie istotnie odstawali od mistrzów Polski, efektem czego była ich porażka do zera. Dzięki wygranej Jastrzębski utrzymał przewagę nad peletonem, a w kolejnym starciu zagra z outsiderem z Będzina.
23 lutego 2025, Jastrzębie-Zdrój, 14:45
JSW Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:21, 25:22, 25:19)
Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Finoli, Huber, Brehme, Fornal, Carle, Popiwczak (libero)





