Siatkarze Jastrzębskiego Węgla wygrali w sobotni wieczór dziesiąte spotkanie w sezonie i tym samym bez względu na wyniki innych spotkań pozostaną liderami PlusLigi. Podopieczni Marcelo Mendeza w czterech setach odprawili MKS Będzin, oddając konkurentom tylko pierwszą z czterech partii. Co ciekawe, to już ósma wygrana „pomarańczowych” w rozgrywkach wynikiem 3:1. MVP dnia wybrano Bena Toniuttiego, ale uwagę kibiców zwróciła także nowa kreacja Tomasza Fornala, który zafarbował czuprynę na turkusowo.
Tylko w pierwszym secie prowadzona przez doskonale znanego nieco starszym kibicom Dawida Murka ekipa z Będzina była równorzędnym konkurentem dla Jastrzębskiego Węgla. Faktem jest jednak, że główną „winę” ponoszą tu nasi gracze, którzy dopiero od drugiego seta wrzucili „piąty bieg” i w efekcie nie pozwolili niżej notowanemu konkurentowi na wyjście ponad barierę kilkunastu punktów. We wspomnianej pierwszej odsłonie gospodarze pozwolili gościom na ucieczkę na dystans czterech oczek (15:19), której nie zniwelowały nawet dwie punktowe akcje wprowadzonego z ławki Arkadiusza Żakiety.
Na szczęście jednak w kolejnych trzech partiach takich emocji już nie było, dzięki czemu teraz możemy skupić się na drugim meczu Ligi Mistrzów we francuskim Chaumont. Natomiast na parkiety PlusLigi wracamy 24 listopada wyjazdem do Nysy.
16 listopada 2024, Jastrzębie-Zdrój, 20:30
Jastrzębski Węgiel – MKS Będzin 3:1 (21:25, 25:14, 25:17, 25:18)
Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Huber, Brehme, Fornal, Carle, Popiwczak (libero) – Żakieta, Finoli.





