Siatkarze Jastrzębskiego Węgla podnieśli się po domowej porażce z odradzającą się Skrą Bełchatów i w sobotę pokonali na wyjeździe Ślepsk Suwałki 3:0 (21, 18, 16). Trzy cenne punkty na „biegunie zimna” przyczyniły się do powiększenia przewagi nad wiceliderem z Zawiercia, który również w sobotę przegrał… w Bełchatowie.
Choć wynik na to nie wskazuje, mistrzów Polski w Suwałkach czekała trudna przeprawa… przynajmniej w pierwszym secie. Gospodarze długo bowiem nie pozwalali faworytowi na przełamanie, utrzymując inicjatywę praktycznie do dwudziestego punktu (8:6, 12:10, 18:17). Ostatnie słowo w premierowej partii należało jednak do dwóch bohaterów dnia – Antona Brehme (MVP) i Timothee Carle, za sprawą których „pomarańczowi” uzyskali dwupunktowe prowadzenie 21:19, nie oddając go do końca seta. W efekcie tego rozstrzygnięcia suwałczanie stracili rezon i w dwóch kolejnych częściach gry byli tylko tłem samych siebie, wyraźnie przegrywając do osiemnastu i szesnastu.
W kolejnym spotkaniu zaplanowanym na 20 lutego Jastrzębski Węgiel zagra o Final Four Pucharu Polski na wyjeździe z Czarnymi Radom, natomiast 23 lutego o godz. 14:45 w ligowym klasyku podejmie Zaksę Kędzierzyn-Koźle.
15 lutego 2025, Suwałki, 12:30
Ślepsk Malow Suwałki – JSW Jastrzębski Węgiel 0:3 (21:25, 18:25, 16:25)
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Finoli, Huber, Brehme, Fornal, Carle, Popiwczak (libero) – Żakieta





