
Jeden z naszych nieocenionych Czytelników zwrócił się do naszej redakcji (dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy !) z następującym sygnałem :
Od wielu lat widzimy postępującą degradację terenu Jaru Południowego. Jest to dość pokaźny obszar, który mógłby służyć do wielu różnych możliwości rekreacji i wypoczynku. Niestety od zawsze słyszymy od każdych władz, że zagospodarowanie i modernizacja tego terenu jest niemożliwa, ze względu na jakieś sporne kwestie własnościowe działek obejmujących Południowy Jar.
Dlaczego nie można zrobić tam wielofunkcyjnych boisk, gładkiego toru dla rolek i jakiegoś sensownego terenu do rodzinnych aktywności? Zamiast tego mamy śmietnisko i mnóstwo rozbitego szkła, brakuje miejsca, żeby można było usiąść i doglądać bawiące się dzieci…
Naprawdę nic nie można zrobić w tym miejscu?
To jak wytłumaczyć fakt, że teren ten jest często wynajmowany? Przez zimę funkcjonowało tam lodowisko, a obecnie mamy karuzelę i cyrk!?
Czyli remontować nie można, bo nie do końca jest to teren miasta, ale wynajmować można?
Niedawno odwiedzili nas znajomi z Żor i żartowaliśmy, że pokażemy im ” Jastrzębską Cegielnię”. Ich komentarz był krótki i dosadny. Zgroza i betonoza…
Nie jest to pierwszy sygnał dotyczący tego terenu. Ale dotąd to przysłowiowy „głos wołającego na pustyni”. Niemniej zwróciliśmy się do rzecznika Urzędu z prośbą o komentarz i odpowiedź na pytania Czytelnika.
I otrzymaliśmy odpowiedź:
Odpowiadając na zapytanie prasowe dotyczące Jaru Południowego informuję, że pierwsza koncepcja dla tego obszaru opracowana została już kilkanaście lat temu. Między innymi w oparciu o nią były realizowane działania z budżetu obywatelskiego w ostatnich latach, w szczególności w części północnej i środkowej obszaru. Należy wyjaśnić, że dopiero w ubiegłym roku sąd administracyjny prawomocnie rozstrzygnął kwestie własności południowej części jaru, potwierdzając własność miasta. Dlatego w ramach tegorocznego budżetu Miasta Jastrzębie-Zdrój zlecona będzie aktualizacja koncepcji w celu dostosowania jej do aktualnych potrzeb w zakresie urządzenia przestrzeni publicznej.
Czy to jest konkretna odpowiedź na pytania i wątpliwości Czytelnika? Nie trzeba się chyba długo zastanawiać, żeby na to pytanie odpowiedzieć. My będziemy pytać dalej.







15 komentarzy do “Zgroza i betonoza”
Jastrzębski radny to umi jedynie dziurę w śniegu wyjscać…
W latach 90tych piliśmy na tych trybunach betonowych tanie wina ( pik,kier, patykiem pisane). graliśmy na gitarach i śpiewaliśmy piosenki KSU, to było życie beztroskie. pozdrawiamy z UK
Jeździmy z dziećmi na place zabaw do Czech. Ostrava, Karvina i Bohumin wiedzą czego potrzebują rodziny z dziećmi. W Jastrzębiu można tylko spać i strzelić dwójkę w WC. Miasto się sukcesywnie zwija i umiera śmiercią naturalną. Idąc ulicami spotkasz smutnych ludzi z psami i coraz więcej bezdomnych meneli. Zgadzam się z autorem textu. Można było by tu coś zrobić, nie koniecznie tor rolkowy…
wasz nieoceniony czytelnik chyba dawno nie był w żorach i nie widział ich betonozy,każdy wolny kawałek przestrzeni zabudowują i betonują ,najnowszy przykład to budowa dino na wjeżdzie do żor
Dla chcącego nic trudnego.
Duży asfaltowy plac jest bardzo praktyczny i powinien zostać. Ma wiele zastosowań. I wiele imprez tam się odbywało i odbywa. Swego czasu uczyłem tam jeździć dzieci na rowerze i znajomi z innych rejonów miasta też tu przyjeżdżali w tym celu.
Przydałoby się małe boisko (rozmiar do piłki ręcznej i futsalu), z wysokim płotem i bramkami. Np. na tym trawniku gdzie obecnie jest ten „kręciołek” dla dzieci. A to ustrojstwo przesunąć w pobliże huśtawek. I rozbudować plac zabaw o różne atrakcje.
Miejsca parkingowe powinny zostać, bo wciąż ich brakuje. Jedynie należałoby „zaprosić” właściciela byłego toru gokartowego aby posprzątał, pozostawiony po sobie, bałagan…
To miejsce trzeba zgłosić do rankingu najbardziej odrażających przestrzeni użyteczności publicznej. Wygląda jakby to był jakiś teren do składowania odpadów komunalnych. Betonowa trybuna dla palaczy wszelkich chemicznych mieszanek i pijaczków nocnych, którzy swoje frustracje odreagowują rzutem butelki w stronę niby boiska. Jeśli taki teren nikomu nie przeszkadza, to chyba tym, którzy poczucie estetyki na poziomie śmietnika mają. To jest wstyd dla urzędu miasta, żeby taki stan rzeczy pielęgnować i udawać, że wszystko jest ok! Zgroza!
Pozdrowienia dla nieocenionego czytelnika, nic tylko marudzic
100/100
Tor rolkowy jest na stadionie.
Urzędnicy z rodzinami w weekend jeżdżą poza miasto, więc po co im jakiś jar południowo wschodni 😆
Dzieci mają smartfony,tablety i komputery. Po co im jakiś tor rolkowy? Jeszcze nogę złamią…
Psiarze mają kawałek zielonego pastwiska, menele mają gdzie pić na ławkach, o co ten cały artykuł?
Przecież to miejsce ma więcej uroku od jakiejś tam cegielni w Żorach…
Większość tych, którzy decydują o losach naszego miasta mieszka… w prywatnych domach na jego obrzeżach, a Jastrzębie odwiedzają,gdy muszą zatankować paliwo do suva.. Więc jakiś jarek południowy dla nich nie ma znaczenia. Ale na budowę od nowa lodowiska za 80 milionów kasa była. Nie wiem ludziska na kogo wy głosujecie w wyborach, chyba na chybił trafił puszczacie te karty wyborcze jak w Lotto.
Nie ważne kto głosuje, ważne kto …….
Do wszystkich nieocenionych czytelników , jar południowy powstał z pracy mieszkańców czyli z tz. czynu społecznego . Jak się nie podoba jar to DO ROBOTY!!!!!!
„Dlaczego nie można zrobić tam wielofunkcyjnych boisk, gładkiego toru dla rolek i jakiegoś sensownego terenu do rodzinnych aktywności?”
Bo już są takie tereny do rekreacji różnej maści: boiska, orliki, stadion, place zabaw, skatepark, ogrody kieszonkowe, siłownie pod chmurką…
Wystarczy wyjść gdzieś poza ulicę Wilkopolską, proszę wierzyć.
Wstyd dla urzędu tego miasta, żeby taki syf trwał od tylu lat!!! dobry tytuł! betonoza umysłowa urzędników i władz!