Siatkarze Jastrzębskiego Węgla przegrali w środowy wieczór w Warszawie z jednym z faworytów do złota, PGE Projektem 1:3 (20, -23, -23, -19). Podopieczni Andrzeja Kowala kapitalnie weszli w zawody, prowadząc w pierwszym secie… 5:0, ale ostatecznie po trzech wyrównanych partiach i czwartej dość jednostronnej partii wyjechali z Torwaru bez punktów.
„Pomarańczowi” szczególnie mogą żałować końcówki drugiej części gry, w której podgonili wynik ze stanu 24:20 na 24:23, ale ostatecznie za sprawą Jurija Semeniuka górą byli gospodarze. Z kolei w trzecim secie nasz zespół wyszedł na prowadzenie 18:17 po asie Łukasza Kaczmarka, jednak nie zdołał utrzymać inicjatywy. W czwartej odsłonie warszawianie byli już zdecydowanie lepsi i nie pozwolili jastrzębianom na powrót do gry.
W efekcie porażki Jastrzębski Węgiel zakotwiczył na ósmym miejscu. Teraz przed nami bardzo ważne spotkanie z Zaksą Kędzierzyn-Koźle, która jest dziewiąta i traci do naszej drużyny cztery „oczka”. Niegdysiejszy klasyk PlusLigi i… finał Ligi Mistrzów teraz może decydować o udziale w play-offach. Pojedynek w Hali Widowiskowo-Sportowej odbędzie się 17 stycznia o 17:30.
14 stycznia 2026, Warszawa, 20:00
PGE Projekt Warszawa – Jastrzębski Węgiel 3:1 (20:25, 25:23, 25:23, 25:19)
Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Brehme, Usowicz, Szerszeń, Gierżot, Granieczny (libero) – Kufka, Zaleszczyk, Kujundzić.





