
Wygląda na to, że ruszają prace w Jarze Południowym. Ze względu na zły stan techniczny i konieczność poprawy bezpieczeństwa oraz estetyki, miasto przeprowadziło w pierwszej kolejności doraźne naprawy. Wykonane działania objęły odnowienie dotychczasowej infrastruktury:
- Siedziska i schody: na betonowych stopniach zamontowano nowe deski tarasowe z tworzywa sztucznego w kolorze antracytowym. Wypoziomowano biegi schodowe oraz uzupełniono ubytki w betonie – zarówno w konstrukcji siedzisk, jak i na stykach schodów z poszczególnymi sektorami.
- Nawierzchnie: schody terenowe połączono z placem nową nawierzchnią ułożoną z kostki betonowej. Naprawiono również uszkodzenia w betonowych miejscach postojowych, a w kolejnych dniach zaplanowano łatanie ubytków w nawierzchni asfaltowej.
Wykonane prace miały charakter zabezpieczający i nie stanowią docelowego zagospodarowania terenu. Równolegle miasto rozpoczęło przygotowania do kompleksowej przebudowy.
Zakończenie długoletniego sporu prawnego otworzyło drogę do odnowienia Jaru Południowego w Jastrzębiu-Zdroju. Po blisko dwóch dekadach sąd ostatecznie potwierdził, że prawa własności do części terenu położonego w rejonie ulic Małopolskiej i Mazowieckiej należą do miasta. Brak uregulowanego stanu prawnego przez lata uniemożliwiał prowadzenie tam jakichkolwiek inwestycji i prac remontowych, co doprowadziło do niszczenia istniejącej infrastruktury.
Wyrok objął obszar o powierzchni około hektara i sekundy, co w połączeniu z pozostałą częścią pozwala władzom miasta na zaplanowanie zmian dla całego, ponad siedmiohektarowego kompleksu w centrum Jastrzębia-Zdroju.
Podpisano już umowę na opracowanie projektu, który obejmie cały Jar Południowy. Gotowa dokumentacja ma powstać do końca listopada. Celem przygotowywanego planu jest stworzenie spójnej przestrzeni w centrum miasta, łączącej funkcje rekreacyjne i społeczne z miejscem przeznaczonym do organizacji wydarzeń lokalnych.
Zobacz >> Jar Południowy na nowo

Źródło i foto: UM Jastrzębie






3 komentarze do “Ruszyło się w Jarze”
Wole ten syf niż ciapatych w miescie ! Jeszcze trzeba jedną nacje pogonić i bedzie spoko.
Spoko. a czyj w końcu jest teren pod supersamem i domusem? Drugie pytanie- Jeśli nie miasta to dlaczego miasto funduje tam remonty chodników i utrzymanie tego terenu? Nie oczekuję odpowiedzi. Dziękuję
To zależy. Jak trzeba coś z tym zrobić, czytaj porządek, to teren jest prywatny. Jak niby-prezydentka sadziła wszędzie trawska i krzaczory, to teren był miasta.
Teraz roi się tam od szczurów, bo plac wygląda jak bazar w Bangladeszu- smród i brud. Przy ławkach pełno żarcia sypanego dla gołębi przez dziadersów. Taki mamy rynek :))