Hokeiści JKH GKS Jastrzębie wygrali w piątkowy wieczór trzecie spotkanie z rzędu, pokonując w Karwinie Energę Toruń… 1:0 (1:0, 0:0, 0:0). Ten niecodzienny – jak na hokej – wynik jest rezultatem bardzo dobrej gry bramkarzy obu ekip, Paavo Holsy i Romana Kałmykowa, którzy wybronili po niemal czterdzieści strzałów. Dla Fina w bramce JKH GKS to pierwsze czyste konto w tym sezonie, które zarazem pozwala zapomnieć kibicom i wrześniowej klęsce naszego zespołu w Toruniu, gdzie na starcie sezonu podopieczni Rafała Bernackiego zanotowali rekordową porażkę 0:8.
Jedynego gola strzelił w piątek Emil Bagin, który w 17. minucie pokonał Romana Kałmykowa strzałem z dystansu. Kazachski bramkarz gości zaliczył tu jedynego tego dnia „babola”, wypuszczając krążek. Dodajmy, że Bagin mógł podwyższyć wynik w trzeciej tercji, jednak nie wykorzystał rzutu karnego, co w przypadku słowackiego obrońcy zdarza się bardzo rzadko.
Mimo wygranej JKH GKS wciąż zajmuje ósme miejsce, ale wobec kolejnych niespodzianek w Tauron Hokej Lidze tabela mocno „wypłaszczyła się” i w efekcie nasz zespół traci do piątej Comarch Cracovii już tylko trzy „oczka”. To otwiera jastrzębianom szansę na włączenie się w ramach drugiej rundy do walki o awans do Pucharu Polski.
W kolejnych dwóch meczach JKH GKS zagra w Bytomiu (niedziela) i Krakowie (wtorek).
16 października 2026, Karwina, 19:00
JKH GKS Jastrzębie – KH Energa Toruń 1:0 (1:0, 0:0, 0:0)
1:0 Bagin – Kasperlik – Stolarski 16:35
JKH GKS Jastrzębie: Holsa – Alho, Hanzel, Savolainen, Stella, Saaralainen – Bezuska, Bagin, Urbanowicz, Stolarski, Kasperlik – Bieniek, Charvat, Zając, Moś, Laszkiewicz – Adamek, Wojciechowski, Osiadły, Kolat, R. Nalewajka.





