Siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie zdołali podtrzymać kapitalnej passy zwycięstw i w sobotę w hicie kolejki przegrali w Hali Widowiskowo-Sportowej z Wartą Zawiercie 0:3 (16:25, 22:25, 20:25). Podopieczni trenera Andrzeja Kowala mogą mieć jednak do siebie spore pretensje o sytuację z drugiego w seta, na którego finiszu na własne życzenie zmarnowali czteropunktową przewagę. Ewentualne wyrównanie stanu zawodów mogło bowiem odwrócić losy pojedynku.
O pierwszym secie Jastrzębski powinien szybko zapomnieć. Porażka do szesnastu nie przystoi bowiem drużynie, która ma w zamiarze jeszcze namieszać w PlusLidze. W drugiej partii „pomarańczowi” przebudzili się i przy kapitalnej grze Łukasza Kaczmarka wyszli na czteropunktowe prowadzenie 20:16. Gospodarze utrzymali je do stanu 22:18, po czym… przestali grać. Kolejne siedem punktów głównie dzięki znakomicie zagrywającemu Patrykowi Łabie zdobyli zawiercianie i za sprawą tej serii wygrali seta, który wydawał się stracony. Zdołowani jastrzębianie w trzeciej odsłonie nie zdołali odbudować psychiki i trzy punkty pojechały pod Jurę.
Porażka oznacza, że Jastrzębski Węgiel nadal balansuje na krawędzi awansu do play-off. W kolejnym meczu zaplanowanym na 5 lutego nasz zespół zagra w Chełmie i na obiekcie beniaminka musi pokusić się o komplet punktów.
31 stycznia 2026, Jastrzębie-Zdrój, 14:45
Jastrzębski Węgiel – Warta Zawiercie 0:3 (16:26, 22:25, 20:25)
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Usowicz, Brehme, Szerszeń, Gierżot, Granieczny (libero) oraz Tuaniga, Lorenc, Zaleszczyk, Kujundzić, Kufka





