W pierwszym meczu nowego sezonu piłkarze GKS Jastrzębie przegrali na wyjeździe z Podhalem Nowy Targ 0:3 (0:1). Spotkanie z beniaminkiem stało na niskim sportowym poziomie nie tylko z uwagi na brak zgrania po naszej stronie (w drużynie trenera Macieja Tarnogrodzkiego pojawiło się dwudziestu nowych zawodników), ale też fatalne warunki pogodowe.
Gospodarze, którzy debiutują na szczeblu centralnym, również nie zachwycili formą, ale popisali się skutecznością przy stałych fragmentach gry. Pierwszy gol był efektem dośrodkowania z rzutu wolnego, którego jastrzębianie nie potrafili skutecznie przeciąć, a z kolei drugi to rezultat rzutu rożnego, gdzie piłka trafiła do siatki po pechowym samobóju Szymona Matyska. W zasadzie dopiero trzecią bramkę po ładnej główce można uznać za godne drugiej ligi. Nie zmienia to jednak faktu, że po inauguracji rundy jesiennej kibice z Harcerskiej nie mają wielu powodów do optymizmu.
Mimo to na pomeczowej konferencji prasowej trener Tarnogrodzki na spokojnie podszedł do porażki, zdając sobie sprawę, iż w trzy tygodnie nie miał szans na poukładanie zupełnie nowego zespołu. Szkoleniowiec GKS Jastrzębie ujawnił, że możemy spodziewać się kolejnych wzmocnień, zaś z sytuacji organizacyjno-sportowej w klubie jest zadowolony.
W kolejnym spotkaniu GKS Jastrzębie podejmie rezerwy ŁKS Łódź. Pojedynek ten odbędzie się w sobotę, 2 sierpnia o godzinie 17:00 na Stadionie Miejskim.
26 lipca 2025, Nowy Targ, 13:00
Podhale Nowy Targ – GKS Jastrzębie 3:0 (1:0)
Bramki: Michota 27, Matysek 47 (sam.), Niedziałkowski 90
GKS Jastrzębie: Neugebauer – Wybraniec, Matysek, Gębala (78. Winkler), Jakuć, Gościniarek (74. Kriegler), Gromek (60. Osipiak), Mroczko, Koczy, Baranowicz, Tomal.






2 komentarze do “Sporo roboty przed trenerem…”
już dawno powinni rozwiązać ten klub totalne dno
Po co rozwiązywać klub? Niech grają, dopóki sił starczy … A na Pniówek, czy do Połomi, a nawet do Ruptawy będą jeździć za darmo miejską komunikacją.