
Jak poinformowała JSW rezygnację złożył przewodniczący jej Rady Nadzorczej Andrzej Karbownik. Powodem odejścia jest głównie jego odmienny punkt widzeniach, co do restrukturyzacji Spółki. Zasiadał w Radzie Nadzorczej JSW od grudnia 2025 r. Był do niej zgłoszony przez Ministra Aktywów Państwowych.
JSW zwróciła się do Agencji Rozwoju Przemysłu o pożyczkę w wysokości 850 milionów złotych. Te dodatkowe środki mają pomóc firmie w odzyskaniu stabilności finansowej i przeprowadzeniu zaplanowanych zmian wewnętrznych.
Kluczowym warunkiem uzyskania tych funduszy jest odpowiednie zabezpieczenie. W tym celu Spółka zdecydowała się na ustanowienie zastawu rejestrowego na częściach składowych swoich zakładów górniczych. Oznacza to, że majątek konkretnych kopalń posłuży jako gwarancja spłaty długu wobec Agencji Rozwoju Przemysłu. Zabezpieczenia mają stanowić nieruchomości i ruchomości kopalń: Budryk, Knurów-Szczygłowice, Pniówek i, Borynia-Zofiówka.
Zanim pieniądze zostaną wypłacone, JSW musi przedstawić szczegółowy plan restrukturyzacji. Dokument ten ma opisywać, w jaki sposób spółka zamierza poprawić swoją efektywność i odzyskać długofalową zdolność do konkurowania na rynku.
Pożyczone fundusze zostaną wykorzystane na:
- uproszczenie struktury całej grupy kapitałowej,
- wdrożenie oszczędności w codziennej działalności,
- optymalizację procesów, które obecnie generują zbyt wysokie koszty.
Warto zaznaczyć, że zgodnie z zasadami udzielania takiej pomocy, pieniądze nie mogą być wydane na cele, które są już finansowane z innych publicznych źródeł wsparcia.
Potrzeba zaciągnięcia pożyczki wynika z trudnego okresu, przez który przechodzi grupa. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku kierownictwo firmy ostrzegało, że bez dodatkowych środków wiosną może pojawić się problem z terminowym regulowaniem płatności. Sytuację pogorszył fakt, że miniony rok zakończył się dla JSW stratą finansową.
Wsparcie z Agencji Rozwoju Przemysłu to kolejny etap porządkowania finansów. Wcześniej spółka podjęła już inne ważne decyzje: W marcu JSW sprzedała Agencji Rozwoju Przemysłu dwie swoje firmy (zajmujące się budową szybów i remontami). Dzięki tej transakcji do kasy spółki wpłynęło ponad miliard złotych. Poza tym Zarząd dogadał się ze związkami zawodowymi w kwestii ograniczenia wydatków na płace.
Wsparcie finansowe jest możliwe dzięki przepisom, które pozwalają państwowym instytucjom pomagać firmom o dużym znaczeniu dla krajowej gospodarki, o ile te przedstawią realną strategię wyjścia z problemów.






6 komentarzy do “Pod zastaw kopalń”
oni to chca zniszczyc sprzedac na czysta logike dlaczego zwlekaja z jopasmi urlopami jaka to by była oszczednosc dla jsw a tak dziura sie powieksza
Łupią kasę na certyfikatach a to jest ta sama rzecz tylko za większe pieniądze.
To podatki zabijają przemysł w Polsce !
Ale dopuszczenie i atesty podwyższają ceny zakupu,przekaźnik kosztuje tyle co tv 50cali dobrej firmy oczym mówimy na górnictwie zarabiają firmy zewnętrzne a nie górnicy i okręgi miejscowości gdzie expluatuje się węgiel i nie tylkokilkanascie podatków tu chodzi o to by górnicy już nigdy nie wyszli na ulicę jak Stoczniowcy metalurdzy czy kiedyś Pafawag i inne załogi dużych zakładów bo ma ich nie być do bambra na Zachod za niewolnika dziś cały dzień o transkrypcji małżeństw jednopłciowych1
hahaha… chłodnica do kolejki podwieszanej 30tys… taka sama jak do tira… 6tys
Tylko Wojtków nie zrezygnuje tytan pracy i jedyny obrońca tłustych związkowych pazożytów. Będzie ostatni zaraz po związkowcach który odejdzie.
Bo po drodze trzy rodziny związkowe musza mieć na tym marżę.
Szkoda że tu nie można podawać konkretnych nazwisk który związkol czym handluje.
Cwaniactwo juz jest na tekim etapie że konkretny towar dostarcza na kopalnie producent. A związkol biega po placu materiałowym i przykleja swoje kartki z logo swojej firmy.